Reklama

Najlepsze i najgorsze remonty pod względem opłacalności

Jeżeli planujesz w przyszłym roku sprzedać dom, to pewnie interesują cię sposoby podniesienia jego wartości. Dla wielu ludzi oznacza to wskoczenie w stare robocze spodnie, wyciągnięcie narzędzi i zabranie się za ambitne prace remontowe.

Oto lepszy pomysł. Zostaw robocze drelichy w szafie, narzędzia w garażu i wstrzymaj plany remontowe. Zamiast tego weź duży kosz na śmieci i ścierkę do kurzu. - Zrób po prostu gruntowne porządki - mówi pośrednik obrotu nieruchomościami z Chicago, Zack Sudler. - Wszystkie niepotrzebne rzeczy włóż do schowka, poukładaj, dokręć obluzowane elementy. Zrób to zanim jeszcze zadzwonisz do biura nieruchomości.

20 najlepszych i najgorszych remontów pod względem opłacalności

Najlepszy czas w roku na sprzedaż domu

Najniezwyklejsze na świecie domy na drzewach

10 sposobów, by podnieść wartość domu

Domy w Ameryce za 50 mln dolarów

Wiele osób sprzedających domy nie wie, że przy pierwszej sprzedaży trzeba zatrudnić dobrego pośrednika. Wielu najlepszych zawodowych sprzedawców nie zechce poświęcić wiele czasu na sprzedaż domu, w którym panuje nieporządek.

Jedyną pracą remontową, jaką zaleca Sudler jest malowanie. Lecz nawet z tym radzi by najlepiej ograniczyć prace do pokrycia plam i odmalowania pokojów, których kolory są zbyt jaskrawe lub wyblakłe.

Co do większych remontów przed sprzedażą, to większość specjalistów z branży nieruchomości jest zgodna, że rzadko są warte włożonych pieniędzy i poświęconego czasu. W większości wypadków wartość dodana to jedynie ułamek kosztu.

Oczywiste jest, że remonty są potrzebne - tylko że mieszkańcom, a nie sprzedającym. Klimatyzacja czy nowa kuchnia może znacznie poprawić jakość życia. Jednak dodatkowa kwota, jaką kupujący zapłaci za dom po zakończeniu takich prac, jest na ogół dużo niższa niż koszt poniesiony przez sprzedającego.

- Widzieliśmy domy, gdzie w dniu, w którym zaczynaliśmy pokazywać je klientom, wciąż uwijały się ekipy remontowe - mówi Patrick Lashinsky, prezes biura nieruchomości z San Francisco, ZipRealty. - To koszmar.

National Association of Realtors, amerykańskie stowarzyszenie biur obrotu nieruchomościami, wśród swoich członków z 80 miast przeprowadza co roku ankietę opracowaną przez czasopismo "Remodeling", po to by ocenić wysokości zwrotów z inwestycji, jakie przyniosły remonty 33 domów. Z raportu za rok 2009 wynika, że właściciel domu za każde wydane 1000 dolarów dostaje średnio z powrotem 638 dolarów.

NAR podaje, że niewielki zyski przynoszą nawet te projekty, które wydają się gwarantować podniesienie wartości. Często się na przykład uważa, że przerobienie strychu na sypialnię wzbudzi zainteresowanie potencjalnych klientów, którzy mogliby w innym przypadku nie brać takiego domu pod uwagę. Dodatkowa sypialnia to rzeczywiście dodatkowa wartość - z tym, że nie dla większości ludzi, którzy muszą płacić za adaptację. NAR podaje, że właściciele domów odzyskują średnio 831 dolarów z każdego zainwestowanego 1000 dolarów.

Najczęściej remontuje się kuchnie i łazienki, które zresztą przynoszą najwyższe zwroty z inwestycji w remonty. Nawet jednak w przypadku tych pomieszczeń, niezbyt duże remonty, które są najbardziej opłacalne, przynoszą zaledwie odpowiednio 720 i 710 dolarów z każdego zainwestowanego 1000 dolarów.

Z analizy NAR i magazynu "Remodeling" wynika, że jedyna inwestycja, która jest bardziej opłacalna dla sprzedających niż kupujących, to ciężkie, izolowane drzwi wejściowe.. Wydanie na takie drzwi 1000 dolarów podniesie prawdopodobnie cenę sprzedaży o 1289 dolarów.

A oto kilka przykładów, jak można zmarnować pieniądze na remonty. Remont domowego biura przynosi zaledwie 481 dolarów z każdego zainwestowanego 1000 dolarów. Kupienie rezerwowego generatora prądotwórczego, takiego jak na przykład generator Honda (HMC - wiadomości - ludzie) lub Briggs & Stratton, doda jedynie 589 dolarów za każdy zainwestowany 1000 dolarów.

Jest to klątwa dla sprzedawców, takich jak Home Depot (HD - wiadomości - ludzie), Lowe's (LOW - wiadomości - ludzie), Bed, Bath & Beyond, Williams-Sonoma (WSM - wiadomości - ludzie) i Lumber Liquidators. Wszystkie żyją z tego, że ludzie wierzą, iż wpompowanie pieniędzy w dom opłaci się przy sprzedaży. Tak samo firmy produkujące materiały budowlane, jak choćby USG z Chicago (USG - wiadomości - ludzie), znany producent płyt kartonowo-gipsowych.

Lashinsky twierdzi, że czasami opłacić się może kupienie nowych sprzętów do domu, jeżeli te, które trzeba zastąpić są tak strasznie przestarzałe, że mogą odstraszyć potencjalnego klienta. Pośrednik ma długą listę pomysłów, których należy się wystrzegać. Są to między innymi: zamienianie sypialnie na biuro domowe i pozbywanie się szafy, by pokój wydawał się większy.

W niektórych stanach amerykańskich takiego pomieszczenia nie można już zakwalifikować jako sypialni - tłumaczy. Takie remonty mogą być kosztowne, a klienci, którzy potrzebują dodatkowej sypialni, mogą się wycofać.

Najgorszy remont według Lashinsky'ego: rodzina, która zdemontowała długie drewniane schody prowadzące do uroczego domu na wzgórzu i zastąpiła je nową brukowaną ścieżką. Zrobili to tuż przed wystawieniem domu na sprzedaż w środku zimy. Ścieżka była oblodzona przez całą zimę.

- Ludzie, którzy chcieli zobaczyć dom, nie mogli dosłownie podejść ścieżką - opowiada Lashinsky. - Ześlizgiwali się, jak tylko się trochę posunęli w górę.

Podstawy wykorzystania energii słonecznej w domu

Stephane Fitch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »