Reklama

Rosyjski fiskus bezlitosny. Podnosi podatki firmom węglowym, choć produkcja spada

Wydobycie węgla w rosyjskich kopalniach spadnie w tym roku o 4,2 proc., a w 2023 r. o 9,5 proc. Jak szacuje rosyjskie ministerstwo gospodarki, sytuacja zacznie się zmieniać dopiero w 2024 i 2025 r. Wówczas produkcja powinna znów zacząć rosnąć. Mimo negatywnych prognoz dla rosyjskiego węgla, tamtejszy resort finansów podniesie obciążenia podatkowe dla firm sektora.

Obecna sytuacja rynkowa znacząco zmieniła szacunki resortu. Poprzednia prognoza zakładała wzrost produkcji do 2024 roku o prawie 12 proc., do 445 mln ton.      

Przemysł węglowy w Rosji boryka się z coraz większymi problemami ze względu na sankcje, które zaczęły obowiązywać 10 sierpnia tego roku. Problematyczne jest przekierowanie eksportu na rynki azjatyckie ze względu na ograniczenia logistyczne. Brakuje przepustowości na wschodnich szlakach, a szlaki morskie z portów północno-zachodnich i południowo-zachodnich są bardzo długie.

Ale problemem, jak podaje rosyjski resort gospodarki, jest też polityka środowiskowa i plany stopniowego wycofywania się z węgla w energetyce zadeklarowane przez wiele krajów.

Reklama

Bez sentymentów. Budżet centralny w potrzebie

Te pesymistyczne projekcje nie powstrzymują jednak rosyjskiego fiskusa przed podnoszeniem podatków dla firm z branży. W latach 2023-25 dodatkowe wpływy do budżetu z tytułu ceł eksportowych i przejściowy wzrost stawki podatku od wydobycia wyniosą 135,6 mld rubli - podaj "Kommiersant".

Szef ministerstwa finansów, Anton Siluanow, oznajmił, że podwyżka podatków związana jest z nadmiernymi zyskami osiąganymi przez firmy.

Eksperci prognozują, że zmniejszy się przede wszystkim produkcja węgla energetycznego. Według statystyk Metal Expert, dostawy tego paliwa na rynek rosyjski wzrosły między styczniem a lipcem o 6 proc., z kolei spadek eksportu w tym czasie wyniósł 10 proc. W tym czasie spadł m.in. eksport do Polski, Japonii i Tajwanu. Produkcja zmniejszyła się w siedmiu pierwszych miesiącach roku o 3 proc.

W tym czasie rosła jednak produkcja węgla koksowego, używanego do produkcji stali. Wzrost wyniósł 5 proc. Eksport tego produktu wzrósł o ponad 30 proc. Z kolei konsumpcja krajowa obniżyła się o 11 proc. ze względu na spadek produkcji stali w Rosji.

Azja chętna do zakupów, ale są problemy z transportem

Rosja w związku z unijnymi sankcjami od dłuższego czasu zwiększa sprzedaż surowców do Azji.  W sierpniu, po wprowadzeniu unijnego embarga na rosyjski węgiel, wzrosła sprzedaż surowca do Chin. Miesiąc do miesiąca eksport w tym kierunku wzrósł o 15 proc., do 8,4 mln ton. Z kolei w ujęciu rocznym wzrost wyniósł aż 57 proc.

Wśród importerów są też Indie. Zakupy w Rosji są dla nich korzystne finansowo ze względu na rabaty przy zakupie surowca rosyjskiego względem cen od innych dostawców. Import węgla do tego kraju wzrósł w ciągu sześciu miesięcy od inwazji Rosji na Ukrainę z 4,83 mln ton do 9,35 mln ton.

Eksperci szacują jednak, że eksport węgla z Rosji do Indii mógł spaść we wrześniu aż o 30 proc. ze względu na ograniczenia logistyczne. Wyzwaniem są zatłoczone trasy morskie i niedostępność masowców do przewozu surowca, ale też problemy z ubezpieczaniem dostaw rosyjskiego węgla do krajów trzecich, które pojawiły się w wyniku sankcji nałożonych przez Zachód.

Monika Borkowska

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »