- Poinformowałem panie i panów ministrów o zadaniach, jakie czekają poszczególne resortu w związku ze zwołaniem konsultacji międzyrządowych ukraińsko-polskich - powiedział premier Donald Tusk.
- Może część z państwa pamięta, ale przy wspólnej organizacji Euro 2012 takie spotkania, w jednym gabinecie pomiędzy naszymi rządami się odbywały. Wracamy do tej formuły. Najbliższe powinny odbyć się w Warszawie, w połowie marca - dodał.
Polacy wybudują autostradę w Ukrainie? "Otrzymaliśmy propozycję"
Jak następnie wskazał, "kilka resortów czekają spore przygotowania przed konsultacjami". Premier wymienił m.in. resorty infrastruktury, obrony oraz aktywów państwowych.
- Ministerstwo Infrastruktury zajmie się tematem udziału polskich firm lub polskiego konsorcjum, o ile takie miałoby powstać, w sprawie budowy autostrady od przejścia granicznego w Krakowcu do miasta Równe, czyli także przez Lwów - wyjaśnił Donald Tusk.
Dodał, że ze strony ukraińskiego rządu jest oferta, aby to polskie firmy zajęły się budową tej autostrady. - Częściowo jej finansowanie jest już zapewnione przez międzynarodowe instytucje finansowe - powiedział premier.
- Padło też zapytanie ze strony ukraińskiej, czy te firmy nie byłyby zainteresowane koncesją na 30 lat. Ta autostrada ma być płatna. Brzmi to interesująco, ale poprosiłem Ministerstwo Infrastruktury o zbadanie wszystkich za i przeciw - wskazał.
Poza autostradą będą też fabryki amunicji. Dla Polski i Ukrainy
Natomiast Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Aktywów Państwowych będą miały za zadanie przeanalizowanie idei "wspólnych działań na rzecz komercyjnej produkcji nowoczesnej amunicji".
- Rozmawialiśmy wstępnie ze stroną ukraińską, że powstaną wspólne fabryki amunicji na terenie Polski. Także z udziałem kapitałów zagranicznych, nie tylko polskich [...] Ich zadaniem będzie zapewnienie w przyszłości amunicji nie tylko Ukrainie, ale także Polsce. [...] Ta współpraca nie wyklucza pomocy, jaką będziemy udzielać Ukrainie. Bo ta pomoc leży w interesie Polski. Ale strona ukraińska rozumie, czy to w formie kredytów, czy innych form, ktoś na końcu będzie musiał za tę amunicję Polsce zapłacić - dodał Donald Tusk.














