Nowe prawo, które weszło już w życie, nakłada na wszystkich odwiedzających włoskie stoki narciarskie obowiązek noszenia kasku z certyfikatem CE (Conformité Européenne), zgodnego z wymogami prawnymi Unii Europejskiej dotyczącymi bezpieczeństwa, zdrowia i ochrony środowiska. Obowiązek obejmuje nie tylko narciarzy i snowboardzistów, ale też saneczkarzy czy uprawiających trikke SKKI - zjazdy na trzech połączonych płozach.
Kaski z certyfikatem CE są dostępne w dwóch kategoriach ochrony: A i B. Te z pierwszej zawierają ochronę słuchu i są uważane za bezpieczniejsze. Kaski kategorii B zapewniają bezpieczeństwo, ale nie chronią uszu. Oba rodzaje są dopuszczalne w świetle nowego, włoskiego prawa.
Jazda w kaskach. Chodzi o bezpieczeństwo
Decyzję uzasadniono potrzebą zmniejszenia liczby wypadków, które zimą często kończą się poważnymi urazami głowy. Eksperci podkreślają, że noszenie kasku może zmniejszyć ryzyko tych komplikacji nawet o 60 proc. Wprowadzenie obowiązku ich stosowania ma więc ochronić zdrowie i życie osób korzystających z zimowych atrakcji.
Na mocy nowelizacji rozporządzenia "Sport" postanowiono, że osoby niestosujące się do tej zasady będą karane grzywną. Jej wysokość określono na 100 - 150 euro (424 - 636 zł) - informuje portal informacyjny z Bolzano, narciarskiego regionu kraju. Ci, którzy zostaną ukarani i ponownie przyłapani na jeździe bez kasku, zostaną pozbawieni skipassów "na jeden do trzech dni" - donosi La voce di Bolzano.
Włochy są pierwszym krajem europejskim, który wprowadził taki obowiązek. Wcześniej dotyczył on osób poniżej 18. roku życia. W innych krajach, takich jak Austria czy Chorwacja, nakaz noszenia kasków obejmuje dzieci do 15. roku życia. W Polsce kaski muszą nosić użytkownicy stoków, którzy mają nie więcej niż 16 lat. Mandaty za łamanie przepisu płacą ich opiekunowie prawni. Wynoszą one nawet 5 tys. zł.
Eksperci twierdzą, że zdecydowana większość narciarzy nosi we Włoszech kaski. "Na ośnieżonych stokach Val Senales, na wysokości 3200 metrów nad poziomem morza, od dwóch tygodni można jeździć na nartach, a komentarze są przytłaczająco pozytywne: chóralne >tak< dla kasków narciarskich" - zapewnia na stronie internetowej włoska telewizja publiczna Rai.
Włochy wprowadzają obowiązkowe kaski. Ale nie tylko
Osobom, które planują ślizgać się w Południowym Tyrolu, Rai przypomina, że od dwóch lat obowiązują tam inne przepisy. Oprócz ubezpieczenia i limitów spożycia alkoholu, wyprzedzanie na stokach jest dozwolone tylko wtedy, gdy jest wystarczająco dużo miejsca i widoczności. Odległość też musi być wystarczająca, aby nie przeszkadzać wyprzedzanemu.
Obok obowiązków dotyczących bezpieczeństwa, każdy narciarz czy snowboardzista korzystający z włoskich ośrodków sportów zimowych musi posiadać ważne ubezpieczenie OC. Wszyscy powinni też pamiętać, że dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi wynosi 0,5 promila. Jazda na nartach czy snowboardzie pod wpływem narkotyków jest zabroniona.
Decyzja dotycząca kasków została podjęta przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, które odbędą się we Włoszech w lutym. Miejscem inauguracji olimpiady będzie Mediolan, a zawody na śniegu i lodzie zostaną zorganizowane w górach, ze szczególnym uwzględnieniem Cortiny d'Ampezzo - ośrodka narciarskiego zwanego "Królową Dolomitów".












