Reklama

Szwed: Polska ma jeden z najwyższych wskaźników PKB na politykę prorodzinną

Polska ma jeden z najwyższych wskaźników PKB na politykę rodzinną w państwach europejskich; to sukces programu Rodzina 500 plus - podkreślił w czwartek wiceminister rodziny Stanisław Szwed, odpowiadając na pytania posłów do sprawozdania z realizacji ustawy dot. programu 500 plus.

W czwartek posłowie omawiali sprawozdanie Rady Ministrów z realizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w latach 2016-2017. Ustawa ta określa warunki nabywania prawa do świadczenia wychowawczego w ramach rządowego programu Rodzina 500 plus.

Wiceminister Stanisław Szwed podkreślał, że program ten był bardzo potrzebny i jest tylko jednym z elementów polityki prorodzinnej obecnego rządu. "Wskaźnik PKB na politykę rodzinną jest dzisiaj ponad 3-procentowy. Mamy jeden z najwyższych wskaźników na politykę rodzinną w państwach europejskich, jesteśmy w pierwszej trójce państw. I to jest ten ewidentny sukces programu (500 plus)" - powiedział.

Reklama

Ocenił, że program 500 plus był "bardzo dobrze wdrożony", a większość samorządów dobrze wydatkuje pieniądze na jego obsługę. Podkreślał, że poprzez ten program rząd wspiera także rodziców samotnie wychowujących dzieci. "W ciągu trzech lat na rodziny samotne - matki samotne czy ojców - zwiększyliśmy nakłady trzykrotnie z ponad 2 mld zł na 7 mld zł" - powiedział Szwed. Dodał, że wśród tej grupy rodzin najbardziej spadł wskaźnik ubóstwa.

Teresa Wargocka (PiS) podkreśliła, że program 500 plus to "sztandarowy program polityki prorodzinnej Prawa i Sprawiedliwości", który został wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni rządów tej formacji. W jej ocenie program wynikał z "głębokich diagnoz i analiz sytuacji i kondycji polskich rodzin" oraz "zapaści demograficznej Polski". Wargocka stwierdziła, że program ten nie jest instrumentem polityki socjalnej, lecz "trzonem budowania w Polsce polityki prorodzinnej". Dlatego "ma charakter powszechny" i jest skierowany do wszystkich rodzin wychowujących dzieci, także tych, które wychowują jedno dziecko i "mają określone pułapy dochodowe". Program ma pomóc rodzinom przełamać bariery materialne, by decydowały się na drugie lub kolejne dziecko. Jak zapewniła, program przynosi założone efekty.

Marzena Okła-Drewnowicz (PO) przyznała, że większa liczba urodzeń może mieć związek z programem 500 plus, ale może też się wiązać z poprawą na rynku pracy, która ma związek z bardzo dobrą światową koniunkturą gospodarczą. "Ponadto to (...), że mamy niewielki, ale jednak lepszy wskaźnik związane jest z tym, że rodzą tak naprawdę kobiety z wyżu demograficznego z przełomu lat 70. i 80., czyli rodzi drugie pokolenie powojennego wyżu demograficznego" - powiedziała posłanka PO. "Mogę powiedzieć, że program 500 plus jest ważny, jeśli chodzi o kwestie likwidacji ubóstwa i podjęcia decyzji o posiadaniu kolejnego dziecka" - oceniła. Jej zdaniem obok plusów program ma jednak minusy. "Próg dochodowy ustalony na pierwsze dziecko w kwocie 800 zł niestety powoduje, że rodzic, który ma dochód 1601 zł, do tego programu się nie kwalifikuje, a prezes spółki skarbu państwa, który zarabia po prostu krocie, ma te 500 plus na drugie czy kolejne dziecko i to co miesiąc" - mówiła Okła-Drewnowicz. Innym mankamentem programu, zdaniem PO, jest to, że kobiety w rodzinach otrzymujących tę formę wsparcia "wypadają z rynku pracy".

Barbara Chrobak (Kukiz 15) stwierdziła, że program 500 plus może w niedalekiej przyszłości przyczynić się do spadku urodzeń. "Dlaczego? Wzrastające ceny np. żywności, a ogólnie mówiąc, rachunków domowych, zniwelują ten dodatek, a nawet w wielu sytuacjach będą go przewyższać. (...) Polskie rodziny już wkrótce zorientują się, że rząd zabiera im więcej, niż daje" - mówiła posłanka. "Nie wychowujmy społeczeństwa roszczeniowego, przyzwyczajonego do względnego dobrobytu (...) Społeczeństwo roszczeniowe przyzwyczajone do wachlarza zapomóg wyjdzie w końcu na ulice, kiedy w końcu z powodów niezależnych od rządzących zapomogi będą tracić na wartości, a potem całkiem się skończą" - dodała.

Krystian Jarubas (PSL-UED), powołując się na dane GUS, powiedział, że projekt 500 plus "nie zachęca Polaków do powiększania rodziny". "Nie zmienia to jednak faktu, że program odniósł sukces. Został dobrze przyjęty przez naszych rodaków. My traktujemy go jako kontynuację polityki prorodzinnej rządów PSL" - powiedział. Przypomniał, że poprzedni rząd wydłużył urlopy rodzicielskie i wprowadził tzw. kosiniakowe, czyli 1 tys. zł miesięcznie przez rok dla rodziców, którzy z powodu swojej sytuacji zawodowej nie mogą wziąć urlopów rodzicielskich. Przypomniał, że PSL poparł projekt 500 plus i zapewnił, że ludowcy będą chcieli jego kontynuacji. Wskazał, że błędem programu 500 plus jest to, iż samotne matki, które nieznacznie przekraczają kryterium dochodowe, nie otrzymują świadczenia na pierwsze dziecko.

Małgorzata Zwiercan (koło Wolni i Solidarni) mówiła, że program 500 plus jest wielkim sukcesem, przyczynił się m.in. do spadku skrajnego ubóstwa wśród dzieci i poprawił sytuację rodzin wielodzietnych oraz rodziców samotnie wychowujących dzieci. "Omawiane zmiany w polityce społecznej pozwalają rodzinom na zbudowanie poczucia bezpieczeństwa i stanowią bezpośrednią zachętę do posiadania dzieci, co - jak wskazują badania - udało się osiągnąć" - powiedziała posłanka.

W ramach programu "Rodzina 500 plus" przysługuje świadczenie wychowawcze 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, bez dodatkowych warunków. Rodziny o niskich dochodach otrzymują wsparcie także dla pierwszego dziecka, jeśli spełniają kryterium przeciętnego miesięcznego dochodu 800 zł netto lub 1200 zł w przypadku wychowywania w rodzinie dziecka niepełnosprawnego.(PAP)

Olga Zakolska, Krzysztof Kowalczyk

Dowiedz się więcej na temat: 500 zł na dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »