Reklama

W tym sezonie owoce będą rekordowo drogie!

Mamy smutną wiadomość dla wielbicieli truskawek - w tym roku będą one wyjątkowo drogie. Wszystko przez zimę, która zniszczyła plantacje. Przemarzły także drzewa owocowe. Sadownicy mówią o 30 procentach zniszczonych przez niskie temperatury drzewek.

Truskawek w tym sezonie będzie mniej i będą jeszcze droższe niż w poprzednich latach. Średnia cena w sezonie może wynieść nawet 10 zł za kilogram. To o połowę więcej niż rok temu.

Reklama

Pobierz darmowy: PIT 2011

We wtorek 24 kwietnia br. o godz. 14:00 zapraszamy na czat z doradcą podatkowym

- Zima zniszczyła w centralnej Polsce nawet 90 procent sadzonek. Ich cena będzie wysoka i będzie ich mało. To pewne. Od polskich producentów napłynie mało towaru. Jeśli będzie truskawka, to będą podnosić cenę, żeby odbić sobie straty - mówią sprzedawcy.

Handlowcom nie pozostanie nic innego, jak sprowadzić truskawki z zagranicy: z Hiszpanii i Włoch.

Na mroźną zimę narzekają też sadownicy. Zapowiadają mniejsze zbiory czereśni, moreli i brzoskwiń. - Już widać, że część drzewek wymarzła, choć na ostateczną ocenę trzeba będzie poczekać do końca maja. Kwiaty przemarzły już w zimie. Całe pęki wymarzły. Jeśli coś będzie, to będzie droższe - mówią sadownicy z okolic Lublina.

Mrozy zniszczyły zasiewy

Mrozy uszkodziły nie tylko sady, ale także uprawy zbóż. Niskie temperatury zniszczyły uprawy na polach o powierzchni 1,4 mln hektarów. Przykładowo: w województwie lubelskim wymarzła połowa upraw pszenicy i 40 proc. upraw rzepaku. Największe straty ponieśli rolnicy w zachodniej części województwa, lepiej uprawy przezimowały na wschodzie, gdzie spadło nieco śniegu.

Minister rolnictwa zapewnia, że niższe zbiory nie powinny przełożyć się na wyższe ceny w sklepach. - Na razie wzrost cen żywności w kwietniu w porównaniu do ubiegłego roku wyniósł 4 procent - mówi.

Krzysztof Kot, Michał Fit

-----

Jakie są straty?

W całym kraju trwa szacowanie strat związanych z tegorocznymi przymrozkami, które zniszczyły jedną czwartą upraw ozimin. Pod koniec kwietnia można się spodziewać pierwszych wypłat przeznaczonych na ponowne zasiewy. Rolnicy dostaną po 100 zł na hektar. Tylko na ten cel rząd przeznaczył 140 milionów zł. Łączna kwota pomocy dla rolników będzie znacznie większa - prawie 3,5 mln zł.

Pieniądze na ponowne obsianie upraw przyznawane będą bez ograniczeń, jedynie na podstawie oświadczenia rolnika o poniesieniu strat i potwierdzenia przez powołaną przez wojewodę komisję, że takie straty wystąpiły. Wstępne ustalenia z całego kraju wykazują łączne zniszczenia 1,4 mln hektarów upraw. Największe straty dotknęły województwa: wielkopolskie (ponad 275 tys. ha) i kujawsko-pomorskie (ok. 260 tys. ha). Straty - powyżej 200 tys. ha upraw - są także w Lubelskiem i Łódzkiem.

Lato bez polskich owoców? Dołącz do dyskusji

100 zł na hektar

Wypłatą pomocy po 100 zł na hektar zniszczonych zasiewów będzie się zajmować Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jeśli wojewódzkie komisje zakończą pracę, to od przyszłego tygodnia będzie można zacząć zbieranie wniosków o przyznanie pomocy.

Inną formą wsparcia dla rolników są dostępne w bankach kredyty preferencyjne na odtworzenie produkcji. Państwo dofinansowuje je sumą 134 milionów zł, z czego 30 milionów zł już zostało uruchomionych. Pomoc przysługuje rolnikom, których straty są wyższe niż 30 procent produkcji w danym gospodarstwie. Pomoc ARiMR polega na udzielaniu kredytów preferencyjnych, gwarancji i poręczeń. Oprocentowanie kredytów wynosi 0,1 procent w skali roku, pod warunkiem, że rolnik ubezpieczył 50 proc. swoich upraw. W przeciwnym razie oprocentowanie jest na poziomie 3,85 procent.

KE pomoże

Program pomocy rolnikom, którzy ponieśli straty w uprawach w wyniku ostrej zimy, rząd zgłosił też do Komisji Europejskiej. To pozwoli na uzyskanie dodatkowych pieniędzy poza wyliczonymi powyżej 140 milionami na pomoc bezpośrednią i 134 milionami przeznaczonymi na odtworzenie produkcji, które bez potrzeby zgłaszania KE przyznał polski rząd. Ogółem rząd chce przeznaczyć na pokrycie strat wywołanych tegorocznymi przymrozkami 340 milionów złotych, co oznacza, że liczy na pomoc unijną wynoszącą 66 milionów.

- Ta unijna część jest związana tylko z odtwarzaniem strat po katastrofach - mówił reporterowi RMF FM minister rolnictwa Marek Sawicki. - Czekamy na to, by rolnicy mając protokoły komisji, mogli składać wnioski. Dlatego myślę, że nabór będzie nie wcześniej niż za miesiąc - dodał.

Tomasz Skory

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »