Reklama

Czy warto wynająć mieszkanie lub pokój studentom?

Mieszkania dla studentów - te słowa każdej jesieni wpisują w wyszukiwarki tysiące młodych ludzi. Równie wiele osób poszukuje pokoju do wynajęcia. Zdawałoby się, że przy takim popycie właściciele mieszkań na wynajem będą prześcigać się w skierowanych do studentów atrakcyjnych ofertach. Tymczasem w niejednym właścicielu słowo "student" natychmiast budzi obawy i niechęć. Czy słusznie?

Obawy właścicieli łatwo zrozumieć, gdy posłuchać mrożących krew w żyłach historii o upiornych studenckich najemcach.

Mieszkania dla studentów - czego boją się właściciele?

Niszczenie mienia, kradzieże, niewypłacalność, brud, bałagan, ciągłe głośne imprezy zakończone wizytą policji lub straży miejskiej, skargi od sąsiadów, podnajmowanie mieszkania osobom trzecim, palenie w pokojach mimo zakazu - lista problemów, jakie mogą wyniknąć z wynajmu studentom, jest długa.

Jeśli w danym mieszkaniu pokoje wynajmuje kilka obcych sobie osób, bardzo prawdopodobne są też konflikty między lokatorami. Nic dziwnego, że wielu właścicieli już na starcie decyduje, że w ich nieruchomości żaden student nie zamieszka.

Reklama

W obiegowej opinii na temat studentów niewątpliwie jest sporo prawdy. Wkraczający dopiero w dorosłość młodzi ludzie często nie potrafią uszanować cudzej własności oraz prywatności, co oznacza dla właściciela stres i straty. Czy jednak zawsze warto ulegać stereotypom? Rezygnując z wynajmu studentom, właściciel skreśla z góry również ogromną pulę zwyczajnych, spokojnych, dbających o porządek osób. Trzeba też pamiętać, że wielu studentów łączy studia z pracą i nie w głowie im szaleństwa. Pominięcie tak dużej grupy zainteresowanej wynajmem zmniejsza szansę na znalezienie lokatora w terminie, co również może prowadzić do strat finansowych. A gdyby tak zaryzykować?

Korzyści z wynajmu studentom

Wynajęcie pokoju czy mieszkania osobom studiującym może oznaczać dla właściciela całkiem wymierne korzyści. Przede wszystkim lokal taki nie wymaga od wynajmującego dużych nakładów finansowych. Studenci bardzo często zadowalają się przeciętnym standardem mieszkania i nie oczekują niczego poza standardowym wyposażeniem. Duże zapotrzebowanie na lokale, szczególnie wczesną jesienią, powoduje, że nawet na mieszkanie od dawna nieodnawiane prędko znajdą się chętni. To samo dotyczy niepopularnych obecnie dużych, wielopokojowych mieszkań - każdy pokój można wynająć osobno, zwiększając zysk. Położenie lokalu blisko uczelni czy przy dogodnych trasach dojazdowych pozwala z kolei przy wynajmie studentom uzyskać duże zainteresowanie bez konieczności obniżania ceny.

Wynajem studentom daje też możliwość podpisania umowy na dłuższy okres - 10 miesięcy lub nawet cały rok w przypadku osób pracujących przez wakacje. Dość łatwo można też znaleźć młode osoby chcące podpisać umowę na kilka lat z góry, by móc mieszkać w jednym miejscu przez cały okres nauki. W przypadku wynajmowania kilku osobnych pokoi dużą wygodą dla właściciela będzie z kolei znalezienie grupy znajomych zainteresowanych wspólnym wynajmem. Taka grupa z reguły dobrze się dogaduje, nie powodując konfliktów, a gdy ktoś się z niej wykruszy, pozostali lokatorzy często sami znajdują osobę na jego miejsce. Warto też pamiętać, że wielu studentów utrzymuje się z pieniędzy rodziców - nie powinno więc być problemu z terminowymi płatnościami.

Jak bezpiecznie wynająć studentowi?

Jeśli właściciel zdecyduje się wynająć mieszkanie lub pokój studentowi, warto zabezpieczyć się na wszelki wypadek przed potencjalnymi stratami. Najskuteczniejsze sposoby, by okres wynajmu przebiegł bezproblemowo, to:

- podanie w ogłoszeniu informacji o kaucji, protokole zdawczo-odbiorczym i obowiązku przestrzegania regulaminu - zapisy te już na starcie powinny odstraszyć spory odsetek nierzetelnych najemców;

- wskazanie w ogłoszeniu, że wynająć mogą tylko osoby łączące studia z pracą - od potencjalnego lokatora można żądać potwierdzenia zatrudnienia odpowiednimi dokumentami;

- ustanowienie odpowiedniej kaucji (zwykle ma ona wysokość miesięcznego czynszu lub jego wielokrotności) oraz długości okresu wypowiedzenia (zwykle miesiąc lub trzy miesiące);

- spisanie protokołu zdawczo-odbiorczego, w którym odnotowany będzie stan wszystkich sprzętów i mebli w mieszkaniu;

- sporządzenie regulaminu zachowania w lokalu i zawarcie w umowie obowiązku przestrzegania go pod groźbą wypowiedzenia umowy;

- podpisanie umowy na kilka lat z góry - pozwoli to odsiać studentów wyprowadzających się na czas wakacji;

- podpisanie umowy z rodzicami studenta - zagwarantuje to wypłacalność najemcy;

- prośba o kontakt do właściciela poprzedniego mieszkania, w którym dana osoba mieszkała - to popularne na Zachodzie rozwiązanie w Polsce dopiero zaczyna się przyjmować, pozwala ono jednak szybko ocenić, czy student jest godny zaufania;

- zainwestowanie w ubezpieczenie od ewentualnych szkód.

Jak widać, możliwości działania jest zatem sporo. Ktoś, kto już raz zraził się do studentów z powodu nierzetelnych, problematycznych lokatorów, zapewne nie da się przekonać do zmiany stanowiska. Czasem jednak ryzyko może się opłacić. Tym bardziej, że doświadczony właściciel mieszkania szybko wyrabia sobie intuicję na temat ludzi i po kilku pierwszych lokatorach z łatwością oceni, komu może zaufać. Może więc warto dać studentom szansę?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »