Reklama

Spowolnienie w sektorze przemysłowym trwa nadal

Według najnowszych, lutowych danych HSBC opracowanych przez Markit w połowie pierwszego kwartału 2013 roku polski sektor przemysłowy ciągle pozostaje w terytorium spadków. Spowolnienie odnotowano jedenasty miesiąc z rzędu.

Według najnowszych danych HSBC opracowanych przez Markit w połowie pierwszego kwartału 2013 roku polski sektor przemysłowy nadal pozostaje w terytorium spadków. Spowolnienie odnotowano jedenasty miesiąc z rzędu. Wielkość produkcji i liczba nowych zamówień ponownie zmalały, a firmy nieznacznie ograniczyły zatrudnienie. Presja inflacyjna uległa ponownemu osłabieniu, a koszty produkcji spadły szósty raz w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy. Ceny fabryczne z kolei zmalały w najszybszym tempie od lipca 2009 roku.

Największy wpływ na pogorszenie warunków w polskim sektorze przemysłowym miał dalszy spadek liczby nowych zamówień, które maleją od trzynastu miesięcy, jednak w lutym malały w niewielkim tempie. Zarówno sytuacja na rynku krajowym, jak i na rynkach eksportowych wywierała wpływ na popyt. W przypadku rynków eksportowych był on już nie w tak duży, jak wcześniej.

Reklama

Po stabilizacji w styczniu, w lutym produkcja w polskim sektorze przemysłowym odnotowała spadek. Jego tempo było jednak niewielkie i zgodne z trendem za trwający obecnie 10-miesięczny okres spadków. Kurczącej się produkcji towarzyszyło dalsze ograniczanie miejsc pracy w sektorze.

Ogólna słabość popytu w sektorze została potwierdzona dalszym wyraźnym spadkiem zaległości produkcyjnych. Tempo tego spadku nieznacznie przyspieszyło w porównaniu do stycznia i było największe od trzech miesięcy.

W lutym ilość zakupionych środków produkcji spadła w szybszym tempie, co częściowo było wynikiem nadprodukcji z poprzednich miesięcy i słabej sprzedaży. W związku z tym spadły zapasy środków przedprodukcyjnych, a zapasy wyrobów gotowych wrosły w najszybszym tempie od marca 1999 roku.

W lutym utrzymała się zniżkowa presja na ceny. Średnie koszty produkcji spadły po raz szósty w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy, co uzasadniano spadającymi cenami surowców oraz negocjacjami z dostawcami. Z kolei ceny pobierane za wyroby gotowe w polskim sektorze przemysłowym spadły po raz siódmy w ciągu ośmiu miesięcy i to w najszybszym tempie od lipca 2009 roku.

Komentując lutowe dane PMI dla Polski, Agata Urbańska, ekonomistka HSBC ds.

Europy Środkowo-Wschodniej, powiedziała:

"W lutym indeks PMI dla sektora przetwórstwa przemysłowego nieznacznie się poprawił, do 48,9. Badanie PMI ciągle wskazuje na pogarszającą się sytuację w sektorze, ale tempo tego pogarszania stopniowo łagodnieje, od września zeszłego roku kiedy to indeks PMI spadł do 47, najniższego poziomu od lipca 2009 roku. Składowe wskaźnika PMI nie są jednak zbyt stabilne. W lutym, pomimo wzrostu głównego wskaźnika, indeksy produkcji i nowych zamówień spadły. Pozytywnym zaskoczeniem jest natomiast wzrost indeksu zatrudnienia do 49,5, najwyższego poziomu od sierpnia.

Spowolnienie wzrostu PKB w 2012 roku było napędzane załamaniem konsumpcji prywatnej, na czym z kolei zaważyła pogarszająca się sytuacja na rynku pracy. Indeks PMI wskazuje, że spadek zatrudnienia może wyhamować. Jeśli zostanie to potwierdzone w kolejnych miesiącach, byłby to bardzo ważny sygnał wspierający oceny odbicia wzrostu gospodarczego w drugiej połowie tego roku."

"Wskaźnik zasygnalizował pogorszenie warunków w sektorze, jednak w najmniejszym stopniu od lipca ubiegłego roku" - napisano w raporcie. Jako główne wyniki badań autorzy raportu wskazują spadek wielkości produkcji i liczby nowych zamówień, stabilizację liczby nowych zamówień eksportowych oraz najszybszy spadek cen wyrobów gotowych od lipca 2009 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »