Reklama

W nowym roku ruszy w Polsce system kaucyjny

Nowe przepisy mają m.in. pomóc w walce ze smogiem.

- Od nowego roku może pojawić się kaucja przy zakupie oleju silnikowego - poinformowała w czwartek wicepremier Jadwiga Emilewicz. Kaucja miałaby wynosić kilka złotych i być doliczana do litra sprzedawanego oleju. 

Reklama

W czwartek w siedzibie resortu rozwoju odbyła się konferencja organizowana przez Global Compact Network Poland nt. zmian legislacyjnych dotyczących gospodarki zużytymi olejami.

Chodzi o projekt noweli ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i niektórych innych ustaw.

Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz tłumaczyła, że nowe przepisy mają ograniczyć szarą strefę w gospodarce olejami przepracowanymi, zużytymi i pomóc w walce ze smogiem.

Emilewicz przyznała, że obecny system jest nieszczelny, a nielegalny obieg zużytych olejów jest bardzo rozwinięty. Zamiast trafiać do odpowiedniego przetworzenia, zużyte oleje i smary są wykorzystywane jako wysokoenergetyczne paliwo w piecach grzewczych. Przez to do powietrza dostają się szkodliwe substancje jak np. metale ciężkie, dioksyny czy furany. Według szacunków Polskiej Izby Gospodarczej "Ekorozwój", ok. 100-110 tys. m sześc. olejów odpadowych jest spalanych w Polsce w nieprzystosowanych do tego piecach.

Minister rozwoju dodała, że oprócz aspektu środowiskowego i zdrowotnego - szara strefa w gospodarce zużytymi olejami, to też ubytek dla budżetu państwa. Wskazała, że nielegalna działalność w tym sektorze jest szacowana na 150-300 mln zł rocznie.

Emilewicz zwróciła uwagę, że wspólnie z resortem klimatu, KAS, MF oraz z branżą paliwową został opracowany projekt nowelizacji obecnych przepisów.

Opiera się on na trzech elementach. Po pierwsze, mają zostać rozszerzone kompetencje prezesa URE w zakresie obowiązku uzyskiwania koncesji na wytwarzanie i obrót olejami smarowymi. Pozwoli to prezesowi URE, uruchomić skuteczną kontrolę w całym obiegu tego typu olejów.

Po drugie - jak mówiła wicepremier - ma pojawić się system zachęcający do legalnego oddawania zużytego oleju i smarów do właściwych, przystosowanych do tego przedsiębiorstw.

"Dlatego stworzymy system kaucyjny: wprowadzimy opłatę kaucyjną w niewielkiej wielkości, która będzie doliczana do ceny sprzedawanego oleju silnikowego. Kaucja byłaby zwracana nabywcy przy oddaniu przepracowanego oleju do uprawnionych podmiotów" - poinformowała.

Minister dodała, że wysokość opłaty "byłaby bliższa 5 zł niż 10 zł". Zgodnie bowiem z projektem, maksymalna wysokość opłaty depozytowej ma wynosić 10 zł za litr. Choć ze względu na warunki rynkowe, zachowanie odpowiedniej proporcji do ceny oleju, rynkowej wartości zużytego produktu, rekomendowaną wysokością takiej opłaty jest ok. 4,50 zł na litr.

Emilewicz doprecyzowała, że rozliczenie kaucji mogłoby się odbywać w miejscu gdzie wymieniamy olej, czyli np. w warsztatach samochodowych. Według niej nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać od nowego roku.

Trzecim elementem nowego prawa będzie nałożenie obowiązku odbioru zużytego oleju na sprzedawców (olejów, smarów) oraz na zakłady wymiany oleju. Byłby one zobligowane do przekazywania takiego odpadu do odpowiednich przedsiębiorstw, które zajmują się zagospodarowaniem, regeneracją olejów.

Uczestniczący w spotkaniu minister klimatu Michał Kurtyka ocenił, że sprawne przekazanie olejów odpadowych podmiotom spełniającym określone kryteria, pozwoli zwiększyć poziom odzysku zużytych olejów i pozwoli skuteczniej walczyć o czyste powietrze. "Polacy oczekują od państwa skutecznego egzekwowania czystego powietrza, zagwarantowania uczciwym przedsiębiorcom możliwości rozwoju - co będzie możliwe po wyeliminowaniu szarej strefy" - podkreślił.

Szefowa KAS Magdalena Rzeczkowska zwróciła uwagę na kwestię strat budżetowych, wynikających z nielegalnego obrotu olejami, olejami zużytymi. "Podmioty, które na tym rynku działają mają dość duże trudności z podmiotami działającymi w szarej strefie. Oferują one niższe ceny za np. usuwanie odpadów" - zaznaczyła.

Rzeczkowska dodała, że resort finansów liczy też na to, że po zmianie przepisów zwiększą się wpływy do budżetu. Efektem nowego prawa ma być też spadek wydatków państwa związanych z nielegalnym składowaniem odpadów, usuwania ich.

Wracając do systemu kaucyjnego, nowela wprowadzi opłatę depozytową doliczaną do ceny produktów smarowych sprzedanych lub wymienianych użytkownikom. W przypadku równoczesnego zwrotu odpowiedniej ilości zużytego smaru oplata nie byłaby pobierana. W przeciwnym wypadku, opłata będzie mogła być zwrócona, jednak po zwrocie zużytego oleju. W takim przypadku trzeba będzie jednak przedstawić dokument, kwit potwierdzający kupno oleju.

Nowym systemem mieliby zostać objęci sprzedawcy prowadzący punkty sprzedaży smarów, jak i punkty wymiany smarów, w tym zakłady napraw i serwisu pojazdów. Objąć on ma również wymianę smarów  prowadzonych u użytkowników końcowych, takich jak zakłady przemysłowe.

Systemem objęty ma zostać również rynek detaliczny, w tym - zwłaszcza - sprzedaż wysyłkowa i prowadzona przez internet. Zgodnie z nowymi przepisami taki sprzedawca będzie musiał wskazać kupującemu miejsce najbliższego adresowi dostawy, w którym będzie mógł dokonać zwrotu oleju odpadowego i uzyskać zwrot depozytu.

Dowiedz się więcej na temat: ekologia biznes

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »