Reklama

Straty hiszpańskiej turystyki wynieść mają miliard 600 mionów euro

Straty hiszpańskiej turystyki osiągną w tym roku miliard 600 milionów euro a łączna liczba osób, które stracą w sektorze pracę może wynieść pod koniec roku 750 tysięcy - szacuje Exceltur, zrzeszenie 34 firm i organizacji branży turystycznej.

W 2019 roku Hiszpanię odwiedziło prawie 84 miliony turystów - najwięcej w historii. Podczas pobytu wydali łącznie 92 miliardy euro. W tym roku liczba przyjezdnych z innych krajów ma być o 54 miliony mniejsza. Oznacza to, że przez pandemię koronawirusa aktywność turystyczna spadła w Hiszpanii do poziomu sprzed 25 lat.

Największe straty zanotowano w sezonie letnim. Od lipca do końca września przychody w turystyce osiągnęły niespełna 40 mld euro, o ponad 69 proc. mniej niż w tym samym okresie minionego roku. Według sondażu przeprowadzonego przez Exceltur, w porównaniu do 2019 roku spadek przychodów biur podróży wyniósł 82 proc., hoteli ponad 70 proc., firm transportowych i biur wynajmu samochodów - ponad 67 proc. Dla porównania, w tym samym czasie straty w przemyśle wyniosły w Hiszpanii średnio 11,2 proc.  

Reklama

Exceltur donosi, że do września sektor stracił prawie 600 tysięcy miejsc pracy (595). Ponad 200 tysięcy osób została zwolniona, resztę wysłano na ERTE - postojowe, po którym pracodawca ma obowiązek zatrudnić pracownika na co najmniej pół roku. Jak obliczono, spadek zatrudnienia w turystyce wyniósł 28,5 proc. w tym czasie średni spadek zatrudnionych w hiszpańskiej gospodarce wyniósł 3,5 proc. 

Dlatego zrzeszenie firm i organizacji turystycznych domaga się od rządu przyjęcia planu pomocowego. Wsparcie finansowe miałoby być w nim połączone ze zmianami legislacyjnymi i fiskalnymi. Zwrócono się m.in. o nowelizację prawa upadłościowego, co ułatwiłoby firmom turystycznym zawieszanie działalności. Poproszono o przedłużenie do końca 2021 r. tzw. czasowego planu restrukturyzacji kadr (ERTE). Dzięki niemu hiszpańscy pracodawcy mogą w wypadku “siły wyższej", a taką jest pandemia, w ciągu kilku dni zwolnić część lub wszystkich pracowników. Po unormowaniu sytuacji mają oni obowiązek ponownie ich zatrudnić na co najmniej pół roku.  

Exceltur domaga się również wydłużenia daty zapadalności linii kredytowych udzielanych firmom turystycznym przez publiczny Instytut Kredytu Urzędowego (ICO) i zamiany części kredytów na pomoc bezpośrednią. Kolejnym wymogiem miałaby być obniżka do końca 2021 r. podatku VAT dla turystyki z 21 do 5 proc. a także obniżenie dla sektora regionalnych i lokalnych podatków i opłat. 

Z badań Excelturu wynika, że poprawy sytuacji nie należy oczekiwać w czwartym kwartale. Zrzeszenie prognozuje, że pod koniec roku średnie spadki przychodów wyniosą w turystyce 77,6 procent. Największe straty mają ponieść biura podróży i hotele. 

ew, Exceltur

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »