Reklama

Warunkowa pomoc dla budowlanki

Państwo jest gotowe zaangażować się w pomoc dla niektórych firm budowlanych pod warunkiem ich poważnej restrukturyzacji oraz współodpowiedzialności banków - poinformował na środowej konferencji premier Donald Tusk.

"Niezwykle wnikliwie analizuje i studiuje wszystkie pomysły, jakie pojawiają się w kontekście problemów niektórych spółek budowlanych, szczególnie tych związanych z dużymi zamówieniami publicznymi. Jesteśmy gotowi zaangażować pomoc państwa pod warunkiem, że będzie to zbiorowa współodpowiedzialność, także banków, które w pierwszym rzędzie powinny być zainteresowane kontynuowaniem prac przez te firmy" - powiedział premier.

"Na pewno nie będzie takiego łatwego procesu, którego finałem będzie transfer publicznych środków do banków i firm budowlanych. Tu restrukturyzacja jest warunkiem sine qua non, żeby rozmawiać o ewentualnej pomocy. Uważam, że za restrukturyzację powinny się czuć odpowiedzialne firmy i banki, które je finansowały. Jeżeli pojawi się wyraźny znak gotowości do poważnej restrukturyzacji, nie wykluczone, że państwo włączy się na jakimś etapie ze swoją pomocą" - dodał.

Reklama

Kilka dni temu Polimex-Mostostal złożył do ARP wniosek z propozycją sprzedaży agencji dwóch spółek z grupy. Złożenie wniosku do ARP o pomoc zapowiedziało też PBG.

W połowie czerwca sąd ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu PBG, jednej z największych polskich firm budowlanych. Ostatnio inna z dużych firm budowlanych - Polimex-Mostostal poinformowała, że rozmawia z wierzycielami ws. czasowego wstrzymania się z egzekucją spłaty zobowiązań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »