Reklama

UKE ogłasza aukcję częstotliwości dywidendy cyfrowej

Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił w piątek aukcję 19 rezerwacji częstotliwości z zakresów 800 MHz i 2,6 GHz. Częstotliwości te są przeznaczane na rozwój szybkiego internetu mobilnego. To dobra wiadomość dla ponad 3,7 mln gospodarstw domowych w Polsce, która jest poza zasięgiem sieci szerokopasmowych.

Zainteresowani będą mogli składać wstępne oferty do 24 listopada - podał UKE na stronie internetowej. Oferowane przez UKE pasma częstotliwości zostały uwolnione dzięki przejściu z telewizji analogowej na cyfrową. W Polsce, podobnie jak w całej Europie, częstotliwości te są przeznaczane na rozwój szybkiego internetu mobilnego.

Reklama

Wstępne zainteresowanie udziałem w aukcji tych częstotliwości wyrażali wszyscy najwięksi operatorzy telekomunikacyjni w Polsce. Planują oni wykorzystać zasoby na potrzeby budowanych sieci w technologii LTE.

Jak podało w piątek UKE przedmiotem ogłoszonej aukcji będzie pięć rezerwacji częstotliwości z pasma 800 MHz oraz czternaście z pasma 2,6 GHz.

W wyniku aukcji każdy uczestnik będzie mógł uzyskać maksymalnie dwie rezerwacje z pasma 800 MHz, czyli łącznie do 20 Mhz tego pasma. W przypadku pasma 2,6 GHz może to być maksymalnie 40 MHz, czyli do czterech rezerwacji.

Jedynym kryterium oceny ofert aukcyjnych będzie zadeklarowana przez uczestnika cena.

Cena wywoławcza bloku 10 MHz z pasma 800 MHz to 250 mln zł. Ceny pojedynczej rezerwacji 10 MHZ z pasma 2,6 GHz mają zacząć się od 25 mln zł.

Uczestnicy aukcji będą mogli składać kolejne oferty podnosząc je o 1, 2, 3, 4 lub 5 proc. w stosunku do ceny wywoławczej (w pierwszej rundzie aukcji) lub najwyższej zadeklarowanej kwoty (w drugim etapie).

W momencie, gdy suma ważnych ofert w aukcji przekroczy 2 mld zł, czyli 125 proc. łącznej ceny wywoławczej wszystkich rezerwacji, komisja aukcyjna zażąda od uczestników wpłacenia zwrotnych depozytów, które mają uwiarygodnić ich udział w aukcji.

Depozyt ma wynosić 25 proc. sumy ważnych ofert danego uczestnika.

Po wzroście łącznej sumy wszystkich ofert o 800 mln zł, komisja po raz kolejny zażąda od uczestników tym razem wyższego depozytu.

Wadium dla częstotliwości 800 MHz to 6 mln zł, a dla 2,6 GHz - 2 mln zł.

We wcześniejszych wersjach dokumentacji UKE podawało, że uczestnicy aukcji będą zobowiązani do rozpoczęcia wykorzystywania częstotliwości rok od przyznania rezerwacji częstotliwości z pasma 800 MHz oraz trzy lata w przypadku pasma 2,6 GHz.

Ponadto operatorzy, którzy otrzymają rezerwacje częstotliwości z pasma 800 MHz, mieli według wcześniejszych informacji zostać zobowiązani do pokrycia w terminie 24 miesięcy zasięgiem własnej sieci, z wykorzystaniem przyznanych częstotliwości, minimum 83-89 proc. gmin, wskazanych przez prezesa UKE w załącznikach do dokumentacji aukcyjnej. W konsultacjach wymagania inwestycyjne miały dotyczyć minimum 90 proc. wskazanych przez UKE gmin.

Pierwotnie ogłoszenie o aukcji zostało opublikowane 30 grudnia 2013 roku, ale m.in. z powodów technicznych proces ten został wstrzymany 12 lutego.

Urząd Komunikacji Elektronicznej w maju zakończył drugą rundę konsultacji aukcji. UKE podał wtedy, że główną intencją wprowadzonych zmian jest stworzenie takich ram aukcji, które skłaniałyby operatorów do współpracy z wykorzystaniem uzyskanych częstotliwości.

Polska jest na 12. miejscu w UE Uruchomienie możliwości rozdysponowania częstotliwości 800 MHz, popularnie zwanej LTE, była wyczekiwana nie tylko przez branżę telekomunikacyjną - komentuje decyzję Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej Arkadiusz Pączka, Dyrektor Centrum Monitoringu Legislacji. Po długim okresie bezczynności i marnowania czasu jest wreszcie szansa na uwolnienie częstotliwości, załatanie białych plam dostępu do sieci komórkowych na najwyższym poziomie i zrealizowanie zakładanych wpływów do budżetu państwa na poziomie ponad 1,5 mld zł. Należy przypomnieć o tym, iż Prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski apelował do nowego Ministra Administracji i Cyfryzacji Andrzeja Halickiego o odblokowanie tego procesu niedługo po jego nominacji. Decyzja UKE stanowi dobry prognostyk na przyszłość, bowiem odblokowuje proces inwestycyjny dotyczący LTE w Polsce. Działanie to może mieć zasadniczy wpływ na realizację postanowień Agendy Cyfrowej, nakładającej na nasz kraj obowiązek zmniejszenia wykluczenia cyfrowego mieszkańców Polski. Należy podkreślić, że wskaźniki aktywności naszych rodaków w sieci są jednymi z niższych w UE, a - co więcej - od kilku lat utrzymują się na zbliżonym poziomie. Tegoroczny raport Komisji Europejskiej nt. rozwoju rynku telekomunikacyjnego w UE podsumowuje sytuację następująco: "Dostępność usług LTE w Polsce rośnie, chociaż w ostatnim roku (2013) tempo wzrostu było znacznie mniejsze niż w innych państwach członkowskich. Jeśli chodzi o zasięg LTE, Polska jest na 12. miejscu w UE". Tym bardziej pożądane są więc inwestycje w rozwój szybkiego Internetu mobilnego. Wykorzystanie pasma 800 MHz przyspieszy proces wyrównania szans osób zamieszkujących tereny słabo zurbanizowane pod względem edukacji, dostępu do kultury i rozwoju zawodowego. Ponad 3,7 mln gospodarstw domowych w Polsce jest wykluczonych cyfrowo i znajduje się poza zasięgiem sieci szerokopasmowych. Dostęp do Internetu będzie coraz ważniejszy w kreowaniu wzrostu gospodarczego i zwiększaniu poziomu innowacyjności przedsiębiorstw. Internet stanowi bowiem podstawę nowoczesnej gospodarki. Dlatego tak istotne jest stworzenie infrastruktury umożliwiającej sprawne korzystanie z sieci. Warto podkreślić, że zgodnie z unijną dyrektywą o wykorzystaniu "dywidendy cyfrowej" czyli częstotliwości uzyskanych w wyniku przejścia z nadawania telewizji analogowej na cyfrową, Polska była zobowiązana do końca 2013 roku rozdysponować uwolnione częstotliwości na rzecz szybkiego Internetu. Dalsze przeciąganie sprawy powoduje łamanie unijnego prawa i ryzyko kar finansowych ze strony Komisji Europejskiej. Gdyby aukcja ruszyła tak, jak było to pierwotnie planowane - w lutym br. - mielibyśmy już teraz inwestycje w budowie, szczególnie na terenach tzw. białych plam. Przyszły kształt sieci 800 MHz powinien określić rynek. Konkurencja jest bowiem najlepszym stymulatorem rozwoju. Przyczynia się ona również do stałego rozwijania oferty dla klientów i obniżania cen. Czas na szybkie i zdecydowane kroki, które pozwolą na jak najszybsze rozpoczęcie inwestycji. Arkadiusz Pączka, Dyrektor Centrum Monitoringu Legislacji Pracodawców RP
Dowiedz się więcej na temat: w polsce | interent | internet mobilny | cyfryzacja | UKE | LTE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »