Reklama

Ustawa zamrażająca ceny prądu w 2023 r. do komisji

​W środę w Senacie odbyła się debata na temat ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej. Limit zużycia energii elektrycznej objęty niższą ceną dla rodzin wielodzietnych miałby być obliczany na podstawie liczby dzieci - wynika z jednej z poprawek do ustawy mającej zamrozić ceny prądu w 2023 r. Teraz ustawą ponownie zajmie się komisja.

W jej trakcie senator Adam Szejnfeld (KO) poinformował o złożeniu kolejnych poprawek do ustawy. Jak wyjaśnił, jedna z nich ma wspomóc rodziny wielodzietne. Zakłada ona, że limit zużycia prądu, jaki będzie objęty niższą ceną, ma być wyliczany na podstawie liczby dzieci w danej rodzinie.

Dodał, że poprawki dotyczą również pomocy dla działkowiczów oraz osób z niepełnosprawnością. Uwzględniają także wsparcie dla mikro, małych i średnich firm.

Szejnfeld poinformował ponadto, że zaproponowane zmiany dotyczą użytkowników pomp ciepła, dla których limit zużycia prądu objętego bonifikatą miałby wynieść 6 MWh.

Reklama

W związku ze złożeniem poprawek ustawa trafi ponownie pod obrady senackiej komisji.

Ustawa przewiduje, że w przyszłym roku ceny prądu będą zamrożone na poziomie z tego roku do limitu zużycia: 2 MWh rocznie dla gospodarstwa domowego, 2,6 MWh dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami i 3 MWh w przypadku rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników. Po przekroczeniu wskazanych limitów zużycia, odbiorcy będą rozliczani za każdą kolejną zużytą ilość energii według stawek taryf lub cenników obowiązujących w 2023 r. Z zamrożenia cen wyłączeni będą odbiorcy, którzy wcześniej zawarli rynkowe umowy, gwarantujące im stałą cenę za energię elektryczną w 2023 r.

Zamrożeniu cen energii towarzyszy zamrożenie stawek opłat dystrybucyjnych do wskazanych limitów zużycia. Ustawa przewiduje, że operator systemu dystrybucyjnego dla energii do limitu 2, 2,6 lub 3 MWh stosuje stawki z 2022 r., o ile są niższe od stawek, zatwierdzonych przez regulatora na 2023 r.

Przewiduje też, że jeżeli między 1 października br. a 31 grudnia 2023 r. odbiorca zmniejszy swoje zużycie o co najmniej 10 proc. w porównaniu z okresem 1 października 2021 - 31 grudnia 2022, w 2024 r. sprzedawca ma mu zaoferować upust w wysokości 10 proc. kosztów energii elektrycznej z okresu październik 2022-grudzień 2023.

Spółki energetyczne mają otrzymać rekompensaty za zamrożenie cen prądu i upusty. Źródłem finansowania ma być Fundusz Przeciwdziałania Covid-19; z niego będzie też finansowany dodatek elektryczny. Maksymalny limit wydatków z Funduszu w latach 2023-2025 przewidziano na 26,8 mld zł, w tym na wypłatę w 2023 r. rekompensat 23 mld zł i dodatku elektrycznego 1 mld zł. Pozostałe 2,8 mld zł przewidziano na zrekompensowanie spółkom upustów w latach 2024-2025.

Ustawa przewiduje też wprowadzenie dodatku elektrycznego dla gospodarstw domowych, których główne źródło ogrzewania zasilane jest prądem. Warunkiem koniecznym do jego uzyskania ma być wpis lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Wysokość dodatku elektrycznego została zróżnicowana na dwa progi uzależnione od rocznego zużycia energii elektrycznej: 1000 zł w przypadku zużycia prądu w 2022 r. na poziomie do 5 MWh oraz 1500 zł w przypadku zużycia powyżej 5 MWh. Wniosek o wypłatę dodatku elektrycznego będzie można, zgodnie z projektem, składać w terminie od 1 grudnia 2022 r. do 1 lutego 2023 r. Ma być wypłacony do 31 marca 2023 r.

W ustawie założono też podjęcie działań zmierzających do zmniejszenia zużycia energii elektrycznej przez urzędy obsługujące organy administracji rządowej i samorządowej. Przewiduje się, że kierownicy jednostek sektora finansów od 1 grudnia 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. mają zredukować zużycie energii elektrycznej w zajmowanych budynkach, przez urządzenia techniczne itp. o 10 proc. w stosunku do średniej z lat 2018-2019. Natomiast w 2023 r. ma obowiązywać również cel 10 proc. redukcji w stosunku do zużycia z 2022 r. Kto tego obowiązku nie wykona, ma podlegać karze do 20 tys. zł.

W trakcie prac w Senacie komisja zaproponowała ponadto kilka poprawek. Zgodnie z nimi zamrożone ceny energii mają stosować również tzw. sprzedawcy rezerwowi. Ma to na celu objęcie ochroną odbiorców, którym dotychczasowy sprzedawca wypowie umowę i będą korzystać z dostaw od sprzedawcy rezerwowego. Wśród poprawek znalazła się też zmiana, precyzująca, że jeżeli odbiorcy w trakcie 2023 r. skończy się umowa z gwarancją ceny, to po jej upłynięciu będzie mógł liczyć na skorzystanie z zamrożonych cen. Co do zasady ustawa nie obejmuje odbiorców, którzy wcześniej podpisali umowy, gwarantujące im stałą cenę energii na 2023 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »