Reklama

Załamanie rynku na Ukrainie

Dramatycznie spadają obroty w handlu Polski z Ukrainą. Mówił o tym w radiowej Jedynce prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.

Jacek Piechota wyjaśnił, że spadający kurs hrywny sprawia, iż polskie towary są na Ukrainie coraz droższe. Ukraińcy mają też mniej pieniędzy z powodu wojny i złej sytuacji gospodarczej, dlatego spada polski eksport. Problemem jest też wszechogarniająca korupcja. Choć nowy rząd podjął walkę z tym zjawiskiem, korupcja jednak się nie zmniejszyła gdyż - jak powiedział Jacek Piechota - jest ona "głęboko zakodowana w ukraińskiej mentalności".

Są jednak także pomyślne zjawiska. Ukraiński sąd najwyższy wydał na przykład wyrok korzystny dla głównego polskiego inwestora, Banku Pekao SA. Wzrasta też ukraiński eksport do Polski, a tamtejsi przedsiębiorcy chcą inwestować w naszym kraju.

Reklama

Jacek Piechota podkreślił, że sytuacja na Ukrainie wcześniej czy później się ustabilizuje, co stworzy możliwości rozwoju. Trzeba więc być obecnym na tamtejszym rynku.

Gość Jedynki przyznał, że Polska nie ma sposobu wsparcia przedsiębiorców handlujących z Ukrainą. Polskie przedstawicielstwo handlowe w Kijowie od przeszło roku nie ma szefa. Zdaniem gościa Jedynki, pokazuje to stronie ukraińskiej, że Polsce nie zależy na współpracy.

Komentując powołanie przez rząd pełnomocnika do wspierania reform na Ukrainie, Jacek Piechota powiedział, że powinien on być powołany wcześniej. Dodał, że polskie banki mają do odegrania dużą rolę, jeśli chodzi o wsparcie polskich firm działających na Ukrainie, a także przedsiębiorstw ukraińskich.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »