Reklama

RPP pozostawiła stopy proc. na niezmienionym poziomie, główna nie mniej niż 3,50 proc.

Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, główna stopa NBP wynosi nadal nie mniej niż 3,50 proc. - podała RPP w środę w komunikacie.

Rada podjęła decyzję o podwyższeniu stopy rezerwy obowiązkowej o 50 pb z 3,00 do 3,50 proc. Decyzja ta ma zastosowanie do rezerwy obowiązkowej podlegającej utrzymaniu od dnia 31 grudnia 2010. Z 16 ankietowanych przez PAP ekonomistów 6 oczekiwało wzrostu stóp procentowych NBP o 25 pb na październikowym posiedzeniu decyzyjnym RPP. Kolejnych 6 ankietowanych spodziewa się zacieśnienia polityki pieniężnej o 25 pb w listopadzie. 4 ekonomistów uważa, że do końca tego roku stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie.

Środowa decyzja RPP oznacza, że stopa referencyjna NBP będzie wynosić nadal 3,50 proc., stopa lombardowa 5,00 proc., depozytowa 2,00 proc., redyskonta weksli 3,75 proc., zaś dyskonta weksli 4,00 proc.

Reklama

RPP poda uzasadnienie do najnowszej decyzji w środę na konferencji prasowej o godz. 16.

Tomasz Kaczor, Bank Gospodarstwa Krajowego

- Przewidywaliśmy ten scenariusz, czyli pozostawienie stóp procentowych bez zmian i podniesienie stopy rezerwy obowiązkowej. Wydawało się to rozsądnym kompromisem. Rada dała sygnał, że czuwa nad inflacją, a jednocześnie nie chciała przesadzić z reakcją. Członkowie RPP widzą, że jest dużo niewiadomych, nie jest pewne czy wzrost inflacji będzie kontynuowany, czy miał charakter jednorazowy. Myślę, że "jastrzębią" częścią komentarza po posiedzeniu, będzie ta dotycząca podwyżki rezerwy obowiązkowej. Natomiast w dalszym ciągu Rada będzie podkreślać, że czynniki sprzyjające podniesieniu stóp są niepewne i potrzeba jest więcej czasu na ich przeanalizowanie.

Piotr Bielski, BZ WBK

- Brak zmian poziomu stopy referencyjnej jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Ostatnie komentarze ze strony członków RPP wskazywały, że wniosek o podwyżkę nie zyska większości.

Jeśli chodzi o podwyżkę stopy rezerwy obowiązkowej o 50 pb to pojawia się pytanie, czy to jest substytut dla podwyżki głównej stopy czy działanie równoległe, niezależne. Raczej postrzegałbym to za działanie niezależne - sytuacja na rynku pieniężnym się normalizuje, sytuacja płynnościowa i obrotów międzybankowych się także normuje, więc stopa rezerwy obowiązkowej powraca do wcześniejszego poziomu. Nie do końca ma to związek z zaostrzaniem polityki pieniężnej, stopa ta służy głównie do pomocy w zarządzaniu płynnością sektora międzybankowego.

Nie wydaje mi się, żeby podwyżka stopy rezerwy o 50 pb, a nie np. o 25 pb była istotnym sygnałem, że np. Rada się spóźniła, bądź też, że jest to sugestia dotycząca wysokości następnego ruchu stóp procentowych. Podwyżka stopy rezerwy obowiązkowej może być także pewnym sygnałem, przygotowaniem dla rynku. Na dalsze komentarze należy jednak poczekać do konferencji po posiedzeniu RPP. Jest szansa, że w listopadzie RPP podniesie stopy. Jest jeszcze sporo danych przed nami, ale myślę, że szansa na to jest i raczej będzie to podwyżka o 25 pb.

Maja Goetting, Bank BPH

- Dzisiejsza decyzja RPP pokazuje, że w Radzie nadal dominuje postawa wyczekująca. Najprawdopodobniej w ocenie większości członków Rady decyzję o pozostawieniu stopy referencyjnej bez zmian uzasadniają m.in. umiarkowane tempo wzrostu gospodarczego w kraju oraz ryzyko osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie. Argumentem zwolenników utrzymywania stóp procentowych bez zmian jest też ryzyko zbyt szybkiego umocnienia złotego, po ewentualnej decyzji o podwyżce stóp, biorąc pod uwagę kontynuację ekspansywnej polityki pieniężnej przez banki centralne w największych gospodarkach rozwiniętych. Pomimo silnego odbicia inflacji we wrześniu (do poziomu środka celu inflacyjnego 2,5 proc.), prawdopodobnie część członków Rady argumentowała, że w kierunku jej ograniczenia będzie oddziaływać m.in. aprecjacja złotego. Zwolennikom zacieśniania polityki pieniężnej nie pomógł też z pewnością znaczący spadek oczekiwań inflacyjnych we wrześniu, poniżej bieżącego poziomu inflacji. Jednocześnie pomimo pozostawienia stopy referencyjnej bez zmian, podwyżka stopy rezerw obowiązkowych o 50 pb pokazuje nieco bardziej jastrzębie nastawienie w RPP. Decyzja o podwyżce rezerw obowiązkowych, mająca na celu m.in. zmniejszenie płynności sektora bankowego, oznacza jednak zaostrzenie polityki pieniężnej bez negatywnego efektu na kurs walutowy. Wpisując się w taką tendencję, NBP od października zaprzestał przeprowadzania operacji zasilających typu repo i swapów walutowych, biorąc pod uwagę stopniową poprawę sytuacji na krajowych rynkach finansowych i zanikający popyt ze strony sektora bankowego na instrumenty oferowane przez NBP w ramach tzw. pakietu zaufania. Najciekawsze w publikowanym dziś po południu oficjalnym komunikacie RPP po posiedzeniu będzie komentarz Rady do decyzji oraz przebieg ścieżki centralnej najnowszej projekcji inflacji i PKB.

Agnieszka Decewicz, Pekao SA

- Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, utrzymała stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, pozostawiając stopę referencyjną na 3,50 proc. Rada zdecydowała natomiast o podwyższeniu o 50 pkt. bazowych do 3,50 proc. stopę rezerw obowiązkowych (z 3,0 proc. teraz). Nowa stopa rezerwy obowiązkowej będzie obowiązywała od 31 grudnia. Decyzja Rady była zgodna z oczekiwaniami. Natomiast podwyżka stopy rezerwy obowiązkowej była pewnym zaskoczeniem, choć już wcześniej Rada sugerowała taką możliwość. Istotne będzie uzasadnienie tej decyzji, niemniej jednak podwyżka ta oznacza ograniczenie obiegu pieniądza w systemie, a w konsekwencji podaży bonów pieniężnych NBP. Z punktu widzenia rynków finansowych kluczowe będą informacje odnośnie do nowych projekcji inflacyjnej i PKB, które poznamy w komunikacie.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

- - - - -

Ograniczona presja płacowa i inflacyjna uzasadnia utrzymanie stóp

W ocenie RPP ograniczona obecnie presja płacowa i inflacyjna wraz ze spodziewanym napływem kapitału związanym z przedłużeniem polityki taniego pieniądza przez inne banki centralne oraz ze możliwością osłabienia tempa wzrost uzasadniają utrzymanie stóp.

"W ocenie Rady, ograniczona obecnie presja inflacyjna i płacowa w polskiej gospodarce oraz nieuwzględniona w scenariuszu bazowym październikowej projekcji inflacji i PKB możliwość zwiększenia się napływu kapitału do gospodarek wschodzących, w tym do Polski w warunkach wydłużenia okresu ekspansywnej polityki pieniężnej przez główne banki centralne w połączeniu z ryzykiem dalszego osłabienia wzrostu gospodarczego na świecie uzasadniają utrzymanie stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie" - napisano.

"Jednocześnie Rada będzie w dalszym ciągu analizowała ewentualne sygnały narastania presji inflacyjnej" - dodano.

CPI BĘDZIE ROSNĄĆ

W ocenie RPP mimo, że większość miar oczekiwań inflacyjnych pozostaje w pobliżu celu NBP to w kolejnych miesiącach CPI będzie rosła przez żywność, energię i VAT.

"We wrześniu 2010 r. roczna inflacja CPI wzrosła do poziomu celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. Do wzrostu inflacji przyczynił się głównie wzrost dynamiki cen żywności i - w mniejszym stopniu - energii. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii nie zmieniła się. Jednocześnie wzrosły pozostałe wskaźniki inflacji bazowej oraz dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu" - napisano.

"Większość miar oczekiwań inflacyjnych kształtuje się w pobliżu celu inflacyjnego NBP. W najbliższych miesiącach można oczekiwać dalszego wzrostu inflacji CPI, co wynikać będzie ze wzrostu cen żywności i energii. Ponadto w 2011 r. poziom cen może zostać nieznacznie podwyższony przez zapowiadaną zmianę stawek VAT" - dodano.

WZROST PKB W III KW. LEPSZY NIŻ W II

RPP ocenia, że wzrost PKB w III kwartale był wyższy niż w II.

"Dane dotyczące polskiej gospodarki w III kw. 2010 r. sygnalizują nieco wyższe tempo wzrostu gospodarczego w porównaniu z poprzednim kwartałem. Utrzymuje się szybki wzrost produkcji przemysłowej. W ostatnim okresie zwiększyła się dynamika produkcji budowlano-montażowej. Systematycznie rośnie wykorzystanie mocy wytwórczych. Utrzymuje się bardzo dobra sytuacja finansowa i płynnościowa przedsiębiorstw" - napisano.

"Równocześnie mimo poprawy bieżącej aktywności, w większości sektorów pogarszają się oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące popytu i produkcji. Przedsiębiorstwa zwiększają zatrudnienie, choć wyhamował spadek stopy bezrobocia rejestrowanego (po skorygowaniu o czynniki sezonowe). Wzrostowi zatrudnienia sprzyja utrzymywanie dyscypliny płacowej w firmach. W III kw. br. obniżyło się tempo wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Hamująco na wzrost płac może wpływać rosnąca aktywność zawodowa" - dodano.

- - - - -

RPP nie obawia się, aby wzrost cen żywności i energii utrwalił się

RPP nie obawia się, aby wzrost cen żywności i energii utrwalił się i przełożył, poprzez wzrost oczekiwań inflacyjnych, na inflację bazową - powiedział na konferencji prasowej prezes NBP, Marek Belka.

- Mamy sytuację, w której CPI wzrosła w ostatnim miesiącu i być może dalej wzrośnie z powodu wzrostu cen żywności i energii, natomiast inflacja bazowa jest na poziomie zdecydowanie bliskim celowi. Oznacza to, że mamy do czynienia z rozjechaniem się wskaźników inflacji. RPP jest zainteresowana, aby czynniki przejściowe nie utrwaliły się i nie przeszły na oczekiwania i do inflacji bazowej - powiedział.

- Nasze obawy, że ceny żywności i energii utrwalą się i 'zakażą' inflację bazową są mniejsze - dodał.

Belka dodał, że widzi pewną możliwość dalszej aprecjacji złotego.

Belka powiedział, że podwyżka stopy rezerwy jest pewnym sygnałem zacieśnienia polityki monetarnej.

- Zdajemy sobie sprawę, że stanowi to pewien sygnał dla rynku o sposobie, w jaki RPP widzi sytuację na rynku także w zakresie możliwych napięć inflacyjnych. Podniesienie stopy rezerwy obowiązkowej jest delikatnym sygnałem zacieśnienia polityki pieniężnej - powiedział.

Belka podkreślił, że RPP tradycyjnie będzie śledziła z uwagą wszystkie dane makroekonomiczne, zaś kluczowym sygnałem trwałego ożywienia w gospodarce będzie ożywienie popytu inwestycyjnego.

- Ostatnie dane wskazują na umacnianie się ożywienia w przemyśle, w produkcji budowlano-montażowej przy bardzo dobrej, z mojego punktu widzenia, sytuacji na rynku pracy, z punktu widzenia kształtowania się inflacji. Mamy do czynienia ze wzrostem zatrudnienia, w części gospodarki objętej badaniami GUS, przy tym zauważyliśmy we wrześniu pewien niewielki wzrost bezrobocia, to oznacza, że rośnie aktywność zawodowa społeczeństwa, co nam zwiększa produkt potencjalny - powiedział prezes NBP.

- Obserwujemy stronę kredytową, widzimy zmieniające się z miesiąca na miesiąc ożywienie kredytów dla przedsiębiorstw. Kredyty walutowe rosną dosyć szybko. Czekamy na ożywienie w popycie inwestycyjnym sektora prywatnego, to będzie dowód na ożywienie pełnokrwiste, o szerokiej podstawie - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »