Reklama

ZBP: Pengab w grudniu spadł o 2 pkt

W grudniu indeks Pengab, pokazujący nastroje wśród bankowców, odnotował wartość 18.4 pkt, czyli o 2.0 pkt mniej niż w poprzednim miesiącu; odczyt ten wskazuje na pogłębiającą się perspektywę pogorszenia dynamiki akcji kredytowej - poinformował w środę ZBP. Branża jest zdania, że Bankowy Funduszu Gwarancyjny powinien zostać zostać zasilany także środkami z innych źródeł.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Jak podał ZBP, w grudniu indeks Pengab odnotował wartość 18.4 pkt, czyli miesiąc do miesiąca jest niższy o 2.0 pkt. Także indeksprognostyczny spadł miesiąc do miesiąca o 2.9 pkt. do poziomu 19.2 pkt., a indeks ocen jest niższy miesiąc do miesiąca o 1.1 pkt. uzyskując poziom 17.6 pkt.

W ocenie ZBP, grudniowy odczyt wskazuje na dalszą pogłębiającą się perspektywę pogorszenia dynamiki akcji kredytowej oraz prognozowanywzrost zainteresowania klientów produktami depozytowymi. "Odnotowanodalszy dalszy spadek dynamiki aktywności klientów na rynku kredytowym z wyraźną perspektywą dalszego wyraźnego pogorszenia.

Reklama

W grudniu szóstymiesiąc z rzędu zaobserwowano wyraźne pogorszenie odczytu indeksówprognoz makroekonomicznych sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstw, oraz gospodarki kraju" - wskazał Związek.

Poprawa nastąpiła natomiast w obszarze lokat długoterminowych klientów indywidualnych, kredytów inwestycyjnych przedsiębiorstw (6 pkt. miesiąc do miesiąca) oraz kredytów obrotowych (1 pkt. miesiąc domiesiąca).

Według ZBP, ankietowani bankowcy wyraźnie lepiej oceniają mijający 2021 rok. Jako dobry lub bardzo dobry ocenia go prawie 60 procent badanych (r/r plus 55 p.p.). 64 procent ankietowanych twierdzi, iż mijający rok był lepszy dla bankowości niż poprzedni.

"Głównymi czynnikami, które wpływają negatywnie na sektor są kwestiakredytów walutowych, obciążenia podatkowe sektora bankowego oraz poziomcentralnych stóp procentowych" - wskazano w informacji na temat poziomu indeksu.

 ZBP: wzrosło wykorzystanie mobilnej bankowości

Polacy coraz chętniej korzystają z bankowości mobilnej: końcówka III kw. przyniosła wzrost o 5 proc. w stosunku do poprzedniego okresu, l gdy porównać z III kw. 2020 r., to różnica wynosi prawie 16 proc. na plus - wynika z z raportu ZBP NetB@nk za III kw. 2021 r.

Jak podał Związek Banków Polskich w raporcie NetB@nk za III kwartał 2021 roku, przynajmniej raz w miesiącu z bankowości internetowej aktywnie korzysta blisko 21 mln Polaków. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba ta wzrosła o prawie 7,3 proc. Rośnie również liczba aktywnych użytkowników bankowych aplikacji mobilnych.

Z raportu wynika, że średnia wartość przelewu klienta indywidualnego w Polsce w III kwartale 2021 roku to 898,35 złotych. Jest to spadek w stosunku do analogicznego okresu w 2020 roku o prawie 4,3 proc. Spadła również średnia liczba przelewów aktywnego użytkownika bankowości internetowej. W III kwartale było to 5,77 przelewu w stosunku do I kwartału, w którym średnia wynosiła 6,39 przelewu.

Jak podaje ZBP, liczba rachunków klientów indywidualnych, na których istnieje możliwość korzystania z usług bankowości internetowej, wynosi 38,7 mln wobec 38,162 mln mieszkańców kraju.

W ocenie Związku bardzo dobrze rozwija się bankowość internetowa w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. W III kwartale 3,2 mln klientów posiadało dostęp do usług bankowości cyfrowej. To wzrost o 6 proc. w porównaniu do ubiegłego kwartału.

Według Raportu NetB@nk, ponad 2,3 mln przedsiębiorców aktywnie korzysta z bankowości internetowej. To wzrost o 19 proc. w stosunku do III kwartału 2020 roku. Średnia wartość przelewu wyniosła 5185 złotych i była wyższa o prawie 500 złotych w stosunku do II kwartału 2020 roku.

Raport NetB@nk pokazuje, że w Polsce rośnie liczba klientów bankowych aplikacji mobilnych. W III kwartale nastąpił wzrost aktywnych użytkowników tego segmentu usług bankowych. Jest ich już prawie 16 mln. W III kwartale 2020 roku było to 13,7 mln użytkowników.

ZBP chce wyższej składki?

Sytuacja finansowa sektora nie uzasadnia wzrostu składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny w 2022 r., dlatego stawki z 2021 r. powinny być utrzymane, a zasady gromadzenia środków w funduszach BFG zmienione - uważa Związek Banków Polskich, który postuluje także inne zmiany w prawie.

Zdaniem Związku Banków Polskich, sektor bankowy w Polsce, "będąc bardzo efektywnym pod względem relacji kosztów do przychodu, cechuje się jednocześnie bardzo niską rentownością na skutek istniejących w naszym kraju bardzo wysokich obciążeń regulacyjnych stosowanych wobec banków".

Branża jest zdania, że Bankowy Funduszu Gwarancyjny powinien zostać zostać zasilany także środkami z innych źródeł, w tym częścią środków finansowych pochodzących z zapłaty przez banki podatku od niektórych instytucji finansowych.

"Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, sektor bankowy zwraca się do Ministra Finansów z prośbą o zainicjowanie prac legislacyjnych zmierzających do obniżenia docelowego poziomu środków gromadzonych w BFG oraz wprowadzenia ustawowych zmian pozwalających na zasilenie funduszy Bankowego Funduszu Gwarancyjnego 50 proc. środków wpłacanych przez banki z tytułu zapłaty podatku od niektórych instytucji finansowych" - wskazał Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, cytowany w środowej informacji ZBP na ten temat.

Jak podano, jednocześnie sektor bankowy zwrócił się do Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z wnioskiem o wprowadzenie zmian w zasadach ustalania opłat banków na Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Chodzi o wprowadzenie innej ścieżki dochodzenia do docelowego poziomu środków zgromadzonych na finansowanie obowiązkowego systemu gwarantowania depozytów i na finansowanie przymusowej restrukturyzacji poprzez stopniowe zwiększenie skali obciążenia banków z tego tytułu w miarę zbliżania się do wyznaczonego terminu osiągnięcia docelowego poziomu środków.

ZBP apeluje ponadto o nałożenie obowiązku wnoszenia opłat na fundusz restrukturyzacji banków w okresach kwartalnych, tak aby wysokie wpłaty wnoszone na początku każdego roku kalendarzowego nie powodowały silnego okresowego zaburzenia wyników finansowych banków ze wszystkimi negatywnymi efektami tego zjawiska.

Poza tym zwraca się o powrót do wyznaczania wysokości stawek opłat na rok następny do końca listopada roku poprzedzającego wniesienie opłaty w celu umożliwienia bankom lepszego budżetowania swojej gospodarki finansowej.

"Do czasu wprowadzenia w życie powyższych zmian w zasadach gromadzenia środków w poszczególnych funduszach Bankowego Funduszu Gwarancyjnego wysokość opłat banków na rzecz BFG powinna w 2022 r. zostać utrzymana na poziomie zastosowanym w 2021 r., z ewentualną możliwością jej powiększenia o wskaźnik odpowiadający tempu wzrostu podstawy naliczenia tych opłat, jakie nastąpiło faktycznie w sektorze bankowym w 2021 r." - uważa ZBP.

Związek chciałby także innych zmian w prawie. Po pierwsze, ma zastrzeżenia do ustawy z 2 grudnia 2021r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego, jeśli chodzi o przepisy dotyczące wyłączenia spod egzekucji rolnej.

"Sektor bankowy zwracał uwagę na wyłączenie spod egzekucji: budynków gospodarczych i gruntów rolnych. Powyższe rozwiązanie oznacza bowiem, że egzekucja z tych nieruchomości staje się niemożliwa. Jednocześnie należy podkreślić, że znacząca część kredytów udzielanych rolnikom jest zabezpieczona poprzez ustanowienie hipoteki na nieruchomościach należących do tych osób, przy czym z reguły są nimi właśnie budynki gospodarcze i grunty rolne, ze względu na fakt, iż rolnicy najczęściej nie są właścicielami innych nieruchomości" - wskazał ZBP, postulując "pilnie zmiany polegające na eliminacji wspomnianego immunitetu egzekucyjnego oraz umożliwieniu prowadzenia egzekucji z gruntów rolnych".

Branży bankowej nie podoba się także rządowy projekt ustawy antylichwiarskiej, który ma na celu m.in. obniżenie limitu maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytów i pożyczek. ZBP uważa, że przepisy nie wyeliminują zjawiska lichwy ani nie ograniczą działalności podmiotów działających w szarej strefie, dotkną natomiast wszystkich kredytodawców legalnie działających na rynku consumer finance.

"Proponowany projekt nie uwzględnia realnych kosztów kapitału, kosztów operacyjnych związanych z udzielaniem oraz obsługą kredytów, kosztów zabezpieczenia ryzyka, a także nie uwzględnia obciążeń nałożonych na sektor bankowy związanych z podatkiem bankowym i opłatami wnoszonymi na Bankowy Fundusz Gwarancyjny" - wskazują bankowcy, przekonując, że proponowane przepisy będą promować udzielanie tzw. chwilówek. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »