Tylko nowe samoloty

Do końca 2008 roku polskie siły powietrzne mają dysponować 48 nowymi samolotami wielozadaniowymi, a od zawarcia umowy o dostawie samolotów pozostanie 60 dni na podpisanie kontraktów offsetowych - postanowił wczoraj Sejm.

Do końca 2008 roku polskie siły powietrzne mają dysponować 48 nowymi samolotami wielozadaniowymi, a od zawarcia umowy o dostawie samolotów pozostanie 60 dni na podpisanie kontraktów offsetowych - postanowił wczoraj Sejm.

Izba znowelizowała ustawę o programie wyposażenia polskiego wojska w samolot wielozadaniowy oraz ustawę offsetową niemal jednogłośnie. Za głosowało 413 posłów, przeciw jeden. Zgodnie z przedłożoną przez rząd nowelizacją, Polska rezygnuje z warunku wyposażenia wojska w pierwszej kolejności w 16 używanych samolotów, a później 44 nowe. Termin realizacji programu został przesunięty z 2006 na 2008 rok. Sejm odrzucił poprawkę komisji obrony, zgodnie z którą samoloty musiałyby być nabyte w drodze zakupu.

Minister obrony Jerzy Szmajdziński poinformował, że dodatkowy czas na zawarcie umów o kompensacji kontraktu przez zamówienia w polskim przemyśle ułatwi negocjacje offsetowe. Offset, czyli kompensacja całej wartości zamówienia na samoloty, w naszej gospodarce jest ostatnią deską ratunku dla pogrążonego w długach sektora zbrojeniowego. Co najmniej 50 proc. offsetu ma być bowiem offsetem bezpośrednim.

Reklama

To znaczy takim, z którego mają skorzystać polskie firmy zbrojeniowe. W nadchodzących latach zbrojeniówka może liczyć na duże zamówienia, inwestycje i transfer technologii, takie formy może bowiem przyjąć offset. W tym roku minister Szmajdziński chce bowiem podpisać kontrakty na zakup uzbrojenia za kilkanaście miliardów złotych. W grę wchodzą: oceniany na 3-3,5 mld USD kontrakt na dostawę 48 samolotów i dwie, oceniane na "zaledwie" po miliardzie złotych umowy na zakup transporterów opancerzonych i przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Propozycje offsetowe przedstawiane oficjalnie przez uczestników przetargu na samolot wielozadaniowy są jak na razie dosyć ogólnikowe.

Francuzi (Mirage 2000-5) chcą u nas m.in. produkować oferowane nam Mirage. Propozycja ta jest o tyle ryzykowna, że po wyprodukowaniu wszystkich zamówionych maszyn może okazać się, że zostaniemy z bezużyteczną linią produkcyjną. Saab-BAE (Jas 39 Gripen) obiecuje włączenie polskich zakładów zbrojeniowych do europejskiego konsorcjum lotniczego produkującego m.in. Airbusa. Polskie firmy miałyby dostać technologie i wieloletnie zamówienia na części do samolotów.

Amerykanie (F-16) chcą u nas m.in. dokonywać końcowego montażu samolotów, zlecać badania Instytutowi Lotnictwa i pomagać małym i średnim przedsiębiorstwom, inwestować w energetykę i telekomunikację, oraz montować u nas bardzo popularne w USA samoloty Cessna.

KOMENTUJE DLA PG SŁAWOMIR KUŁAKOWSKI prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju

Zmiana liczby samolotów z 16 używanych i 44 nowych na 48 nowych to dobre rozwiązanie - nowe samoloty dłużej będą służyć lotnictwu, atrakcyjniejsza będzie też kompensacja takiego zamówienia w polskim przemyśle. W dodatku przejmujemy Migi 29 z Niemiec, dzięki którym wypełnimy nasze zobowiązania wobec NATO.

Nowela ustawy offsetowej to kwestia czysto techniczna - strony będą miały po prostu więcej czasu na dogadanie się w kwestii offsetu. Bardzo potrzebne są natomiast inne zmiany - wydłużenie preoffsetu, czyli inwestycji poprzedzających zawarcie kontraktu z 12 do 36 miesięcy oraz zwolnienie przedsiębiorstw, które otrzymają w ramach offsetu transfer technologii z 22 proc. VAT-u związanego z tym transferem.

Prawo i Gospodarka
Dowiedz się więcej na temat: samolot | zamówienia | Sejm RP | Polskie | nowe samoloty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »