Reklama

Słodki biznes - rynek słodyczy zwiększy wartość do 14 mld zł

W najbliższych latach należy spodziewać się systematycznych, ale stosunkowo niewielkich przyrostów wartości sprzedaży rynku słodyczy. Szacuje się, że do 2018 roku wartość rynku zwiększy się w sumie o 9 proc. i zbliży do poziomu 14 mld złotych.

Największym segmentem polskiego rynku słodyczy są wyroby czekoladowe. Drugim co do wielkości segmentem są słodkie i słone przekąski (19 proc. rynku). W ich przypadku wartość sprzedaży pozostaje od kilku lat na podobnym poziomie, chociaż jej wolumen wzrasta.

W porównaniu do krajów Europy Zachodniej polski rynek słodyczy jest wciąż stosunkowo niewielki, ale posiada potencjał rozwoju. Branża jest odporna na wahania koniunkturalne, rozwijając się w stałym tempie około 3-5 proc. rocznie.

W samym 2012 roku jego wartość zwiększyła się o 16,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Polskie wyroby trafiają nie tylko do krajów Unii Europejskiej, w szczególności Wielkiej Brytanii i Niemiec, ale także do takich państw jak Arabia Saudyjska czy Stany Zjednoczone. Sprzedaż na rynki zagraniczne jest główną siłą napędzającą produkcję słodyczy w Polsce, która w 2012 roku wyniosła ponad 740 tys. ton.

Reklama

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2016

Liderem rynku słodyczy jest Colian, a zaraz za nim plasują się takie firmy jak: Wedel, Wawel, Mondelez, czy Ferrero Polska.

Spożycie słodyczy w Polsce waha się w granicach ok. 3 kg/os. rocznie, co oznacza, że jest ono trzykrotnie niższe niż w krajach takich jak Niemcy lub Szwajcaria, gdzie wynosi ok. 9-10 kg/os.

Jak wynika z badań, 60 proc. producentów i dystrybutorów słodyczy w Polsce sądzi, że w ciągu kolejnych lat popularność produktów "light" wzrośnie. Polski konsument coraz częściej będzie wybierał tzw. zdrowe słodycze oraz produkty premium.

Coraz więcej światowych i polskich firm dostrzega znaczenie alternatywnych kanałów dystrybucji. Główne kanały będą nadal stanowiły supermarkety, hipermarkety i dyskonty, jednak rosnące grono coraz bardziej wymagających konsumentów będzie poszukiwać słodyczy w miejscach ze zdrową żywnością lub wyspecjalizowanych sklepach.

Producenci wyrobów czekoladowych stanowią ważną grupę dla polskiej gospodarki. Coraz więcej naszych producentów stara się podbijać także rynki krajów afrykańskich. Światowa popularność słodyczy z Polski wynika przede wszystkim z ich wysokiej jakości oraz bogatych walorów smakowych. Polacy nie spoczywają jednak na laurach i wciąż poszukują nowych rynków zbytu, biorą udział w targach i spotkaniach z konsumentami i potencjalnymi partnerami handlowymi.

Eksperci oraz prezesi firm podkreślają, że unikatowym zjawiskiem, jakie miało miejsce w ostatnich latach w całej branży spożywczej w Polsce, był niezwykle szybki wzrost eksportu.

10 lat temu, gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej, eksport polskiego sektora spożywczego wynosił około 4-5 miliardów euro, zaś obecnie zbliża się do 20 miliardów euro. W tym sukcesie duży udział ma również przemysł cukierniczy. Specjaliści zwracają uwagę, że to właśnie słodycze są na pierwszym miejscu produktów spożywczych wysoko przetworzonych.

Znaczenie i skala tego zjawiska są nie do przecenienia - przyczyniają się one nie tylko do wzrostu dochodów, ale też do podnoszenia standardów produktów, optymalizacji procesów produkcyjnych i popularyzacji polskich artykułów wśród zagranicznych kontrahentów.

Potencjał branży słodyczy w Polsce zostanie zaprezentowany podczas kolejnej edycji targów WorldFood Warsaw w dniach 11-13 kwietnia 2017 r. Swój udział w wystawie zapowiedziało wielu polskich i zagranicznych producentów słodyczy, wyrobów czekoladowych i przekąsek.

Więcej informacji na portalspozywczy.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »