Reklama

Zielone światło dla LOT-u

Sejm uchylił w piątek ustawę o przekształceniu własnościowym PLL LOT. Oznacza to, że Skarb Państwa nie będzie już musiał zachować co najmniej 51 proc. akcji polskiego przewoźnika, tym samym otwarta została droga do prywatyzacji spółki.

Za uchyleniem ustawy głosowało 235 posłów, 212 było przeciw, żaden się nie wstrzymał.

Resort skarbu przygotowując zmianę przepisów, argumentował, że ustawowy nakaz zachowania co najmniej 51 proc. akcji LOT "przekładał się na mniejsze zainteresowanie potencjalnych inwestorów". Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą o uchyleniu ustawy o przekształceniu własnościowym PLL LOT przyszłe decyzje właścicielskie będą nadal podlegały ograniczeniom m.in. prawa unijnego. W uzasadnieniu do projektu ustawy podkreślono, że wymogi odnoszące się do struktury własności i kontroli unijnych przewoźników lotniczych zostały uregulowane na poziomie unijnym 24 września 2008 r.

Reklama

Według MSP, KE doprecyzowała, że kryterium struktury własności będzie spełnione, jeżeli przynajmniej 50 proc. plus jedna akcja będą w posiadaniu państwa członkowskiego UE. Pozostałe akcje mogą być w posiadaniu inwestorów z państw trzecich. Jednocześnie w uzasadnieniu podkreślono, że uchylenie obecnej ustawy o PLL LOT nie oznacza automatycznej utraty przez SP możliwości sprawowania skutecznej kontroli w spółce. "Uchylenie ustawy spowoduje natomiast, że pozycja negocjacyjna Skarbu Państwa bez wątpienia poprawi się" - napisano.

_ _ _ _

- Decyzja Sejmu o umożliwieniu sprzedaży PLL LOT jest nowym otwarciem dla spółki, umożliwiającym jej realną prywatyzację - powiedział w piątek PAP prezes przewoźnika Sebastian Mikosz.

"To bardzo dobra decyzja dla spółki. To czyni prywatyzację możliwą, do tej pory, w mojej ocenie, była ona niemożliwa" - oświadczył Mikosz. Zaznaczył, że zmiana przepisów dot. LOT jest szansą na rozwój spółki. "Konsolidacja linii lotniczych jest nieunikniona i LOT musi brać w tym udział" - powiedział prezes. Wyraził nadzieję, że przyjętą przez Sejm ustawę poprze Senat, a także prezydent.

Resort skarbu przygotowując zmianę przepisów argumentował, że ustawowy nakaz zachowania co najmniej 51 proc. akcji LOT "przekładał się na mniejsze zainteresowanie potencjalnych inwestorów".Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą przyszłe decyzje właścicielskie będą nadal podlegały ograniczeniom m.in. prawa unijnego.

_ _ _ _

Pytany wczoraj przez dziennikarzy, czy spodziewa się, że konieczna będzie kolejna transza pomocy publicznej dla spółki, Mikosz odparł, że "spodziewa się takiej konieczności". Zaznaczył jednak, że kwestia ta jest dyskutowana. - Prace, które wykonujemy są jednym z najważniejszych elementów, który zdeterminuje, czy i w jakiej formie i kiedy spółka wystąpi o ewentualną dodatkową transzę - dodał.

- Jako prezesowi zarządu zależałoby mi na tym, aby taka konieczność była w ogóle niepotrzebna, albo jak najmniejsza z możliwych. Ale muszę się liczyć, że z takim wnioskiem do ministra skarbu będę zmuszony wystąpić - powiedział Mikosz.

Szef LOT-u poinformował, że za 2-3 tygodnie, po zakończonym audycie i ostatecznym zatwierdzeniu wyników spółki za 2012 r., odbędzie się konferencja prasowa, podczas której zostaną one "precyzyjnie omówione".

Pytany, czy należy się spodziewać, że straty LOT za ub.r. mogą być większe niż 200 mln zł, Mikosz odpowiedział, że "można się takiej straty spodziewać". Z wyliczeń spółki przed audytem, o których pod koniec lutego poinformował resort skarbu wynika, że za zeszły rok LOT miał stratę w wysokości 157,1 mln zł netto, a na działalności podstawowej strata wyniosła 115,1 mln zł. W styczniu br. były minister skarbu Mikołaj Budzanowski mówił posłom w Sejmie, że strata PLL LOT na koniec 2012 r. może wynieść ok. 200 mln zł.

Prezes Mikosz przypomniał w środę, że plan restrukturyzacji spółki, który do 20 czerwca ma być dostarczony Komisji Europejskiej, musi spełniać wszystkie wymogi formalne. Podkreślił, że równie istotne jest, aby plan gwarantował trwały powrót LOT do rentowności.

Wiceminister skarbu Rafał Baniak zapewnił w środę posłów w Sejmie, że plan restrukturyzacji LOT-u trafi do Komisji Europejskiej w terminie, czyli do 20 czerwca. Wyjaśnił, że wymaga on jeszcze uzupełnienia.

PLL LOT złożył plan restrukturyzacji w MSP 20 marca 2013 r.

W zeszłym roku zarząd przewoźnika, którego ówczesnym prezesem był Marcin Piróg, wystąpił do ministra skarbu o przyznanie pomocy finansowej. W pierwszej transzy poprosił o 400 mln zł, a w sumie ma to być ok. 1 mld zł. Pod koniec grudnia 2012 r. resort skarbu przelał spółce 400 mln zł pożyczki - pieniądze te zostały przeznaczone na spłatę przeterminowanych zobowiązań (318 mln zł) i pokrycie strat operacyjnych. Komisja Europejska bada to wsparcie pod kątem unijnych przepisów o pomocy publicznej.

Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji LOT, TFS Silesia - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »