Na sierpniowym posiedzeniu Sejmu posłowie przyjęli ustawę o Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Jej zapisy wykraczają jednak stricte poza NABE i nowelizują inne ustawy - jak tę o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych i inwestycji towarzyszących.
Ustawowa karuzela w parlamencie
Jak wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna" wycofano się z wprowadzenia zmian o liczbie miejsc parkingowych i minimalnej powierzchni, jaka ma być przeznaczona na usługi i handel w inwestycjach mieszkaniowych. Obecnie jedno miejsce postojowe przypada na jedno mieszkanie w strefie śródmiejskiej, zaś poza nią jest to 1,5 miejsca. Wynika to z Ustawy z dnia 26 stycznia 2023 r. o zmianie ustaw w celu likwidowania zbędnych barier administracyjnych i prawnych, dla inwestycji mieszkaniowej.
Przeciwni tym zapisom prawa byli samorządowcy czy deweloperzy, dla których zwiększenie liczby miejsc parkingowych byłoby nie lada wyzwaniem w wielu dzielnicach miast. Po pierwsze, w wielu miejscach nie ma dostatecznej powierzchni, aby spełnić ten wymóg, zaś po drugie - wpłynęłoby to na podwyższenie kosztów budowy, a więc i cen dla klientów. Poprawka w ustawie o NABE ma przywrócić poprzednie zasady, zgodnie z którymi zniesiony zostanie wskaźnik 1,5 miejsca na jedno mieszkanie, a także minimalne 5 proc powierzchni inwestycji mieszkaniowej na inne cele, jak usługi czy handel.
Jeśli poprawki zostaną przyjęte w dalszym toku prac nad ustawą, o liczbie miejsc będą decydować gminy - tak, jak było to poprzednio. "DGP" podkreśla, że posłowie już na etapie przyjmowania ustawy, która zmieniała obowiązujące zasady, chcieli wycofać się z przyjętego wskaźnika, licząc na to, że zrobi to Senat, który jednak odrzucił cały projekt. Odrzucenie senackiego weta oznaczało ostatecznie przyjęcie ustawy w całości.
Teraz to senatorowie zajmą się ustawą o NABE.











