Reklama

Szydło: Plan Morawieckiego ma zielone światło

Plan wicepremiera, ministra rozwoju i ministra finansów Mateusza Morawieckiego ma zielone światło - powiedziała w czwartek premier Beata Szydło. Gospodarka będzie priorytetem dla rządu w kolejnych miesiącach - dodała. Wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki zadeklarował PAP, że będzie stał na straży dyscypliny finansów publicznych. W jego opinii, jego planowane zadania nie kłócą się z dbałością o utrzymanie budżetu w ryzach.

Reklama

Na konferencji prasowej premier oficjalnie przedstawiła wicepremiera Mateusza Morawieckiego jako nowego ministra finansów.

- Wszystko to odbywa się w ramach zmian, które nastąpiły w rządzie. (...) Przede wszystkim to są zmiany systemowe, strukturalne. Stawiamy na gospodarkę. To gospodarka i rozwój ma być priorytetem tych kolejnych miesięcy prac rządu Prawa i Sprawiedliwości - powiedziała premier Szydło.

Podkreśliła, że plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, przygotowany przez wicepremiera Morawieckiego, będzie miał "priorytetowe i zielone przede wszystkim światło. - Wszystkie resorty gospodarcze muszą bardzo intensywnie rozpocząć realizację tego planu - zaznaczyła szefowa rządu.

Gospodarka i rozwój ma być priorytetem kolejnych miesięcy prac rządu - poinformowała na konferencji premier Beata Szydło. Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki wskazał, że stabilność finansów publicznych jest ogromną wartością i wartość ta będzie utrzymana.

- Stawiamy na gospodarkę. To gospodarka i rozwój ma być priorytetem kolejnych miesięcy prac rządu PiS. Odpowiedzialny plan rozwoju, przygotowany przez pana premiera Mateusza Morawieckiego będzie miał priorytetowe i zielone przede wszystkim światło. Wszystkie resorty gospodarcze muszą bardzo intensywnie rozpocząć realizację tego planu - powiedziała Szydło na konferencji.

- Potrzebny jest silny ośrodek gospodarczy w rządzie, który będzie te prace koordynował. (...) Dziś będzie podpisane rozporządzenie ws. powołania Komitetu Ekonomicznego. Jutro pierwsze, oficjalne posiedzenie - dodała.

Obecny na konferencji wicepremier, minister rozwoju i finansów wskazał, że rząd chce jak najlepszej koordynacji w ramach całej polityki gospodarczej.

- Chciałbym też jednocześnie oczywiście zadeklarować stabilność finansów publicznych. Stabilność finansów publicznych i polityka finansowa państwa są ogromną wartością i ta wartość będzie utrzymana - powiedział Morawiecki.

- Z całą pewnością dbając o tę stabilność będziemy patrzeć na podstawowe parametry. Ten budżet (na 2017 rok - PAP) zakłada utrzymanie deficytu poniżej 3 proc. według kryteriów konwergencji UE, będzie to jeden z niższych deficytów w UE i to jest również moje zobowiązanie, żeby nie przekraczając tego budżetu (...) wypełnić obietnice wyborcze PiS - dodał.

Szydło wskazała, że w piątek rząd przedstawi szczegółowy harmonogram prac i zadania, które sobie postawi na najbliższe miesiące.

- Jedno z ważnych zadań, które leżą na stole to Program Mieszkanie+. Jest to konkretny, bardzo ambitny program. Jest też praca nad jednym podatkiem oraz cały plan odpowiedzialnego rozwoju. Założenie tego planu w formie ustaw będą przedstawiane i wprowadzane w życie - powiedziała.

Morawiecki dodał, że Komitet Ekonomiczny będzie zajmować się m.in. konstytucją dla biznesu.

- Będzie też kilka ustaw dotyczących instytucji rozwojowych takich jak Polski Fundusz Rozwoju, uporządkowanie tych instytucji, które będą benchmarkiem w Europie dla realizacji planów rozwojowych. Planujemy również m.in. wsparcie małych i średnich firm, wsparcie eksportu, inwestycji infrastrukturalnych oraz innowacji - powiedział.

...........

Jeszcze w czwartek zostanie podpisane rozporządzenie o powołaniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, a w piątek odbędzie się jego pierwsze posiedzenie - poinformowała premier Beata Szydło na konferencji prasowej w Warszawie.

"Dzisiaj będzie podpisane rozporządzenie w sprawie powołania Komitetu Ekonomicznego, jutro zapraszamy na pierwsze oficjalne posiedzenie Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów" - mówiła szefowa rządu.

- Jak widzicie państwo, praca została bardzo intensywnie rozpoczęta i mogę zapewnić, że będziemy tak intensywnie pracowali do końca kadencji - podkreśliła Szydło.

Jak mówiła premier, nowoczesne myślenie o rozwoju i gospodarce jest projektem realizowanym przez cały rząd oraz klub parlamentarny PiS, do czego partia zobowiązała się jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. "Dzisiaj przyszedł czas na jego realizację" - dodała.

W piątek projekt budżetu na 2017 r. trafi do Sejmu - zapowiedział wicepremier, szef resortów rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że poziom deficytu nie przekroczy 3 proc. PKB, dodatkowe wydatki będą musiały być skompensowane dodatkowymi wpływami.

- Ten budżet zakłada utrzymanie deficytu budżetowego poniżej 3 proc. według kryteriów konwergencji UE (deficytu sektora finansów publicznych wzglądem PKB - PAP) i będzie to jeden z niższych deficytów budżetowych w UE - powiedział Morawiecki.

Dodał, że jego zobowiązaniem jest, aby nie przekraczając budżetu wypełnić obietnice wyborcze PiS. Morawiecki zaznaczył, że w przyszłym roku dojdą koszty związane z dodatkowym kwartałem płatności w ramach programu 500+ oraz - pod koniec przyszłego roku - zmiany w systemie emerytalnym, które będą dodatkowo kosztować.

- To wszystko musi być skompensowane dodatkowymi strumieniami wpływu do budżetu (...). Kiedy PiS opuszczało gabinety rządowe w 2007 r. do budżetu państwa wpływy z VAT, CIT i PIT wynosiły 17 proc. PKB, natomiast dziś jest to 13,5 proc. niecałe 14 proc. PKB - mówił. - Te ponad 3 proc. to jest ogromna różnica niedoskonałości instytucjonalnych, które zafundowali nam nasi poprzednicy - ocenił Morawiecki.

Wskazał, że Komisja Europejska określa lukę w VAT i CIT na poziomie od 60 mld zł do 80 mld zł. - Czyli gigantyczne pieniądze przekraczające nasz poziom deficytu budżetowego - powiedział.

Rząd dyskutował nad możliwością autopoprawki do projektu budżetu na 2017 r. związanej z wcześniejszą wypłatą dopłat dla rolników - poinformował wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

- Jednym z moich głównych zadań w najbliższych miesiącach będzie przeprowadzenie ustawy budżetowej przez Sejm. Wczoraj dyskutowaliśmy na posiedzeniu Rady Ministrów ewentualność autopoprawki w konkretnej sprawie, która jest bardzo ważna dla rolników w Polsce. Która wiąże się z decyzją KE z 9 września i która dopuszcza wcześniejszą wypłatę 70 proc. dopłat dla rolników - powiedział Morawiecki na konferencji.

- I tu minister Jurgiel przedstawił bardzo konkretny plan, przygotowuje od strony operacyjnej wszystkie konkretne działania i zdecydowaliśmy się, żeby pomóc polskim rolnikom zrobimy taki ruch, który jest ruchem czysto księgowy i przesunięciem pewnych środków w czasie. Ponieważ wypłata tych środków wcześniej będzie później zrekompensowana już na początku stycznia wpłatą z budżetu z UE. A w przypadku gdybyśmy tego nie zrobili, w normalnym procesie składania wniosków te dopłaty dla rolników trafiłyby do kwietnia, a nawet maja przyszłego roku. Biorąc pod uwagę trudną sytuację w rolnictwie, afrykański pomór świń itd., chcemy wyjść na przeciw rolnikom i w ten sposób postąpić - dodał.

Rząd w środę przyjął projekt ustawy budżetowej na rok 2017 z deficytem budżetu na kwotę nie większą niż 59,3 mld zł.

W sprawie podatku od handlu detalicznego chcielibyśmy być traktowani przez Komisję Europejską na zasadach równoprawnych, tak jak niektóre inne państwa, które stosują podobną jego formę - powiedział w czwartek wicepremier, minister finansów, minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Zaznaczył jednocześnie, że podatek handlowy to "ważny temat, ale w sumie też nie najważniejszy z punktu widzenia finansów państwa".

Nowo powołany szef resortu finansów był pytany o dalsze działania MF dotyczące podatku handlowego, w związku ze wszczętym w ubiegłym tygodniu postępowaniem KE w tej sprawie. Według Komisji, konstrukcja nowego podatku może faworyzować mniejsze sklepy, co może z kolei być uznane za pomoc publiczną.

Morawiecki zapowiedział, że MF chciałoby "jeszcze raz przyjrzeć się zastrzeżeniom Komisji". - Nie chcemy być traktowani w sposób dyskryminacyjny. Są kraje, jak Francja i Hiszpania, które ewidentnie ten podatek mają, Francja bodaj od 1972 r. - podkreślił. Dodał, że rząd będzie przyglądał się tym, funkcjonującym w innych krajach rozwiązaniom.

Dowiedz się więcej na temat: zielony | plan Morawieckiego | budzet | zadłużenie państwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »