Reklama

Wakacje 2022. Workation, czyli wakacyjna praca hybrydowa nowym trendem w Polsce

Workation lub bleisure, które wkraczają na polski rynek pod nieco karkołomną nazwą „pracowakacji” mogą okazać się ciekawym rozwiązaniem dla pracowników i pracodawców. Musimy jednak poczekać na uchwalenie ustawy wprowadzającej pracę zdalną do Kodeksu pracy, no i być świadomym zagrożeń.

Tydzień pracy w biurze, tydzień na wyjeździe - w czasie wakacji coraz więcej firm wybiera właśnie taki sposób pracy hybrydowej. - Dla pracowników to oczywista korzyść. Mogą wyjechać z miasta i cały tydzień pracować np. nad jeziorem - mówi Natalia Gozdowska, Business Development Director z Altkom Akademii. To właśnie znane z innych krajów "workation", czyli połączenie pracy z wyjazdem w miejsce atrakcyjne turystycznie.

Hybryda jako opcja

Po okresie pandemii firmy zaczęły z powrotem ściągać pracowników do biur, ale praca hybrydowa stała się standardem. Przykładowo, niektóre firmy dają pracownikom możliwość pracy 3 dni w biurze, 2 w domu. Jednak to, co sprawdzało się w kwietniu czy maju, nie sprawdza się w wakacje. Coraz więcej firm wprowadza na ten okres inną organizację pracy: tydzień w biurze, tydzień zdalnie. Dzięki temu pracownik może wyjechać nad morze, w góry, czy nawet za granicę i tam pracować cały tydzień zdalnie, a zaraz potem zaplanować urlop i zostać w tym miejscu na kolejne siedem dni. Korzyści są oczywiste zarówno dla pracodawcy, jak i pracowników. - Wszyscy podczas pandemii zatęsknili za wyjazdami. Z drugiej strony to właśnie w czasie pandemii tak popularna stała się praca zdalna. Workation to idealne połączenie - mówi Natalia Gozdowska.

Reklama

Według badań przeprowadzonych przez Pracuj.pl - 54 proc. pracowników twierdzi, że elastyczny sposób pracy jest ważnym czynnikiem w wyborze miejsca pracy. Z kolei badanie przeprowadzone przez Inquiry odkrywa, że prawie dwie trzecie osób chce już na stałe zachować możliwość pracy poza biurem. Wydaje się więc, że postawa Elona Muska, który zarządził, aby pracownicy Tesli wrócili do biura w pełnym wymiarze godzin, będzie raczej wyjątkiem, aniżeli prawem ogólnym.

Czekamy na nowy Kodeks pracy

Prace nad nowelizacją Kodeksu pracy, które mają wprowadzić do regulacji samo pojęcie pracy zdalnej trwają mniej więcej od wybuchu pandemii, czyli prawie 2,5 roku. Teraz zdają się być wreszcie na ukończeniu. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy w tej sprawie. - To z jednej strony odpowiedź na zmieniające się trendy na rynku pracy, a z drugiej - szansa na poprawę możliwości zatrudnienia m.in. rodziców małych dzieci - powiedziała minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.

Dodatkowo projekt zakłada, że pracodawcy będą mogli wprowadzić kontrolę trzeźwości pracowników - lub kontrolę na obecność środków działających podobnie do alkoholu, gdy będzie to niezbędne do zapewnienia ochrony życia i zdrowia pracowników, innych osób lub ochrony mienia.

Konsultacje społeczne w sprawie tej nowelizacji były dość szerokie, ale trudno oczekiwać, by ustawodawca uwzględnił wszystkie uwagi ekspertów. Tym bardziej, że polski Kodeks pracy pochodzi z 1974 roku, czyli powstawał w zupełnie odmiennej rzeczywistości rynkowej. Dlatego niektórzy prawnicy twierdzą, że w zasadzie powinno się go napisać od nowa. Inni zauważają, że same zmiany tego dokumentu to zbyt mało. Jak bowiem rozstrzygnąć kwestie ubezpieczeniowe w przypadku np. wypadku podczas pracy zdalnej? Ta sama wątpliwość może mieć miejsce również w kwestii workation. Być może pracodawca mógłby poza ryczałtem za energię i telefon opłacić również polisę turystyczną?

Cyberwyzwania hybrydowe

Praca na wyjeździe służbowym zdaniem ekspertów dobrze wpływa na efektywność oraz morale pracowników, jednak stwarza ona dodatkowe zagrożenie cyberatakami i utratą poufnych danych. W końcu pracownicy podczas podróży znajdują się w nieznanym miejscu bez bezpośredniego wsparcia infrastruktury firmy. Jednym z przykładów niebezpiecznych sytuacji jest korzystanie z hotspotów Wi-Fi w miejscach publicznych czy publicznych ładowarek, których hakerzy mogą użyć do uruchomienia złośliwego oprogramowania. Żeby odpowiednio zabezpieczyć poufne dane, powinno się korzystać z wirtualnej sieci prywatnej (VPN) zawsze w czasie pracy poza biurem. - Trzeba jednak pamiętać, że używanie VPN-u powinno być częścią precyzyjnej polityki cyberbezpieczeństwa - podkreśla Paweł Niemyt, Product and Business Manager w Altkom Akademii. Ważne jest również, aby pracodawca zaangażował działy IT, które mogą pomóc i przeszkolić osoby podróżujące służbowo, jak skutecznie chronić poufne dane firmy.

Krzysztof Maciejewski

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »