Reklama

Światłowód w Polsce: Inwestycje warte miliardy

W Polsce intensywnie rozwijane są sieci światłowodowe. Miliardy złotych na ten cel przekazuje nie tylko budżet państwa w ramach realizacji Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Także firmy telekomunikacyjne we własnym zakresie inwestują w rozwój nowych i modernizację dotychczasowych sieci. To pokazuje, w jakim kierunku zmierza rynek. Najwięksi stawiają na światłowody i od tego trendu nie będzie już odwrotu.

Połączenie z internetem ma być bardziej stabilne, szybsze i - przede wszystkim - dostępne dla coraz większej liczby użytkowników. Skorzystać na tym powinna gospodarka, biznes, jak i gospodarstwa domowe.

Inwestycje idą w miliardy złotych

Pomimo tego, że firmy telekomunikacyjne we własnym zakresie inwestują w sieci, od 1 lipca 2016 r. dostały dodatkowy instrument prawny, który powinien w perspektywie najbliższych lat dodatkowo wspierać ich działania rozwojowe i modernizacyjne. "Megaustawa" daje możliwości na skuteczniejszą likwidację tzw. białych plam na mapie Polski, co oznacza, że jeszcze więcej obywateli uzyska dostęp do szerokopasmowego internetu.

Reklama

Dzięki zniesieniu ograniczających przepisów polscy przedsiębiorcy mogą szybciej i skuteczniej inwestować w sieci światłowodowe i bardziej efektywnie korzystać ze środków unijnych. Szerokopasmowy internet to - jak podkreśla Ministerstwo Cyfryzacji - wzrost innowacyjnego sektora e-gospodarki i krok w kierunku nowoczesnego państwa.

Realizowane inwestycje (a także te planowane) - jak już padło powyżej - osiągną wartość miliardów złotych. Operatorzy skrupulatnie wypełniają wieloletni plan rozbudowy sieci światłowodowej. Dla przykładu w zasięgu technologii FTTH, czyli usługi szerokopasmowego internetu dla domu Orange Polska znajdzie się niedługo 3,5 mln gospodarstw domowych. Prace pochłoną ponad 2 mld zł.

Pozostałe firmy także realizują ambitne plany inwestycyjne. Netia zapowiedziała wydatki rzędu 420 mln zł do 2020 r. UPC chce podwoić zasięg w pięć lat, wydając ok. 4 mld zł. Oprócz tego istotną rolę odgrywają inwestycje lokalne małych dostawców internetu (małych operatorów telekomunikacyjnych - ISP). Te, dodatkowo będą wsparte częścią dostępnych środków z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Na realizowane przez firmy z sektora MŚP projekty resort cyfryzacji przeznaczy do 1 mld zł (instrumenty zwrotne).

To zaś pokazuje, że mali operatorzy - pomimo konkurencji - konsekwentnie się rozwijają, a wdrażając nowe technologie, szczególnie FTTH, stanowią nie tylko alternatywę na rynku usług internetu w odniesieniu do liderów branży, ale również istotne uzupełnienie i wsparcie dla transformacji polskiego sektora telekomunikacyjnego.

I chociaż obecnie dostęp do szerokopasmowego internetu w gospodarstwach domowych plasuje Polskę na dalekim końcu w Europie (penetracja 2,5 proc.), to realizowane inwestycje obraz ten zmienią. Nieprędko jednak dogonimy czołówkę, tj. Łotwę (dostępność dla gospodarstwo domowych rzędu 45,2 proc.), Szwecję (40,7 proc.), Litwę (40,3 proc.) czy nawet Rumunię - 31,7 proc. (dane: IDATE, raport przygotowany dla FTTH Council Europe - red.).

Inwestycje w rozwój gospodarczy

Eksperci są zgodni co do tego, że likwidować białe plamy w Polsce trzeba już dzisiaj. Nie wszędzie to musi być jednak światłowód. Operatorzy, co zrozumiałe, koncentrują swoje siły na głównych ośrodkach miejskich. Do szerokopasmowego internetu dostęp mają zatem przede wszystkim mieszkańcy dużych miast. Jest to uzasadnione ekonomicznie, tym bardziej, że nakłady inwestycyjne nie zwracają się od razu. To inwestycja w przyszłość, niezbędna dla utrzymania konkurencyjności gospodarki i stworzenia optymalnych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości w danym kraju.

Do sieci przenosi się nie tylko biznes. Również administracja publiczna i usługi. Tworzenie w Europie jednolitego rynku cyfrowego wymaga stabilnej i szybkiej infrastruktury, dzięki której możliwe będzie nowe podejście do zarządzania państwem i kontaktu na linii państwo-obywatel. Usługi rynkowe i usługi administracji publicznej, które stworzono w ramach jednolitego rynku cyfrowego, ewoluują od platform stałych do mobilnych i stają się coraz bardziej powszechne. Przenoszą się ze sfery fizycznej (oddziały, urzędy) do cyfrowej, oferując dostęp do informacji i treści w dowolnym czasie, w dowolnym miejscu i na dowolnym urządzeniu. To z jednej strony eliminacja barier rozwojowych, z drugiej tworzenie nowych pól aktywności w obszarze e-handlu czy e-administracji.

W tym też należy szukać uzasadnienia dla miliardowych inwestycji w infrastrukturę i rozbudowę bądź modernizację sieci. Efekty i korzyści podjętych dzisiaj działań są w pewnym stopniu policzalne.

Jednolity rynek cyfrowy może przyczynić się - na co wskazuje analiza parlamentarnej Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów IMCO - do wzrostu PKB w UE-28 o około 415 mld euro. Dzięki posługiwaniu się chmurą obliczeniową, 80 proc. organizacji mogłoby ograniczyć koszty od mniej więcej 10 proc. do 20 proc. Do innych korzyści należy rozwój pracy mobilnej (46 proc.), wzrost wydajności (41 proc.) oraz normalizacji (35 proc.), jak również rozwój możliwości biznesowych (33 proc.) i nowych rynków (32 proc.).

Konsumpcja treści też rośnie

Tworzenie infrastruktury światłowodowej jest także wyjściem naprzeciw coraz większej konsumpcji treści w internecie. Tworzenie gospodarki 4.0, rewolucja przemysłowa, przełom cyfrowy - w ten sposób określa się zachodzące na rynku zmiany i rozwój dzięki sieci. Przesył danych, rozwiązania w chmurze, która nie jest już jedynie sferą dla przechowywania danych ale także do prowadzenia skomplikowanych operacji obliczeniowych, rozwój rzeczywistości wirtualnej, internet rzeczy (IoT), czy automatyzacja i robotyzacja coraz większej części gospodarki realnej - to wszystko wymaga w większym bądź mniejszym stopniu dostępu do sieci. Biznes nie wykorzystuje już internetu dla realizacji prostych zadań i komunikacji. Biznes w sieci się tworzy i właśnie tam przenosi.

Urządzenia mają komunikować się między sobą. Samochody na autostradzie, maszyny w fabryce, urządzenia w firmie i domu - wszystko zmierza w kierunku pełnej synchronizacji i połączenia. By jednak tak stworzony "nowy" świat działał sprawnie, wszystkie te urządzenia, które zbierają, przetwarzają i wysyłają dane, komunikują się ze sobą i reagują w czasie rzeczywistym - potrzebują sieci o ogromnej przepustowości.

Nie inaczej wygląda to w gospodarstwach domowych. Każdy z nas wysyła i odbiera coraz więcej danych. Nawet nie zauważając tego, że wielkości te przyrastają w tak zawrotnym tempie. Telewizory Smart i dostęp do platform, które udostępniają wideo (filmy i seriale) w jakości minimum HD, a często FHD czy 4K, to prawdziwe pożeracze danych. Konsole, komputery, gry online, streaming treści, muzyka -powiększają gigabajty danych, które odbieramy i wysyłamy każdego dnia. Nawet jeśli prędkość 600 Mb/s, czy nawet 1 Gb/s nie będzie dzisiaj wykorzystana w pełni, to jednak nie można zakładać, że nie stanie się tak już w niedalekiej przyszłości.pm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »