Reklama

Węgiel coraz droższy. Ceny rosną z dnia na dzień

Ceny węgla mocno wzrosły, a że szczyt sezonu grzewczego przed nami, nie ma co oczekiwać zmiany trendu. Ludzie robią zakupy na zapas, w niektórych punktach brakuje surowca. Węgiel drożeje z dnia na dzień.

Za tonę węgla trzeba płacić 1,2-1,4 tys. zł. Ceny są o ok. 40 proc. wyższe niż rok temu. Nie bez znaczenia jest tu kryzys energetyczny. Bardzo mocno podrożał gaz ziemny. W górę poszła ropa, a także drewno. Drożeje więc i węgiel. Tym bardziej, że na rynkach brakuje surowców. Trwa uzupełnianie zapasów, bo zima za pasem.

Wydobycie węgla na świecie było przez lata ograniczane w związku z dekarbonizacją. Odbudowa potencjału produkcyjnego jest kosztowna i czasochłonna. Nie da się tego zrobić od ręki. W Polsce wydobycie węgla w 2020 roku spadło względem 2019 roku o 12 proc., czyli o ponad 7 mln ton, choć trzeba pamiętać, że zeszły rok był wyjątkowy ze względu na pandemię.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Ożywienie po pandemii przyniosło wzrost zapotrzebowania na energię, szczególnie w Azji. W efekcie zabrakło tam surowców, w tym węgla. Rosyjskie kopalnie przekierowały tam swój eksport. Do Chin trafiła również część wolumenów, które normalnie wysyłane byłyby m.in. do Polski.

Obecne ceny sprawiają, że portfele Polaków chudną w oczach. Ci, którzy mają gotówkę, boją się dalszych podwyżek, więc kupują z nadwyżką. O ile zdążą, bo zdarza się, że odchodzą ze składów z kwitkiem. Ci, którzy nie mają, palą czym popadnie. - Ludzie znów zaczynają pakować plastik do pieców. W powietrzu zaczyna się unosić duszący zapach, widać kłęby czarnego dymu - mówi mieszkaniec podwarszawskiej wsi.

Drożyzna daje o sobie znać, jak okiem sięgnąć. Od materiałów budowlanych, po mieszkania, żywność, nawozy, opłaty za gaz, prąd i wodę. Nic dziwnego, że możliwości zakupowe ludzi spadają.

Chiny co prawda zaczęły już podejmować wysiłki, by sytuacja na rynkach energii się znormalizowała. Władze w Pekinie zasugerowały, że mogą interweniować na rynku, by powstrzymać wzrost cen energii. Zaapelowały też do kopalni, by zwiększyły wydobycie. Te zapowiedzi przełożyły się na spadek kontraktów terminowych na węgiel energetyczny w Chinach. Trudno jednak mówić, że problem został rozwiązany.

wj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »