Sprawcą całego zamieszania jest ustawa z 13 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która ma wejść w życie 1 maja 2024 r. Akt prawny ma wprowadzić nowe oraz zmienić obowiązujące przepisy dotyczące amatorskiego poszukiwania skarbów w Polsce.
Serwis Prawo.pl podaje, że nowelizacja przez długi czas była krytykowana przez ekspertów, a teraz została wzięta na celownik przez posłów Trzeciej Drogi, którzy wytykają jej autorom liczne błędy.
Amatorskie poszukiwanie skarbów. Eksperci wskazują błędy w nowelizacji
Jak podaje portal, najważniejszą zmianą, o którą walczyli pasjonaci, będzie zwolnienie z obowiązku uzyskania od konserwatora zabytków pozwolenia na prowadzenie poszukiwań. Nowela zakłada, że już wkrótce zgłoszenia w rejestrze poszukiwań będzie można dokonać za pomocą aplikacji mobilnej.
Zmiany nie uszły uwadze ekspertów zajmujących się ochroną zabytków, którzy już dawno przedstawili swoje uwagi do ministerialnego projektu. - Tym bardziej niezrozumiałe jest dla mnie, że mimo tak krytycznych opinii, zdecydowano się na procedowanie tego w formie projektu poselskiego, czyli z pominięciem konsultacji społecznych - powiedział w rozmowie z Prawo.pl Maciej Trzciński, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego.
Wskazał, że "jednym z kluczowych założeń komentowanego tu projektu jest stworzenie takiego systemu wyłącznie dla poszukiwaczy", przy czym archeologowie nadal nie mają dostępu do odpowiednich baz danych w wersji elektronicznej.
Eksperci wskazują, że problemów jest więcej. Dr Adam Grajewski z Uniwersytetu Łódzkiego przyznał, że policjanci nie będą mieli wglądu do bazy, "więc będą mieli mniejszą możliwość podejmowania decyzji w takich sprawach podczas legitymowania osoby".
- Co więcej, jak konserwator zabytków spotka w terenie osobę poszukującą bez zgłoszenia, to nawet nie ma uprawnień, żeby zweryfikować jej dane osobowe, jest w takim wypadku bezsilny i naraża się na nieprzyjemności ze strony osoby łamiącej prawo - dodał w rozmowie z Prawo.pl.
Jak zauważa serwis, nowela skutkować będzie umorzeniem wszczętych wcześniej postępowań, a regulacje wzmacniające ochronę miejsc szczególnych nie będą mogły mieć zastosowania m.in. ze względu na brak właściwego oznaczenia tych miejsc.
Nie będzie liberalizacji przepisów? "Nie mogą być traktowane w sposób uprzywilejowany"
Posłowie Trzeciej Drogi chcą uchylenia nowelizacji. W tym celu do Sejmu wniesiono poselski projekt ustawy o uchyleniu ustawy z dnia 13 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Zdaniem autorów projektu zeszłoroczna nowela była procedowana z pominięciem negatywnych opinii środowiska naukowego. Posłowie wytykają jej autorom również liczne błędy legislacyjne, w tym m.in. brak formalnej procedury negatywnego rozpatrzenia zgłoszenia poszukiwań.
Jeszcze w czerwcu 2023 r. Rada Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazywała, że niewłaściwe jest procedowanie projektu, który wyraża stanowisko tylko jednej grupy zainteresowanej swobodnym dostępem do znajdujących się w ziemi zabytków archeologicznych.
- Zdaniem specjalistów, pozyskiwanie tego rodzaju przedmiotów powinno się odbywać w toku badań archeologicznych, które w przeciwieństwie do poszukiwań amatorskich, są aktywnością stricte naukową, prowadzoną przez wykształconych w tej dziedzinie specjalistów. Potrzeby i aspiracje grup interesariuszy np. hobbystów, nie mogą być traktowane w sposób uprzywilejowany w przypadku kolizji z interesem społecznym - zauważają autorzy projektu.














