Reklama

Trzęsienie ziemi u światowego giganta. Lecą głowy

Hewlett-Packard nie ma dyrektora zarządzającego. Raymond Lane zrezygnował w nocy z zajmowanego stanowiska. W marcu br. Lane został ponownie wybrany, lecz głosowało na niego tylko 58,8 proc. uprawnionych akcjonariuszy obecnych na walnym zgromadzeniu.

Lane stwierdził, że wynik tego głosowania to w rzeczywistości wotum nieufności i opuścił gabinet. Analitycy powodów zamieszania w firmie o światowym zasięgu (produkuje komputery i drukarki) upatrują w niedawnej akwizycji brytyjskiej firmy Autonomy (wytwarza programy komputerowe).

Reklama

Wydatek na kupno został zaksięgowany w straty niemal w całości. Przejęcie kosztowało... 11 mld dolarów, a sprawdzenie stanu (ang. due diligence) Autonomy nie było rzekomo wnikliwe. Sprawa jest badana w amerykańskim Departamencie Sprawiedliwości i dwóch brytyjskich instytucjach.

Lane zostanie w zarządzie, lecz dwóch dyrektorów niższego szczebla odeszło z tego ciała - John Hammergren i G. Kennedy Thompson.

Ralph Whitworth będzie tymczasowo dyrektorem zarządzającym. Prezesem spółki jest Margaret Cushing "Meg" Whitman.

Pobierz za darmo program PIT 2012

HP jest największym na świecie producentem pecetów, w 2012 r. zatrudniała ponad 300 tys. osób w całym świecie.

Notowany na NYSE HP chce zwolnić 27 000 pracowników (8 procent zatrudnionych). Potrwa to do końca 2014 r. i da oszczędności rzędu 3-3,5 mld dolarów rocznie. Zwolnienia obejmą wcześniej przechodzących na emeryturę, Jedna trzecia odejść będzie mieć miejsce w USA.

Krzysztof Mrówka

Dowiedz się więcej na temat: Hewlett-Packard | został

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »