Reklama

WIG 20 może zyskać blisko 13 proc.

WIG 20 może zyskać w 2011 roku blisko 13 proc. - wynika z prognoz analityków ankietowanych przez "Rz". Ziemia, nieruchomości i obligacje rządowe to najbezpieczniejsze inwestycje w tym roku.

Europejskie indeksy wzrosną w 2011 roku o 12 proc., pokonując tegoroczne zwyżki, i nie zaszkodzi im nawet kryzys zadłużenia w Europie, bo inwestorzy korzystają z rekordowo niskich stóp procentowych, które pomagają im w tym trudnym czasie - oceniają ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg.

Reklama

Ekonomiści Goldman Sachs Group Inc. są najbardziej "byczymi" prognostami i oceniają, że indeks Stoxx Europe 600 wzrośnie w ciągu najbliższego roku o 20 proc. Mislav Matejka, strateg JPMorgan Chase & Co. prognozuje wzrost europejskich wskaźników giełdowych o 12 proc. do końca 2011 r. Oceniamy, że prognozowane przez analityków tempo wzrostu zysków jest obecnie za niskie" - mówi Matejka. Benchmarkowy Stoxx 600 wzrósł w tym roku o 8,7 proc., ale Euro Stoxx 50, skupiający 50 największy spółek ze strefy euro, stracił od początku roku 4,2 proc.

Wcześniejsze prognozy strategów o wzroście europejskich indeksów w tym roku o 11 proc. okazały się zbyt optymistyczne, bo kryzys zadłużenia w Europie podkopał zaufanie inwestorów.

Zyska dobry portfel

Według Alana Browna, dyrektora inwestycyjnego w Schroders, 2011 rok będzie dla różnych klas aktywów charakteryzował się bardzo dużą zmiennością, która powinna premiować dobrze zdywersyfikowane i elastyczne portfele.

Zdaniem analityka mimo wszystko zachodzi wyższe prawdopodobieństwo kontynuacji trendów wzrostowych, gdyż obecna sytuacja makroekonomiczna, jak również bieżąca polityka w zakresie stóp procentowych daje, przynajmniej w krótkim oraz średnim terminie, wiarygodny bufor bezpieczeństwa. Niskie stopy procentowe będą stymulować nowe projekty przedsiębiorstw, co bezpośrednio przełoży się na wzrosty na rynkach akcji.

Na co stawia Pioneer?

W 2011 roku główny indeks warszawskiej giełdy wzrośnie o około 10-15 proc. Największy potencjał mają małe i średnie spółki, ale na ich wzrost trzeba jeszcze poczekać - uważa Ryszard Trepczyński - wiceprezes i dyrektor inwestycyjny Pioneer Pekao TFI. Obecnie na rynku dominują inwestorzy zagraniczni, którzy kupują głównie duże spółki, dlatego to ich wyceny będą rosnąć - powiedział Trepczyński. Analityk podtrzymał wcześniejszą opinię, że dobre perspektywy rysują się przed sektorem energetycznym i budowlanym. Cały czas bardzo ważna jest odpowiednia selekcja spółek do portfela, właściwie w każdym sektorze można spotkać perspektywiczne spółki - powiedział.

Duża zmienność

W 2011 roku indeks szerokiego rynku wzrośnie o 10-20 proc., jednak należy się liczyć z dużą zmiennością - uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Jako zagrożenia dla giełdowych wzrostów wymienił: panujące przekonanie o dalszych wzrostach, wysoki poziom niektórych wskaźników makroekonomicznych oraz potencjalny demontaż OFE. To co niepokoi, to również to, że słaba kondycja finansowa niektórych krajów jest ciągle ignorowana - zapowiedział prezes.

Wśród czynników sprzyjających inwestorom Buczek wymienił: racjonalne wyceny spółek, niskie stopy procentowe, przesuwanie aktywów do rynków wschodzących oraz potencjał większego zainteresowania funduszami akcji przez klientów indywidualnych.

Wzrosty wycen powinny trwać do późnej fazy podnoszenia stóp procentowych, dopiero kiedy stopy procentowe dojdą do poziomów historycznie wysokich perspektywy dla akcji będą gorsze - powiedział. Dalszy wzrost kursów może zachęcić drobnych inwestorów do lokowania środków w fundusze akcji, a taki napływ środków na rynek może się przyczynić do dalszych wzrostów - dodał.

W 2011 roku na rynku może dojść do głębszej korekty

Spodziewamy się dalszego obniżania ratingów oraz restrukturyzacji zadłużenia niektórych państw. Takie wydarzenia mogą być przesłanką do głębszej korekty, której w 2011 roku nie unikniemy .Na naszym rynku jest niebezpiecznie wysoki jest poziom zaangażowania w akcje funduszy OFE Wariantem bazowym na 2011 rok jest utrzymanie trendu wzrostowego, jednak z dużo większą amplitudą wahań.

_ _ _ _ _

OPINIA:

Moim zdaniem wzrosty na giełdach nie są przesądzone. Za , przemawiają niskie stopy i duża ilość

wolnego pieniądza jednak widmo podwójnego dna na rynkach może nieco paraliżować kupujących. Inwestorzy mogą z decyzjami inwestycyjnymi wstrzymać się do wyjaśnienia problemów związanych z kryzysem finansowym eurostrefy i poczekają na konsekwencje interwencji FED.

Oczywiście za kupowaniem akcji leżą niefiskalne fundamenty. Wskaźnik Cena/Zysk na niemalże wszystkich rynkach akcji znajduje się w dolnym poziomie zestawień historycznych, sygnalizując okazje na rynkach akcji. Oczywiście, jak zawsze wszytko będzie zależało od odpowiednim doborze portfela.

Marcin Zabrzeski

Dowiedz się więcej na temat: proca | WIG | WIG20 | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »