Reklama

Wybuch kolejnych ognisk epidemii afrykańskiego pomoru

Rosja ma coraz więcej problemów z afrykańskim pomorem świń. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji (Rossielchoznadzor) poinformowała o wykryciu kolejnych ognisk afrykańskiego pomoru świń. Wirus rozprzestrzenia się, a straty z tego tytułu szacowane są na co najmniej 30 mld rubli.

Chorobę afrykański pomór świń (ASF) po raz pierwszy na terytorium Federacji Rosyjskiej zanotowano w 2007 roku. Wirusa jednak nie udało się zlikwidować, a wręcz przeciwnie - szybko się rozprzestrzenia, obejmując coraz to nowe regiony tego kraju.

Reklama

W 2008 roku wirus ASF był obecny na terenie 6 obszarów administracyjnych Federacji Rosyjskiej, wchodzących w skład Południowego i Północnokaukaskiego Okręgu Federalnego. W latach 2009-2010 ogniska choroby pojawiły się w 10 obszarach wchodzących w skład tych okręgów, a także w Obwodzie Leningradzkim i Sankt Petersburgu.

W kolejnych latach ogniska choroby zanotowano w centralnej i zachodniej Rosji. W latach 2012-2013 ASF był zarejestrowany na terytorium trzech regionów Północno-Zachodniego Okręgu Federalnego i w ośmiu regionach Centralnego Okręgu Federalnego. W styczniu br. wykryto cztery ogniska ASF na terenie obwodu wołgogradzkiego, kałuskiego, tulskiego, briańskiego, przy czym wirusa ASF w obwodzie briańskim wykryto po raz pierwszy.

Według Rossielchoznadzoru wirus ASF rozprzestrzenia się w Rosji z szybkością ok. kilometra w ciągu doby i obejmuje coraz to nowe rejony. Ogniska pojawiają się w rejonach, gdzie znajdują się hodowle świń.

W piątek rosyjskie służby weterynaryjne poinformowały o wybuchu epidemii afrykańskiego pomoru świń na fermie "Nikołajewski" w obwodzie woroneskim. Znajduje się tam 50 tys. sztuk trzody chlewnej. Na terytorium kombinatu "Nikołajewski" znajduje się też ubojnia i wytwórnia kiełbas - podał portal agronews.ru. Woroneż położony jest 500 km na południe od Moskwy.

W lipcu w powodu wystąpienia tej choroby w obwodzie pskowskim (700 km na północny-wschód od Moskwy) zutylizowano 20 tys. świń.

Jak zaznaczają rosyjskie media, afrykański pomór świń nie zagraża zdrowiu ludzi, ale jest groźny dla trzody chlewnej. Wirus ginie w temperaturze 64 stopni Celsjusza.

Rossielchoznadzor na swojej stronie internetowej informuje też o wykryciu materiału genetycznego ASF w wyrobach Wielkołuckiego Kombinatu Mięsnego, które znalazły się w sieciach handlowych Briańska (400 km na południowy wschód od Moskwy). Wirusa znaleziono m.in. w parówkach, serdelkach, kiełbasach i innych wędlinach. Wcześniej wirusa stwierdzono w wyrobach z tego kombinatu sprzedawanych obwodzie orenburskim (1500 km na południowy zachód od Moskwy). Rossielchoznadzor wstrzymał sprzedaż wyrobów z tych zakładów.

Wielkołucka ferma świń jest największym przedsiębiorstwem zajmującym się hodowlą świń. Jest on częścią Wielkołuckiego holdingu agroprzemysłowego. Hoduje się tu do 1 mln sztuk tuczników rocznie.

Według nieoficjalnych danych w Rosji jest ponad 600 ognisk ASF. Jednakże, gdy chorobę ASF wykryto u dzików na Litwie i w Polsce, Rosja natychmiast wprowadziła zakaz importu wieprzowiny tłumacząc to ochroną własnego rynku przed chorobą.

Dowiedz się więcej na temat: Rosja? | Rosja | ogniska | choroba szalonych krów | Rosji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »