Reklama

Rząd zajmie się problemem smogu 17 stycznia

17 stycznia problemem smogu zajmie się rząd; Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów został zobowiązany do wypracowania rozwiązań - poinformowała w poniedziałek wieczorem na Twitterze premier Beata Szydło.

17 stycznia problemem smogu zajmie się rząd; Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów został zobowiązany do wypracowania rozwiązań - poinformowała w poniedziałek wieczorem na Twitterze premier Beata Szydło.

W poniedziałek wieczorem premier Beata Szydło opublikowała na Twitterze pismo, w którym zwraca się do przewodniczącego KERM, wicepremiera Mateusza Morawieckiego - "w związku z zaistniałym zagrożeniem związanym z wysokim stężeniem zanieczyszczeń powietrza (smogiem) na znacznym obszarze kraju" - "o wprowadzenie pod obrady najbliższego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów tej kwestii w celu przygotowania stosownych rekomendacji dla Rady Ministrów na 17 stycznia 2017 r.".

O tym, że kwestia czystości powietrza w kraju ma być tematem najbliższego posiedzenia Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, premier poinformowała już wcześniej na konferencji prasowej.

Reklama

Jak tłumaczyła Beata Szydło, chodzi o to, aby "najbliższe posiedzenie tego komitetu było poświęcone właśnie kwestii czystości powietrza w Polsce, bezpieczeństwa z tym związanego i zdrowia Polaków". - Myślę, że w najbliższym czasie będę państwa mogła poinformować, jakie działania konkretne zostaną podjęte przez rząd, ponieważ - tak jak wcześniej powiedziałam - na najbliższym posiedzeniu KERM ta kwestia zostanie przedstawiona, omówiona i zostaną przedstawione rządowi rekomendacje - dodała.

W poniedziałek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) poinformował, że średnie dobowe stężenie pyłu PM10 przekraczające poziom informowania wynoszący 200 mikrogramów na m sześc. zarejestrowano w niedzielę w Jaśle, Nowej Rudzie, Zdzieszowicach, Krakowie, Skawinie, Kielcach, Nowinach, Nowym Targu, Otwocku i Piotrkowie Trybunalskim.

Natomiast przekroczenie poziomu alarmowego (czyli średnio na dobę 300 mikrogramów na m sześc.) zanotowano w niedzielę w Radomsku, Rybniku, Żywcu, Zabrzu, Częstochowie, Wodzisławiu Śląskim.

Według GIOŚ smog jest wynikiem niesprzyjających warunków meteorologicznych: bezwietrznej pogody, braku opadów i niskich temperatur powietrza, a także powiązanej z nimi emisji spalin z indywidualnych kotłów grzewczych oraz kominków w środkowej i południowej Polsce.

Według GIOŚ poprawy jakości powietrza można spodziewać się od środy.

"Znacząca poprawa jakości powietrza jest spodziewana wraz we wzrostem prędkości wiatru sprzyjającej rozprzestrzenieniu się zanieczyszczeń od 11 stycznia (godz. 3-6 rano). Około godz. 12 w środę na większości obszaru kraju będzie dominował wiatr o prędkości 5-8 m/s, w tym samym czasie na północy i na zachodzie kraju będzie występował wiatr o prędkości 8-11 m/s, a nawet w województwie dolnośląskim miejscami będzie występował wiatr z prędkością do 14 m/s, co powinno znacząco obniżyć stężenia zanieczyszczeń" - podał w komunikacie GIOŚ.

Z powodu smogu kilka miast w Polsce zrezygnowało z pobierania opłat za przejazdy komunikacją miejską.

..........................

W czasie zimy najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka jest pył zawieszony zawierający cząsteczki o bardzo małych rozmiarach - powiedział PAP prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP dr Piotr Dąbrowiecki.

"Pył ten drażni górne oraz dolne drogi oddechowe i wywołuje objawy podobne do przeziębienia, takie jak katar i kaszel, bo organizm chce się pozbyć nagromadzonych zanieczyszczeń" - zwraca uwagę specjalista.

W wyniku spalania biomasy do atmosfery zwykle przedostaje się wiele zanieczyszczeń, takich jak tlenki węgla, siarki, azotu i ozon oraz benzopireny. - Bardzo niebezpieczny wśród zanieczyszczeń jest pył zawieszony PM10, czyli taki, który zawiera cząsteczki stałe (aerozole atmosferyczne - PAP) o średnicy do 10 mikrometrów - podkreśla dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Specjalista wyjaśnia, że tak małe cząsteczki, które stanowią zaledwie jedną trzydziestą ludzkiego włosa, wnikają do układu oddechowego, zarówno do górnych jak i dolnych dróg oddechowych. Drażnią one błonę śluzową i powodują stan zapalny, wywołują także katar i kaszel, a zatem objawy podobne do przeziębienia, często mylone są z infekcjami.

- Z badań przeprowadzonych w Krakowie wiemy, że przeziębienia u dzieci 2-3-krotnie częściej występują wtedy, kiedy większe jest zanieczyszczenie powietrza, ponieważ na stan zapalny błony śluzowej wywołany przez pył zawieszony nakładają się patogeny - podkreśla dr Dąbrowiecki.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka jest pył zawieszony PM 2,5, czyli zawierający najmniejsze cząsteczki (o średnicy nie większej niż 2,5 ?m). Łatwiej wnika on do dolnych dróg oddechowych, wywołując stan zapalny płuc ale może przenikać też (przez pęcherzyk płucny) do układu krążenia nasilając zjawisko miażdżycy.

Dr Dąbrowiecki tłumaczy, że organizm broni się przed zanieczyszczenia atmosferycznymi, zwiększając w drogach oddechowych wydzielanie śluzu, żeby chronić śluzówkę, ale może również obkurczać oskrzela. - Skutkiem tego jest duszność i świszczący oddech, czyli reakcja astmatyczna, która częściej zdarza się u alergików, a w Polsce jest dużo - ocenia się, że uczulonych jest 40 proc. Polaków - podkreśla.

Specjalista przyznaje, że pyły zwieszone nasilają również dolegliwości układu krążenia i zwiększają ryzyko zgonu. Małe cząsteczki w atmosferze poprzez pęcherzyki płucne potrafią wnikać do układu krążenia. Gdy przedostaną się do tętnic wieńcowych, mogą nasilać stan zapalny, destabilizować blaszki miażdżycowe, co grozi ich pęknięciem i zawałem serca. Podobnie są w stanie przyczynić się do powstania niedokrwiennego udaru mózgu (powodowanego zatkaniem tętnicy doprowadzającej krew do mózgu).

- Zanieczyszczenia atmosfery pyłem zawieszonym nasilają arytmie serca, zarówno w postaci migotania przedsionków, jak i szczególnie groźnej arytmii komorowej, która może się skończyć nagłym zgonem sercowym - powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP dr Dąbrowiecki.

Mniejsze dotlenienie organizmu z powodu wdychania smogu oraz obkurczenia oskrzeli powoduje, że serce pracuje pod większym obciążeniem. Zdaniem specjalisty z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem co roku w Polsce umiera ok. 48 tys. osób.

U ludzi zdrowych smog jest jedynie dodatkowym utrudnieniem dla organizmu, przede wszystkim zwiększa ryzyko infekcji. Zagrożone jest głównie zdrowie i życie osób starszych oraz cierpiących na schorzenia układu oddechowego i choroby sercowo-naczyniowe. U dzieci częściej występuje zapalenie spojówek, nieżyt górnych dróg oddechowych oraz kaszel i katar.

Pulmonolog i alergolog prof. Jerzy Kozielski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach w wypowiedzi dla PAP zwraca uwagę, że smog upośledza funkcje obronne dróg oddechowych, torując drogę infekcjom. W okresie nasilających się zanieczyszczeń atmosferycznych większa jest też absencja chorobowa.

Z badań przeprowadzonych pod kierunkiem dr. Mieczysława Leśnioka z Katedry Klimatologii Uniwersytetu Śląskiego wynika, że u dzieci dolegliwości układu oddechowego wywoływane przez zanieczyszczenia atmosferyczne związane z tzw. niską emisją, zwykle pojawiały się nie w tym dniu, kiedy występował smog, ale od jednego do trzech dni później.

- W Polsce na niską emisję przypada 75-80 proc zanieczyszczeń pyłem zawieszonym. Największym ich źródłem jest spalanie węgla niskiej jakości, szczególnie miału węglowego, który emituje od 10. do nawet 20. razy więcej pyłów - podkreślił dr Dąbrowiecki. Dodał, że w dużych aglomeracjach, takich jak Warszawa, głównie źródłem zanieczyszczeń są samochody z silnikami diesla, szczególnie te starszej generacji lub te, z których usunięto filtr cząstek stałych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »