Reklama

UE i USA nigdy wzajemnie się nie porzucą?

Unia Europejska i Stany Zjednoczone nigdy wzajemnie się nie porzucą - oświadczył wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans w odpowiedzi na słowa amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, że UE to wróg USA, jeśli chodzi o handel.

"Nazywanie swoich najlepszych przyjaciół wrogami tylko uszczęśliwia twoich prawdziwych wrogów" - napisał w nocy z niedzieli na poniedziałek na Twitterze Timmermans.

Reklama

"Europejczycy i Amerykanie związani są historią oraz wspólnymi wartościami. Europejczycy nigdy nie porzucą Amerykanów, ponieważ Ameryka nigdy nie porzuci nas.

Po to są przyjaciele" - dodał.

W nagranym w sobotę wywiadzie dla telewizji CBS News Trump oświadczył, że "UE to wróg", wskazując na politykę gospodarczą Wspólnoty. Wcześniej w piątek krytykował Unię, mówiąc, że UE "okropnie" traktuje i "systematycznie wykorzystuje" USA. Zapewniał, że "to się zmieni, a jeśli nie to zapłacą oni (UE) za to olbrzymią cenę".

W niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk napisał na Twitterze, że UE i USA to najlepsi przyjaciele, a "ktokolwiek mówi, że jesteśmy wrogami, rozpowszechnia fake newsy".

Brytyjska premier Theresa May ujawniła w niedzielę w wywiadzie dla telewizji BBC, że amerykański prezydent Donald Trump poradził jej, aby "pozwała Unię Europejską, a nie rozpoczynała negocjacje" w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

Nie jest jasne, jaką formę miałby przyjąć pozew ani przez jakim sądem miałoby się toczyć postępowanie w tej sprawie. May nie ujawniła szczegółów propozycji Trumpa.

W rozmowie z czołowym dziennikarzem politycznym stacji Andrew Marrem szefowa brytyjskiego rządu przyznała, że nie zgodziła się sugestią prezydenta USA i zapewniła, że wierzy w możliwość wynegocjowania umowy dotyczącej przyszłych relacji z Unią, która będzie korzystna dla obu stron.

"Co interesujące, prezydent powiedział też (...), żebyśmy nie odchodzili od negocjacji, bo utkniemy. Chcę, żebyśmy mogli usiąść (do stołu) i wynegocjować najlepsze porozumienie dla Wielkiej Brytanii" - tłumaczyła.

W czwartek wieczorem - na kilkanaście godzin przed rozmowami bilateralnymi May z Trumpem - tabloid "The Sun" opublikował wywiad z amerykańskim prezydentem, w którym bezprecedensowo skrytykował szefową brytyjskiego rządu, mówiąc m.in., że stan negocjacji Wielkiej Brytanii z UE w sprawie Brexitu "nie jest dobry". Skarżył się również, że May nie posłuchała jego sugestii, jak wypracować dobre porozumienie z UE, przez co mogła zagrozić przyszłej umowie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

W ciągu dnia Trump wycofał się z części komentarzy i oskarżył gazetę za niedokładne zrelacjonowanie jego wypowiedzi. Ale w trakcie wspólnej konferencji prasowej z May potwierdził, że w przeszłości przekazał jej "sugestię, nawet nie radę" dotyczącą negocjacji z UE, która jednak nie została wykorzystana. Jak ocenił Trump, być może szefowa rządu "uznała ją za zbyt brutalną".

W niedzielnym wywiadzie dla BBC May broniła także strategii negocjacyjnej wobec Unii Europejskiej i opublikowanej w czwartek tzw. białej księgi, zawierającej szczegóły preferowanego przez Wielką Brytanię modelu przyszłych relacji ze Wspólnotą.

W ubiegłym tygodniu w proteście przeciwko propozycjom premier z rządu odeszli ministrowie ds. Brexitu David Davis i spraw zagranicznych Boris Johnson, którzy oskarżali May o nadmierne ustępstwa wobec UE i nierealizowanie mandatu społecznego wynikającego z referendum ws. wyjścia ze Wspólnoty z czerwca 2016 r.

Jak tłumaczyli, szereg postulowanych rozwiązań, m.in. zachowanie swobody przepływu dóbr przy zachowaniu ujednoliconych przepisów w tym obszarze, zbyt blisko związuje W. Brytanię z UE, ograniczając zdolność podpisywania nowych umów handlowych z państwami trzecimi oraz naruszając jedną z tzw. czerwonych linii zwolenników Brexitu przez zachowanie istotnej roli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przy interpretacji unijnych przepisów.

W niedzielę na łamach "Financial Times" Davis ponownie skrytykował szefową rządu, nazywając jej strategię "głęboko niebezpieczną". Jak ocenił, obowiązek dalszej zbieżności przepisów z UE i niemożliwość ich odrzucenia bez konsekwencji dla relacji handlowej narusza zasady demokracji parlamentarnej.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z UE 29 marca ub.r. i powinna ją opuścić 29 marca 2019 roku. Zgodnie z dotychczasowym porozumieniem o okresie przejściowym wszystkie dotychczasowe zasady, w tym dotyczące swobody przepływu osób, będą obowiązywały

We wczesnych godzinach popołudniowych w Helsinkach mają rozpocząć się rozmowy między prezydentem USA Donaldem Trumpem a rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.

Zapowiadając szczyt w stolicy Finlandii Biały Dom wskazał, że przywódcy omówią relacje pomiędzy USA i Rosją i kwestie dotyczące bezpieczeństwa narodowego. Strona rosyjska zapowiadała, że tematem rozmów Putina z Trumpem będą relacje obu krajów i główne problemy międzynarodowe.

Dowiedz się więcej na temat: UE | USA | brexit

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »