Reklama

W sobotę kolejne negocjacje gazowe

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow poinformował, iż w sobotę w Kijowie odbędzie się kolejne gazowe spotkanie przedstawicieli Gazpromu i ukraińskiego Naftohazu.

Ukraiński minister energetyki Jurij Prodan powiedział AFP, że Moskwa "wstępnie zgodziła się" na negocjacje.

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow podkreślił, że koncern jest gotów szukać kompromisu w negocjacjach z Ukrainą, lecz "wywieranie na nas presji nic nie przyniesie".

"Nasze podejście do rozwiązania powstałych problemów było niejednokrotnie naświetlane" - powiedział Kuprijanow, cytowany przez agencję ITAR-TASS.

"Trwają przygotowania do spotkania w Kijowie, które odbędzie się w innym formacie niż poprzednie konsultacje" - powiedział rzecznik Gazpromu, nie precyzując, na jakim szczeblu mają to być rozmowy.

Reklama

"Mamy nadzieję, że te negocjacje odbędą się dzisiaj (w sobotę) w Kijowie. Strona rosyjska dała wstępną zgodę na uczestnictwo w nich" - powiedział agencji AFP przez telefon ukraiński minister energetyki. Więcej szczegółów nie podano.

Prowadzone w środę w Brukseli rozmowy między Ukrainą a Rosją o cenie gazu nie przyniosły rozwiązania.

Szef ukraińskiego Naftohazu Andrij Koboliew powiedział w piątek, że liczy, iż w dniach 14-15 czerwca kontynuowany będzie dialog z rosyjskim Gazpromem w poszukiwaniu kompromisu. Nie wykluczył jednak, że dojdzie do wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu. Koboliew wskazał, że równocześnie Naftohaz przygotowuje się na najgorszy scenariusz - całkowite wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę z dniem 16 czerwca.

Wcześniej w piątek minister energetyki Prodan zaproponował unijnemu komisarzowi ds. energii Guentherowi Oettingerowi wznowienie negocjacji gazowych między Ukrainą a Rosją. Prodan powiedział w rozmowie telefonicznej z Oettingerem, że rozmowy mogłyby być wznowione już w weekend. Według ministerstwa energetyki Ukrainy komisarz poparł tę propozycję.

Oettinger zaznaczył jednak, że następne spotkanie trójstronne między Ukrainą, Rosją i UE powinno odbyć się na podstawie wyników rozmów między Naftohazem i Gazpromem. Z komunikatu wynika, że Oettinger oświadczył także, iż szefowie obu koncernów mogliby spotkać się w sobotę przed południem w Kijowie.

Również w piątek premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że Rosja zerwała negocjacje na temat cen gazu dla jego kraju i zadłużenia Ukrainy i polecił organom państwowym i przedsiębiorstwom przygotowanie się na odłączenie w poniedziałek dostaw tego paliwa z Rosji. Moskwa odparła te oskarżenia i zarzuciła Ukrainie brak woli rozwiązania problemów.

1 kwietnia Gazprom ogłosił, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 roku. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.

Zaległości Ukrainy za rosyjski surowiec szacowane są na 4,46 mld dolarów. Na skutek mediacji KE Naftohaz zapłacił Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy z listopada i grudnia 2013 roku (ok. 1,45 mld USD), a także za dostawy z kwietnia i maja bieżącego roku.

Dowiedz się więcej na temat: Gazprom | naftohaz | Sobota | gaz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »