Najważniejsza zmiana dla podatników rozliczających się według skali podatkowej to likwidacja ulgi dla klasy średniej i w zamian redukcja najniższej stawki PIT z 17 do 12 proc.
- Nowa, niższa stawka podatkowa dotyczyć będzie każdego podatnika (uzyskującego dochody na skali), bez względu na źródło osiąganych przychodów, wysokość przysługujących kosztów uzyskania przychodu, fakt zatrudnienia u kilku pracodawców czy też równoczesnego pobierania emerytury. Z nowej, niższej stawki podatku skorzystają również przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą opodatkowaną według skali podatkowej - czytamy w uzasadnieniu projektu.
W przypadku podatników, dla których uchylenie tzw. ulgi dla klasy średniej mogłoby nie być jednak korzystnym rozwiązaniem, przewidziano uprawnienie do pomniejszenia zobowiązania podatkowego o wysokość ubytku, spowodowanego zmianą. Tym samym, w żadnym przypadku uchylenie tzw. ulgi dla klasy średniej nie będzie wiązało się z pogorszeniem sytuacji podatników uprzednio do niej uprawnionych - zapewniają autorzy projektu "podatkowej kontrrewolucji".
Ulga dla klasy średniej do likwidacji. Jakie będą skutki?
Po wejściu w życie zmiany (planowanej od 1 lipca 2022 r.) podatek od dochodów w wysokości 120 tys. zł (tj. na poziomie granicy przedziału skali podatkowej) wyniesie 10 800 zł, zamiast dotychczasowej kwoty 15 300 zł. Stąd podatnicy uzyskujący dochody co najmniej na tym poziomie, na nowej konstrukcji skali podatkowej z obniżoną stawką, zyskają wg Ministerstwa Finansów w skali roku 4 800 zł, ale z prostego działania wychodzi jednak 4500 zł. Niższy podatek będzie pobierany zaraz po wejściu w życie ustawy, już na etapie poboru zaliczek na podatek przy zastosowaniu 12 proc. stawki. Nowe przepisy mają zlikwidować poprzedni, zagmatwany, poprawiany kontrowersyjnym rozporządzeniem i niemal "barokowy" system naliczania oraz odprowadzania zaliczek na podatek.
- Utrzymanie kwoty wolnej na poziomie 30 tys. zł zł oznacza nową kwotę zmniejszająca podatek, skoro obniżeniu ulega najniższa stawka podatkowa do 12 proc. Nowa kwota zmniejszająca podatek (przekładająca się na kwotę wolną od podatku w wysokości 30 tys. zł) wynosi 3 600 zł. Konsekwencją jest kwota zmniejszająca miesięczne zaliczki na podatek wynosząca 300 zł (1/12 z kwoty zmniejszającej podatek 3 600 zł = 300 zł).
Mogą się pojawić problemy
- Czytam projekt. MF szykuje od 1.07 uchylenie mechanizmu rolowania zaliczek, wprowadzonego ustawą do 10 marca b.r. Więc będzie obowiązywał trzeci system poboru zaliczek. To uchylenie w połowie roku spowoduje dopiero nierozliczenie nadwyżek zaliczki z pierwszych miesięcy... - komentuje Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner Grant Thornton.
W przypadku przedsiębiorców, największa zmiana to odliczenie składki zdrowotnej, ale tylko do określonych limitów. To dotyczy przedsiębiorców na podatku liniowym, ryczałcie i karcie podatkowej. Będą oni mogli pomniejszać podstawę opodatkowania o zapłacone składki zdrowotne do określonego limitu.
W przypadku liniowców limit wyniesie 8,7 tys. zł (pomniejszenie dochodu). Dla ryczałtowców - 50 proc. zapłaconych składek zdrowotnych (pomniejszenie przychodu). Natomiast dla podatników na karcie - 19 proc. zapłaconej składki (pomniejszenie podatku). W sumie zmiana dotyczy 1,4 mln podatników.
W tym przypadku mamy jednak efekt wyprowadzenia kozy, bo o ile te rozwiązania powinny być lepsze od obowiązujących w Polskim Ładzie, to w porównaniu do systemu sprzed Polskiego Ładu nadal są mniej korzystne.
- Zapowiedziane korekty Polskiego Ładu - bo tak trzeba je jednak oceniać - pozytywnie wpłyną na rozliczenia podatkowe przedsiębiorców. Z pewnością nie można jednak mówić o kolejnej rewolucji ani odwróceniu skutków Polskiego Ładu. Dla większości przedsiębiorców jest to co najwyżej drobna korekta, której skala będzie ułamkiem podwyżek zaserwowanych im przez rząd wcześniej - ocenia Małgorzata Samborska.
W piątek odbędzie się spotkanie konsultacyjne Ministerstwa Finansów z przedstawicielami przedsiębiorców. Maciej Witucki, szef Konfederacji Lewiatan zapowiada walkę o większe odpisy z tytułu składki zdrowotnej i likwidację podatku minimalnego.
Monika Krześniak-Sajewicz












