Reklama

Czerwińska: Od przyszłego roku będzie można płacić BLIK-iem

Od przyszłego roku będą możliwe alternatywne sposoby dokonywania płatności z konta VAT - poinformowała minister finansów Teresa Czerwińska. Możliwa będzie płatność np. BLIK-iem. Z konta VAT stosowanego w mechanizmie split payment, czyli podzielonej płatności, będzie można opłacić: VAT od importu, akcyzę, cło, podatek dochodowy, ZUS - informuje Ministerstwo Finansów.

Nawiązując do planów wprowadzenia obowiązku stosowania split payment (mechanizm podzielonej płatności - MPP) w określonych branżach resort finansów poinformował o planowanych kolejnych ułatwieniach dla przedsiębiorców.

- Oprócz możliwości opłacania innych danin z konta VAT, chcemy zawrzeć także alternatywne sposoby dokonywania płatności, np. przez pay by link czy BLIK - napisała Czerwińska na Twitterze.

We wtorek ministerstwo finansów podało, że z konta VAT będzie można opłacić: VAT od importu, akcyzę, cło, podatek dochodowy, ZUS.

Reklama

Pod koniec marca br. minister finansów Teresa Czerwińska informowała, że resort finansów prowadzi prace nad wprowadzeniem obligatoryjnego mechanizmu podzielonej płatności dla branż, które są podatne na nadużycia w podatku VAT.

- W ciągu najbliższych tygodni planujemy przekazać projekt do konsultacji publicznych, tak by jego wejście w życie było możliwe na początku przyszłego roku - zapowiedziała.

W połowie marca wiceminister finansów Filip Świtała powiedział PAP, że realny termin wprowadzenia obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności w VAT w niektórych branżach, to "nie wcześniej niż na koniec tego roku". Zaznaczył, że resort finansów myśli intensywnie o przygotowaniu uproszczeń dla firm, które będą objęte tą procedurą, aby ułatwić jej stosowanie.

Pod koniec stycznia br. Komisja Europejska zgodziła się, by od 1 marca br. Polska mogła wprowadzić obligatoryjną podzieloną płatność w VAT (tzw. split payment) w określonych branżach. Chodzi o sektory, w których obowiązuje odwrócony VAT (np. w elektronice czy budowlance), solidarna odpowiedzialność (np. paliwa) oraz w handlu węglem i częściami samochodowymi.

Przepisy o dobrowolnym split payment zaczęły obowiązywać 1 lipca ubiegłego roku br. Przewidują one, że do standardowego rachunku wykorzystywanego w działalności gospodarczej banki otworzyły każdemu przedsiębiorcy osobne konto VAT. Gdy kontrahent decyduje się na realizację płatności z wykorzystaniem podzielonej płatności, kwota netto trafia na zwykły rachunek, a część odpowiadająca VAT zostaje przelana na konto VAT.

Możliwości dysponowania pieniędzmi z kont VAT jest ograniczona - z zasady można nimi regulować zobowiązania VAT wobec fiskusa, bądź płacić dostawcom część dotyczącą VAT, także na specjalne konto. Inne wykorzystanie środków z rachunku VAT jest możliwe wyłącznie za zgodą organu podatkowego i po upływie określonego czasu.

Resort finansów chce jednak, by mechanizm ten był obowiązkowy w niektórych branżach i w obrocie określonymi towarami. Chodzi o obszary, gdzie ryzyko nadużyć w VAT jest największe. Podzielona płatność miałaby zastąpić inne środki specjalne obecnie tam stosowane, czyli zarówno odwrócone obciążenie VAT, jak i solidarną odpowiedzialność.

Celem nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, która przewiduje utworzenie jednej bazy podatników o podatku od towarów i usług, jest dalsze uszczelnienie systemu podatku VAT - poinformował w tym tygodniu w Sejmie podczas pierwszego czytania projektu nowelizacji Filip Świtała, wiceminister finansów.

Wiceminister stwierdził, że nowelizacja poprawi skuteczność w zwalczaniu przestępstw i nadużyć VAT polegających na wykorzystywaniu w rozliczeniach transakcji handlowych rachunków bankowych osób trzecich. "Generalnie poprawi warunki prowadzenia działalności gospodarczej poprzez zwiększenie pewności obrotu gospodarczego" - dodał.

Świtała powiedział, ze nowelizacja pozwoli na utworzenie jednolitej bazy zawierającej wszystkie informacje o statusie podatników VAT w postaci ogólnodostępnego wykazu tychże podatników. - Wykaz ten będzie stanowił ważne narzędzie dla podatników. Będą oni mieli możliwość weryfikacji informacji o aktualnym statusie rejestracji swoich kontrahentów na wybrany dzień, ponieważ rejestr ten będzie prowadzony elektronicznie i będzie dostępny 24 godziny na dobę i będzie codziennie aktualizowany - podkreślił Świtała.

Wiceminister poinformował, że baza danych będzie zawierała numery rachunków rozliczeniowych.

O przedstawionym przez Świtałę projekcie noweli w bardzo pozytywnych słowach wypowiadał się w imieniu klubu PiS Jan Szewczak. - Rząd ma na celu w znaczącej mierze również ochronę małych i średnich przedsiębiorców, małych podatników przed wciąganiem ich w te zabójcze dla nich karuzele vatowskie, które były przyczyną licznych ludzkich dramatów - mówił.

Podkreślał, że chodzi o wzmocnienie uczciwej konkurencji, bo "złodzieje znikali", a "na placu boju pozostawali uczciwi". Zwracając się do posłów opozycji, zauważył, że "ci, którzy twierdzili, że nie da się już uszczelnić systemu VAT, mogą się zawieść". Wskazał, iż "trzeba się napracować", by wypracować wpływy finansowe z podatków.

Z kolei Janusz Cichoń (PO-KO) zwrócił uwagę, że pomysł utworzenia bazy nie jest nowy. - Odziedziczyliście go po nas. Pytanie, dlaczego to tak długo trwa? - mówił. Ocenił, że resort finansów przejął tylko pewną część pomysłów PO, przerzucając obowiązek weryfikacji na podatników. Zarzucił też, że nadal nie wprowadzono centralnego rejestru faktur, który można było wprowadzić do końca 2016 r. "Do dnia dzisiejszego go nie ma" - podkreślił.

Poseł Paweł Grabowski z Kukiz15 zarzucał natomiast Ministerstwu Finansów, że ustawa o VAT była nowelizowana w tej kadencji już wiele razy. - Tak wygląda przyjazne państwo dla przedsiębiorców - ironizował, wskazując, że resort finansów nie zwraca uwagi na potrzeby biznesu.

Jego zdaniem, tworzenie rejestru to przejaw indolencji. "Skoro nie potraficie sami przez sprawny aparat skarbowy sprawdzić, kto jest przedsiębiorcą uczciwym, a kto nie, to trzeba stworzyć specjalny rejestr, więc stworzenie tego rejestru jest niejako przyznaniem się do klęski" - ocenił. Jak dodał, to nie jest wina urzędników, tylko niejasnych przepisów. Wskazał również, że przedsiębiorcom potrzebne są inne zmiany, np. skrócenie terminów płatności.

Pozytywną ocenę projektu przedstawiła z kolei Genowefa Tokarska (PSL Unia Europejskich Demokratów). - Dzięki tej weryfikacji uczciwi podatnicy będą mieć możliwość uniknięcia oszukańczych procedur zmierzających do uniknięcia podatku VAT - powiedziała.

W sesji pytań, posłowie chcieli m.in. poznać koszty systemu oraz obciążenia dla przedsiębiorców po jego wprowadzeniu. Jak mówił wiceszef MF Filip Światała, na koszt ten składają się opłaty za licencje i sprzęt, co oszacowano na 550 tys. zł. Podkreślał też, że przedsiębiorcy nie poniosą kosztów w związku z ustawą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »