Reklama

Rosyjskie społeczeństwo odczuwa recesję. Moskwa cierpi z powodu sankcji

Według wstępnych szacunków Banku Centralnego Rosji, PKB w II kwartale br. spadł o 4,3 proc., a w III kwartale spadnie o 7 proc. - wyliczają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego dowodząc, że sankcje nakładane na Rosję przez społeczność międzynarodową są skuteczne.

  • Kryzys gospodarczy w Rosji będzie się rozwijać, a część skutków sankcji ma charakter odłożony w czasie
  • Konsumpcja rosyjskich gospodarstw domowych spadła - wydatki w II kwartale zmniejszyły się realnie o 7,5 proc. rok do roku
  • Masowa ucieczka kapitału sprawia, że odłączanie gospodarki rosyjskiej od gospodarek państw rozwiniętych będzie zjawiskiem trwałym

"Recesję odczuwa także rosyjskie społeczeństwo. Konsumpcja gospodarstw domowych gwałtownie spadła - wydatki na towary i usługi w II kwartale zmniejszyły się realnie o 7,5 proc. rok do roku. Inwazja spowodowała skok inflacji, choć nie jest ona napędzana cenami surowców jak w UE. Jednocześnie utrzymują się niskie odczyty bezrobocia, lecz nie oddaje to faktycznego stanu gospodarki, ponieważ specyfika rosyjskiego rynku pracy polega na dużym udziale zatrudnienia nieformalnego oraz zatrudnienia w sektorze państwowym" - czytamy w nowym opracowaniu PIE.

Reklama

Jednocześnie PIE zauważa i potwierdza, że gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych na świecie sprawił, iż po rozpoczęciu inwazji wpływy budżetu Federacji Rosyjskiej z eksportu węglowodorów dynamicznie rosły. Jednak, w kolejnych miesiącach, sankcje oraz znaczna redukcja dostaw nawet do tych państw UE, które zgodziły się na płatności w rublach, sprawiają, że mimo rekordowych cen surowca, wpływy z eksportu gazu przestały rosnąć.

Eksperci PIE nie mają wątpliwości: Kryzys gospodarczy w Rosji będzie się jednak rozwijać, a część skutków sankcji ma charakter odłożony w czasie.

"Poprawa niektórych prognoz i utrzymywanie się części wskaźników na poziomie wyższym niż podczas kryzysu 2015 r. sprawiają, że badacze różnią się w ocenie skali negatywnego wpływu sankcji na rosyjską gospodarkę" - czytamy w komentarzu PIE.

Zagraniczne firmy opuszczają rosyjski rynek

Jedną z najbardziej niepokojących dla Kremla ocen zawiera wydany niedawno raport Yale CELI4, z którego wynika, że 1000 zagranicznych firm, które opuściły rosyjski rynek, może odpowiadać za tworzenie ok. 40 proc. rosyjskiego PKB.

"Masowa ucieczka kapitału sprawia, że odłączanie gospodarki rosyjskiej od gospodarek państw rozwiniętych (decupling) będzie zjawiskiem trwałym" - podsumowują analitycy PIE.

(js)

***


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »