Reklama

Rząd przyjął projekt nowelizacji budżetu na 2013 r.

Rząd na wtorkowym posiedzeniu przyjął projekt nowelizacji budżetu państwa na 2013 rok, zwiększającej deficyt o około 16 mld zł wobec 35,6 mld zł zapisanych w ustawie - poinformowało PAP Centrum Informacyjne Rządu. Ograniczenie wydatków budżetowych w projekcie nowelizacji wynosi 7,656 mld zł wobec wcześniej zapowiadanych przez przedstawicieli rządu 8,5-8,6 mld zł. Dochody budżetowe w tym roku mają być niższe niż zapisano w ustawie o około 23,7 mld zł.

- W ciągu ostatnich 13 lat rząd trzykrotnie dokonywał nowelizacji budżetu - w 2001 r. zrobił to dwukrotnie. Kolejne powiększenie deficytu powyżej planu nastąpiło w 2009 r. W tym roku jednak w państwowej kasie zabraknie więcej niż wówczas.

W 2001 r. do rewizji budżetu rząd został zmuszony znacznym ubytkiem dochodów, spowodowanym niższym tempem wzrostu gospodarczego, niższą inflacją oraz mocnym w pierwszym półroczu złotym. W efekcie w lipcu musiał zwiększyć deficyt o 8,6 mln zł - do 29,14 mld zł.

Dodatkowych środków nie starczyło jednak na długo i w listopadzie doszło do kolejnej nowelizacji. Tym razem rząd zwiększył deficyt o dodatkowe 3,8 mld zł, a środki te miały być przeznaczone na spłatę zaległych zobowiązań budżetu wobec sektora finansów publicznych. Chodziło m.in. o spłatę zaległych zobowiązań budżetu, aby nie narastały w tempie karnych odsetek.

Reklama

"Dotyczy to na przykład zaległości tkwiących w Funduszu Pracy, w płatnościach dla kombatantów, w służbie zdrowia, związanych z procedurami wysokospecjalistycznymi. Także zaległości wobec PKO BP związanych z realizacją książeczek mieszkaniowych. Razem na 3,8 mld zł" - mówił wtedy ówczesny szef resortu finansów Marek Belka.

Kolejną nowelę, już za kadencji ministra finansów Jacka Rostowskiego, przeprowadzono w 2009 r. i przewidywała ona wzrost deficytu budżetowego z 18,2 mld zł do 27,2 mld zł. Również i w tym przypadku powodem noweli było znaczne spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego.

W tegorocznym budżecie resort Jacka Rostowskiego założył, że nasza gospodarka będzie rozwijać się w tempie 2,2 proc. PKB, a średnioroczna inflacja wyniesie 2,7 proc. Wiadomo jednak, że szacunki te się nie sprawdzą, a sam resort finansów obecnie przewiduje, iż dynamika PKB wyniesie 1,5 proc.

Ważne

Według ustawy budżetowej dochody miały wynieść 299 mld 385 mln 300 tys. zł, a wydatki miały być nie wyższe niż 334 mld 950 mln 800 tys. zł. W efekcie tegoroczny deficyt miał nie przekroczyć 35 mld 565 mln 500 tys. zł. Przed miesiącem premier Donald Tusk poinformował, że w państwowej kasie zabraknie w tym roku ok. 24 mld zł. W efekcie deficyt ma zostać zwiększony o 16 mld zł, a dodatkowo rząd zakłada oszczędności na poziomie ok. 8,5 mld.

Ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak ocenił, że nowelizacja budżetu to nie koniec świata. "To nie jest tak, że nagle rząd prowadzi zupełnie nieodpowiedzialną politykę. Z drugiej jednak strony sam fakt, że ona ma miejsce, też nie świadczy dobrze o tym, jak tegoroczny budżet był planowany, zwłaszcza że od samego początku było wiadomo, że optymizm ministra finansów dotyczący dynamiki dochodów jest bardzo duży" - ocenił.

Dodał, że zwykle nowelizacja budżetu jest związana z dekoniunkturą i sytuacją, gdy wpływy budżetowe są niższe niż były planowane. "Efekt jest więc taki, że aby utrzymać poziom deficytu na poziomie limitu, trzeba byłoby mocno obciąć wydatki, a te z kolei w dużej mierze są zdeterminowane ustawami, które trudno zmienić na przestrzeni roku. Dlatego zwykle wtedy dochodzi do nowelizacji budżetu i poziom planowanego deficytu jest podnoszony" - powiedział.

Podobnego zdania jest główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. "Jeśli przyjmiemy, że dziura w budżecie jest następstwem tego, że założenia na podstawie których był on konstruowany były zbyt optymistyczne, to będzie to prawdą. Gdy jednak rząd przyjmował założenia do budżetu, były one zbliżone do rynkowych prognoz. Analitycy mieli prognozy bardzo zbliżone, a nawet czasami wyższe. Wtedy nic nie wskazywało, że ta sytuacja może się tak potoczyć. To w pewnym sensie usprawiedliwienie dla rządu. Być może gdyby nie kryzys na świecie, to tych dwóch ostatnich nowelizacji, czyli w latach 2009 i 2013, by nie było" - zaznaczyła.

"Nie można jednak pominąć tego, że rząd cały czas nie podejmuje reform, które spowodowałyby zmniejszenie wydatków sztywnych w budżecie" - dodała. Wśród tych reform wymieniła m.in. likwidację przywilejów emerytalnych, czy reformę KRUS.

W tym samy tonie wypowiadał się Adam Antoniak. "Mamy problem na poziomie strukturalnym, gdyż nasz budżet od co najmniej 20 lat się nie domyka. Dzieje się tak nie dlatego, że koniunktura jest słaba, ale dlatego, że poziom wydatków jest nieadekwatny do poziomu dochodów. Potrzebna jest analiza, i po stronie wydatków i po stronie dochodów - tego, co trzeba byłoby zrobić, które kategorie wydatków są efektywne i osiągają te cele, które rząd chce zrealizować. Skala marnotrawstwa środków jest bardzo duża" - ocenił.

Dodał, że chodzi m.in. o wydatki prospołeczne. "Jeśli się bliżej temu przyjrzeć, to bardzo często środki, które są przeznaczane na pomoc społeczną, nie trafiają do tych osób, które ich najbardziej potrzebują. Poziom wydatków jest duży, a tak naprawdę celów, które mielibyśmy realizować, nie osiągamy" - wskazał.Stwierdził też, że należałoby przyjrzeć się efektywności systemu podatkowego, przywilejom emerytalnym, czy systemowi ochrony zdrowia.

Co w budżecie piszczy? Rząd na wtorkowym posiedzeniu przyjął projekt nowelizacji budżetu państwa na 2013 rok ze wzrostem deficytu o około 16 mld zł z 35,6 mld zł zapisanych w ustawie - poinformowało PAP Centrum Informacyjne Rządu. Ograniczenie wydatków budżetowych w przyjętej nowelizacji wynosi 7,656 mld zł wobec wcześniej zapowiadanych przez przedstawicieli rządu 8,5-8,6 mld zł. Dochody budżetowe w tym roku mają być niższe niż zapisano w ustawie o około 23,7 mld zł. "Na pewno jak zawsze zakładamy pewną poduszkę w relacji do limitu deficytu. Deficyt w ustawie budżetowej jest górnym dopuszczalnym limitem. Normalnie wynosi to kilka miliardów między 10 a 3 mld zł. Dzisiaj w tak zmiennej sytuacji i tak trudnej do zaprognozowania, nie chciałbym powiedzieć ile dokładnie to będzie wynosiło, na pewno poduszka jest wbudowana w nowelizację" - powiedział na konferencji prasowej wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski komentując projekt noweli. Jak wynika z komunikatu CIR, po zmianach budżet państwa na 2013 rok będzie kształtował się następująco: dochody budżetu państwa - 275.729,440 mln zł; wydatki budżetu państwa - 327.294,440 mln zł; deficyt - 51.565,000 mln zł. "Łączna kwota podatkowych i niepodatkowych dochodów budżetu państwa wyniesie 275.729,440 mln zł. Dochody budżetu państwa w okresie I-VII 2013 r. wyniosły 158,5 mld zł (dane szacunkowe), co stanowiło 53,0 proc. dochodów zaplanowanych w ustawie budżetowej na 2013 r. W omawianym okresie dochody były o 7,5 mld zł (4,5 proc.) niższe, niż w analogicznym okresie 2012 r." - napisano. "Znaczne spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego spowodowało, że w omawianym okresie, w przypadku większości wpływów podatkowych (VAT, akcyza, CIT) zanotowano spadek w stosunku do analogicznego okresu 2012 r. Jedynie w przypadku podatku PIT zanotowano wzrost (do analogicznego okresu 2012 r.) o 4,8 proc." - dodano. "Prognozowany ubytek dochodów budżetu państwa w 2013 r. w stosunku do kwoty prognozowanej w ustawie budżetowej na 2013 r. wyniesie 23,7 mld zł, czyli 7,9 proc. Spodziewane w 2013 r. znaczne spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego w największym stopniu wpłynie negatywnie na dochody podatkowe, w szczególności na dochody z VAT oraz CIT" - głosi komunikat. FINANSOWANIE DEFICYTU BUDŻETU PAŃSTWA Zgodnie z komunikatem CIR przewiduje się, że w 2013 roku deficyt budżetu państwa wyniesie nie więcej niż 51.565,0 mln zł wobec planowanego w ustawie na poziomie 35.565,5 mln zł, nadwyżka budżetu środków europejskich nie ulega zmianie wobec planowanej w ustawie na poziomie 6.154,5 mln zł, ujemne saldo przychodów z prywatyzacji i ich rozdysponowania wyniesie 9.432,3 mln zł wobec planowanego w ustawie na poziomie 10.089,8 mln zł. "Przedstawione pozycje w łącznej kwocie 54.886,9 mln zł (wobec 39.500,7 mln zł w ustawie) zostaną sfinansowane następująco: finansowanie krajowe ukształtuje się na poziomie 29.014,0 mln zł (w ustawie 22.636,7 mln zł), finansowanie zagraniczne wyniesie 25.828,7 mln zł (w ustawie 16.864,0 mln zł)" - napisano. "Najważniejsze zmiany dotyczą: zwiększenia deficytu budżetu państwa o ok. 16.000,0 mln zł (15.994,500 mln zł), wzrostu finansowania krajowego o 6.377,9 mln zł, co głównie jest efektem wzrostu finansowania w skarbowych papierach wartościowych, wzrostu dodatniego salda środków na rachunkach złotowych budżetu państwa przy pogłębieniu ujemnego salda pożyczek udzielanych z budżetu państwa, wzrostu finansowania zagranicznego o 8.964,6 mln zł w efekcie głównie wzrostu finansowania z tytułu kredytów zaciąganych w międzynarodowych instytucjach finansowych, wzrostu salda z tytułu pozostałych przychodów i rozchodów w wyniku m.in. zwiększonej skali sprzedaży środków walutowych) przy spadku finansowania w obligacjach emitowanych na rynkach zagranicznych" - dodano.

WYDATKI BUDŻETU PAŃSTWA

CIR podaje, że zmiana uwarunkowań prognozy makroekonomicznej spowodowała konieczność ograniczenia wydatków budżetu państwa na rok 2013. "Łączna kwota proponowanego zmniejszenia wydatków wynosi 7.656,360 mln zł" - napisano. "Przyjęty poziom ograniczenia przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu deficytu stanowi realizację działań mających na celu zapewnienie wykonywania zadań państwa w warunkach dekoniunktury. Ograniczenie wydatków w większym zakresie utrudniłoby lub uniemożliwiłoby skuteczne przeciwdziałanie dalszemu pogłębianiu spowolnienia gospodarczego" - napisano. "W projekcie nowelizacji budżetu przewidziano zmniejszenia wydatków w poszczególnych częściach budżetowych (ministerstwach, urzędach centralnych, działach, administracji wojewódzkiej, współfinansowaniu projektów z udziałem środków z UE, wynikające głównie z powstałych oszczędności po postępowaniach przetargowych lub zmianach harmonogramu realizacji niektórych przedsięwzięć)" - dodano. Rząd przyjął także projekt tzw. ustawy okołobudżetowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »