Trzy kraje w Europie gotowe przywrócić sankcje na Iran. Postawiły ultimatum

Francja, Niemcy i Wielka Brytania zadeklarowały gotowość do uruchomienia przywracającego sankcje na Iran mechanizmu "snapback". W liście skierowanym do ONZ postawiły kluczowy warunek. Kraje E3 ostrzegły, że stanie się to, jeśli nie uda się do końca sierpnia wypracować porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego.

Podczas pierwszej kadencji z porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA) - zawartego przez poprzedniego prezydenta Baracka Obamę i kilka światowych mocarstw - wycofał się Donald Trump. Porozumienie to nakładało znaczące ograniczenia na irański program nuklearny w zamian za złagodzenie sankcji. Do 18 października strony umowy - poza USA - mogą przywrócić sankcje uruchamiając mechanizm "snapback".

Reklama

Francja, Niemcy i Wielka Brytania gotowe przywrócić sankcje na Iran. Postawiły warunek

Agencja AFP podała, że ministrowie spraw zagranicznych trzech mocarstw europejskich zapowiedzieli, że są "gotowi uruchomić mechanizm" umożliwiający przywrócenie wszystkich międzynarodowych sankcji, jeśli Iran nie będzie chciał osiągnąć rozwiązania dyplomatycznego przed końcem sierpnia lub nie skorzysta z możliwości przedłużenia rozmów. 

Szefowie dyplomacji krajów E3 - Jean-Noel Barrot, Johann Wadephul i David Lammy - podkreślili jednocześnie, że są "w pełni zaangażowani w dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu wywołanego irańskim programem nuklearnym i będą kontynuować dyskusje w celu osiągnięcia rozwiązania w drodze negocjacji". 

List państw E3 do ONZ. Teheran twierdzi, że nie mają podstaw do przywrócenia sankcji

W lipcu trzy państwa E3 poinformowały Iran, że istnieje możliwość odsunięcia terminu przywrócenia sankcji, o ile Teheran wznowi w sierpniu rozmowy z Waszyngtonem i współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA). W liście do ONZ ministrowie E3 powiadomili, że Iran nie odpowiedział na tę ofertę. Ministrowie stwierdzili, że "ograniczone przedłużenie" zapewniłoby więcej czasu na rozmowy mające na celu zawarcie nowego porozumienia nuklearnego, utrzymując jedocześnie możliwość ponownego nałożenia sankcji.

Po lipcowych europejsko-irańskich rozmowach minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział dziennikowi "Financial Times", że E3 nie mają "podstaw prawnych ani moralnych" do podjęcia decyzji o przywróceniu sankcji i ostrzegł, że Teheran wykluczy europejskie mocarstwa z przyszłych rozmów nuklearnych. - Nie ma po co negocjować teraz z Europejczykami, bo nie mogą znieść sankcji, nie mogą nic zrobić - powiedział. 

W swoim liście ministrowie E3 zadeklarowali, że mają "jasne i jednoznaczne" podstawy prawne do ponownego nałożenia sankcji na Iran, ponieważ od 2019 r. Teheran "świadomie" odstąpił od zobowiązań podjętych w ramach porozumienia

MAEA: Iran przekroczył limity ws. zapasów wzbogaconego uranu

Według MAEA Iran znacząco przekroczył limity określone w umowie zawartej przed dekadą. Z raportu oenzetowskiej agencji z jesieni 2024 r. wynika, że kraj ten zwiększył zapasy wzbogaconego uranu, w tym materiału o czystości 60 proc. - bliskiej poziomowi 90 proc., potrzebnemu do produkcji broni jądrowej, a nie mającego cywilnego zastosowania. 

Po czerwcowych atakach Izraela na irańskie instalacje nuklearne i wojskowe oraz uderzeniach USA na trzy obiekty irańskiego programu jądrowego, Teheran zawiesił współpracę z MAEA i wydalił jej inspektorów.  

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sankcje | Iran | ONZ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »