Reklama

Rzuć palenie lub szukaj mniej szkodliwych alternatyw

W Polsce papierosy nałogowo pali jedna piąta społeczeństwa. Z badań przeprowadzonych przez Kantar Polska (2019 r.) na zlecenie Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że 21 proc. Polaków to regularni palacze, a w 34 proc. polskich domów pali się tytoń. Podjęcie próby pożegnania się z nałogiem w najbliższym czasie zadeklarowało 13 proc. palaczy. Może warto zacząć już teraz?

Dym tytoniowy zawiera ok. 7 tys. pierwiastków i związków chemicznych. Wśród nich znajduje się ok. 70 substancji rakotwórczych. Jak wskazują lekarze, to nie nikotyna a dym tytoniowy jest przyczyną większości chorób, a nikotyna sama w sobie odpowiada za uzależnienie od tytoniu. Palenie przyczynia się do występowania nowotworów: płuc, jamy ustnej, gardła i krtani, przełyku i żołądka, pęcherza moczowego, nerek, trzustki, szyjki macicy i ostrej białaczki szpikowej. Istnieje silna zależność między liczbą wypalanych dziennie papierosów a prawdopodobieństwem wystąpienia zawału serca i chorób układu krążenia. Palenie ma także wpływ na rozrodczość, a dokładniej na obniżenie płodności.

Korzyści z rzucenia

Reklama

Z badań naukowych z 2015 roku wynika, że średnia liczba utraconych lat życia na każdy zgon z powodu palenia tytoniu w grupie wiekowej 35-69 to 22 lata. Palenie papierosów przez rok skraca życie o ok. 3 miesiące, a samo uzależnienie od tytoniu jest oficjalnie uznane za chorobę. Powodów do pożegnania się z nałogiem jest więc aż nadto. A korzyści wynikające z rzucenia palenia widać gołym okiem.

Jak wskazywał podczas konferencji "Nikotynizm a zdrowie - nowe wyzwania dla zdrowia publicznego" prof. Wojciech Drygas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, już po ośmiu godzinach bez papierosa poziom tlenku węgla i tlenu we krwi wraca do normy. Po dobie zmniejsza się ryzyko zawału serca, a po dwóch dobach zmysły smaku i węchu wyostrzają się. W okresie od dwóch tygodni do trzech miesięcy poprawia się krążenie, zwiększa się wydolność fizyczna i poprawiają się parametry funkcjonowania płuc. W czasie od jednego do dziewięciu miesięcy zmniejsza się kaszel, ryzyko zapalenia zatok nosowych, zwiększa się wydolność oddechowa i rzadziej czujemy się zmęczeni. Rok przerwy od papierosów sprawia, że o połowę zmniejsza się ryzyko choroby wieńcowej serca w porównaniu z osobami, które nadal palą. Po pięciu latach spada ryzyko udaru mózgu, a po dziesięciu latach ryzyko raka płuca spada o połowę. 15 lat bez papierosów oznacza spadek ryzyka udaru mózgu do poziomu obserwowanego u osoby, która nie miała do czynienia z nałogiem. Podobnie jest z ryzykiem choroby wieńcowej.

Jak rzucić?

Co powinna zatem zrobić osoba, która chce pożegnać się z paleniem papierosów? Lekarze rekomendują korzystanie z kompleksowej pomocy lekarsko-psychologicznej na każdym etapie walki z nałogiem. W kraju funkcjonują poradnie antynikotynowe oraz Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym. Pierwszym krokiem powinno być skorzystanie z porady lekarskiej. Chodzi tu o edukację odnośnie do szkodliwości palenia tytoniu. Następny ruch to leczenie farmakologiczne, na przykład przy wykorzystaniu cytyzyny. To substancja naturalna, którą pozyskuje się z krzewu zwanego złotokapem. Od kilku dekad jest stosowana do zwalczania nałogu tytoniowego, bo pobudza autonomiczny układ nerwowy w sposób podobny jak nikotyna. Jeżeli cytyzyna okaże się nieskuteczna, często rekomendowane są preparaty nikotynozastępcze, albo leczenie farmakologiczne przy użyciu innych substancji, np. bupropionu czy warenikliny.

Pewną alternatywą w leczeniu pacjentów palących papierosy jest zamiana ich na produkty, które podgrzewają tytoń, zamiast go spalać. Jak wskazują niektórzy lekarze, to jednak rozwiązanie dla tych, którzy z palenia tytoniu nie są w stanie zrezygnować, a zastosowane metody leczenia okazały się nieskuteczne. Wtedy można zadziałać na zasadzie wyboru "mniejszego zła".

- Heet-not-burn nie może być lansowane w postaci polecania do zażywania, ale jest alternatywą dla kogo? U takich osób, u których nic nie zadziała. Ostatecznie, zdarzyło mi się zalecić kilka razy przejście na HnB, kiedy nic nie pomogło. To takie osoby, u których nie ma żadnych szans na działania psychologiczno-behawioralne - mówił podczas konferencji o nikotynizmie prof. Paweł Górski z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Same produkty Heet-not-Burn, na przykład popularny na polskim rynku podgrzewać tytoniu typu IQOS, redukują dwutlenek węgla o ok. 98 proc. i przyczyniają się do zmniejszenia ekspozycji na substancje smoliste. Z niezależnego badania w ramach ITC Japan Survey wynika, że osoby, które sięgają po HnB to tylko w 1 proc. nowi konsumenci tytoniu. 67,8 proc. stanowią aktualni palacze, a 25 proc. osoby, które kiedyś paliły papierosy.

d.p.

Dowiedz się więcej na temat: palenie tytoniu | papierosy | dym tytoniowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL