Reklama

Sześć lat więzienia dla przestępców podatkowych

Rząd Hiszpanii zaproponował w piątek zaostrzenie kar dla przestępców podatkowych, którym ma grozić do 6 lat więzienia. Do 4 lat grozić będzie oszukującym hiszpański ZUS i urzędy pracy. Politycy winni przestępstw podatkowych mają stracić prawo startu w wyborach.

Za przestępstwa podatkowe grozić ma kara do 6 lat pozbawienia wolności i grzywna równa sześciokrotnej wielkości zdefraudowanej sumy. Rząd obniżył też kwotę, od jakiej ma grozić więzienie za oszustwo podatkowe. Do tej pory wynosiła ona 120 tys. euro rocznie. Teraz rząd chce, by wystarczyło, że w ciągu czterech lat niezadeklarowana w urzędzie skarbowym suma wyniesie 50 tys. euro. Przestępstwa podatkowe mają się przedawniać po 10, a nie 6 latach jak dotychczas.

Reklama

4 lata w więzieniu grożą za fałszowanie kont przedsiębiorstw, ukrywanie danych oraz oszustwa, których ofiarą jest hiszpański ZUS i urzędy pracy.

W ciągu ostatniego półrocza, w Hiszpanii, gdzie w ramach walki z kryzysem rząd poszukuje wszelkich dodatkowych wpływów do budżetu, dokonano 112 tys. inspekcji podatkowych. Wykryto 14 tys. fikcyjnych firm, które istniały tylko po to, żeby otrzymywać rządowe subwencje i pomoc z UE. Ponad 4 tysiącom bezrobotnym udowodniono, że równocześnie brali zasiłki i pracowali.

Nowością jest wprowadzenie przepisów zakazujących ponownego startu w wyborach osoby na publicznym stanowisku dokonującej przestępstw podatkowych. Dlatego przed wprowadzeniem w życie przyjętych w piątek propozycji, rząd zaproponuje nowelizację prawa wyborczego i kodeksu karnego. Na temat wszystkich wypowie sie parlament - będzie to jednak formalność, bo rządząca Hiszpanią Partia Ludowa (PP) dysponuje większością głosów.

Pod względem skali dokonywanych przestępstw podatkowych Hiszpania jest na dziesiątym miejscu na świecie. Kwota, która rocznie omija tam fiskusa, jest szacowana przez Instytut Studiów Podatkowych na 70 mld euro. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Finansów, 37 proc. ankietowanych Hiszpanów przyznało, że popiera przestępstwa podatkowe.

Zwalczanie ich może nie tylko zwiększyć wpływy do kasy państwa, ale też zmniejszyć bezrobocie, którego odsetek wynosi 24,6 proc. Jak wynika z badań uniwersytetu w Nawarze, zmniejszenie rozmiarów przestępczości podatkowej o 1 proc. oznacza wzrost zatrudnienia o 2 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »