Reklama

Zakaz handlu w niedziele. Prawo stworzone "na kolanie" daje przedsiębiorcom pole do popisu

- Sądy dość łagodnie podchodzą do przedsiębiorców korzystających z wyjątków od zakazu handlu w niedziele. Z uzasadnień wyroków wynika, że ustawodawca sam sobie narobił zmartwień, uchwalając prawo pisane „na kolanie” – komentuje dla wiadomoscihandlowych.pl Marta Mizerska, radca prawny, associate w kancelarii prawnej Penteris.

Wyłączenie zakazu handlu w niedzielę i święta w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku jest przedmiotem orzeczeń sądów w znikomym zakresie. Jedyne orzeczenie dotyczące tej przesłanki wspomniane zostało w jednym z artykułów publikowanych przez Wiadomości Handlowe i było korzystne dla przedsiębiorcy.

Łagodne sądy

Jak wyjaśnia w odpowiedzi na nasze pytanie radca prawny Marta Mizerska, szersza analiza dotychczas wydanych orzeczeń dotyczących korzystania z innych poszczególnych wyjątków od zakazu handlu wskazuje, że sądy dość łagodnie podchodzą do pomysłowości przedsiębiorców.

Reklama

- W 10 analizowanych sprawach zapadło pięć wyroków uniewinniających - w sądach rejonowych i okręgowych. Trzykrotnie sądy okręgowe utrzymały w mocy orzeczenie sądów rejonowych dotyczące uniewinnienia lub umorzenia. W jednym przypadku sąd odmówił wszczęcia postępowania i wreszcie w jednym przypadku sąd uznał stronę oskarżoną za winną, jednak odstąpił od wymierzenia kary - relacjonuje prawniczka.

Prawo pisane "na kolanie"?

- Treść uzasadnień wspomnianych wyroków wskazuje, że ustawodawca tworząc prawo "na kolanie" i określając zakazy w sposób lakoniczny sam stworzył przedsiębiorcom pole do rozszerzania działalności i tym samym korzystania z wyjątków od zakazu handlu oferowanych w ustawie. Brak jakichkolwiek szczegółowych regulacji powoduje, że zbliżone poglądy prawdopodobnie będą prezentowane przez sądy także w przyszłości - kontynuuje Marta Mizerska.

Jak zaznacza ekspertka, niejasne przepisy ograniczają organa kontrolne i sądy nawet w tych sytuacjach, gdy trudno mieć wątpliwości, że przedsiębiorca jedynie pozoruje działalność pozahandlową, by skorzystać z jakiegoś wyjątku od zakazu handlu w niedziele.

Popularne "kluby czytelnika"

- W odniesieniu do zyskujących na popularności "klubów czytelnika" i szeroko komentowanego poziomu tego typu aktywności organizowanej przez przedsiębiorców - np. rozrzucenie kilku książek na nieczynnym stoisku kasowym - mimo oczywistości intencji wprowadzenia takich rozwiązań, organy i sądy również wydają się mieć związane ręce. PIP już w sprawozdaniu za rok 2020 wskazywał, że przepisy dotyczące zakazu handlu wymagają rewizji przez ustawodawcę, ponieważ cześć przedsiębiorców może działać niezgodnie z założeniami ustawodawcy - zaznacza radca prawny z kancelarii Penteris i podsumowuje:

- Niezależnie od powyższego, każda sprawa jest i będzie rozpatrywana przez sądy i organy indywidualnie, zatem trudno też przesądzać, czy każde, nawet najbardziej iluzoryczne stworzenie warunków przez przedsiębiorców w celu zakwalifikowania działalności jako wyłączonej spod zakazu handlu, będzie traktowane w równie wyrozumiały sposób w przyszłości.

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

Przypomnijmy, że kolejni przedsiębiorcy wdrażają w swoich sklepach kluby czytelnika i są przekonani, że dzięki temu będą mogli prowadzić legalnie sprzedaż w niedziele "niehandlowe". Z naszych informacji wynika, że jak dotąd kluby czytelnika wdrożone zostały w co najmniej kilkunastu sklepach w Polsce, działających pod przynajmniej czterema różnymi szyldami. Pojawiły się nie tylko w placówkach spożywczych, ale także w sklepach DIY.

Jaka jest skala zjawiska?

Śmiało można jednak założyć, że nie mamy pełnej wiedzy o wszystkich tego typu przypadkach, a rzeczywista skala zjawiska jest większa - i prawdopodobnie będzie jeszcze większa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »