Reklama

Ważny status gospodarki rynkowej Chin

"Chiny nie są gospodarką rynkową" wedle unijnych kryteriów - uważają posłowie ze wszystkich klubów politycznych. Wtorkowa debata z Radą i Komisją była głównie poświęcona poszukiwaniu zabezpieczeń przed nieuczciwą konkurencją ze strony Chin po 11 grudnia 2016.

Chiński partyjny dziennik - gazeta "Renminribao" (czyt: żen min ży pao) zapowiada duże zmiany w gospodarce. Powołuje się na "autorytatywnego" rozmówcę, według którego w Państwie Środka dojdzie do poważnych zmian w polityce makroekonomicznej.

Artykuł w "Renminribao" może być zapowiedzią odejścia chińskich władz od stymulowania wzrostu gospodarczego za cenę zwiększania zadłużenia.

W opinii cytowanego przez dziennik anonimowego eksperta napędzanie wzrostu gospodarczego poprzez zwiększanie deficytu było jak "uprawa drzewa w powietrzu".

Reklama

Materiał "Renminribao" szeroko komentuje dziś "South China Morning Post", która poprosiła o opinie analityków finansowych. Zauważają oni, że opublikowany na pierwszej stronie artykuł jest sygnałem zmian. W opinii Jonathana Fenby, przedstawiciela jednej z brytyjskich firm konsultingowych zajmujących się Chinami, tezy w nim zawarte to nieomal krytyka obecnej polityki chińskiej Rady Państwowej.

IAR

............................

Protokół dostępu do rynku Światowej Organizacji Handlu (WTO) przewiduje wówczas zmianę status Chin w postepowaniach arbitrażowych dotyczących ochrony handlu.

Większość mówców zauważyła, że Chiny wciąż subwencjonują rodzime firmy, stosują zasady pomocy publicznej niemożliwe do pogodzenia z regułami wolnego rynku oraz zaniżają ceny eksportowe, "najwyraźniej" określane bez związku z podażą i popytem.

Posłowie podkreślili, że uzyskany w ten sposób wysoki poziom zdolności produkcyjnej Chin skutkuje tanim eksportem do Unii Europejskiej, co jest gospodarczo szkodliwe dla unijnego rynku. Chiński eksport uderza zwłaszcza w setki tysięcy pracowników sektora stalowego, których miejsca pracy mogłyby być zagrożone, gdyby zmieniły się zasady handlu z Chinami.

Część posłów domaga się od Komisji Europejskiej przede wszystkim jak najszybszego przedłożenia projektu nowych przepisów antydumpingowych. Inni oczekują, że Unia da jednoznacznie do zrozumienia, że nie może uznać Chin za gospodarkę rynkową.

Komisarz Vytenis Andriukaitis zapewnił posłów, że walka z kryzysem w przemyśle hutniczym zajmuje wysoką pozycję na liście priorytetów Komisji. Również jego zdaniem "niezaprzeczalnie" Chiny nie są gospodarką rynkową, i dlatego Komisja pracuje nad "nowym podejściem" do kwestii silnego systemu ochrony handlu, zgodnego z zasadami WTO.

Zdaniem Andriukaitisa unijny system mógłby wykorzystać rozwiązania przyjęte w Stanach Zjednoczonych, gdzie marża dumpingowa jest wyliczana oddzielnie dla każdego konkretnego przypadku. Komisja zajmie się sprawą jeszcze przed "przerwą wakacyjną".

Jeannine Hennis-Plasschaert, która reprezentowała holenderską prezydencję Rady UE, poinformowała, że kwestie tę będą omawiane na posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych poświęconym handlowi międzynarodowemu 13 maja.

Parlament przyjmie w czwartek rezolucję w sprawie przyznania Chinom statusu gospodarki rynkowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »