Lepsza ściągalność i szersza baza płatników mogą umożliwić obniżki podatków i parapodatków

Możliwe jest obniżenie stawki VAT w 2016 r., jeżeli dochody z tego podatku wzrosną i sukcesem zakończą się plany rządu dotyczące ograniczenia szarej strefy - powiedział w środę podczas debaty PAP Biznes minister finansów Mateusz Szczurek.

Szczurek wziął udział w zorganizowanej przez PAP Biznes debacie o głównych wyzwaniach gospodarczych, przed jakimi stanie rząd w latach 2014-2015, próbie pogodzenia konsolidacji fiskalnej ze wspieraniem ożywienia gospodarczego oraz planach polityki podatkowej.

Minister powiedział, że dochody z VAT są bardzo zmienne. Oznacza to, że poprawa koniunktury przyczynia się istotnie do zwiększenia dochodów z VAT, a kiedy mamy do czynienia ze spowolnieniem popytu krajowego, to widoczne jest znaczne załamanie dochodów z VAT. Wskazał, że decyzje będą zależały od tego, jak dochody z VAT zareagują na poprawę koniunktury gospodarczej w 2014 i 2015 r. i od działań, które rząd prowadzi w celu walki z szarą strefą.

Reklama

- Jeżeli tutaj zostanie osiągnięty sukces i szara strefa ograniczona, a ściągalność zwiększona, wtedy nie będzie żadnego powodu, żeby nie zmniejszać VAT-u już w 2016 r. - powiedział Szczurek.

Pytany, czy w przewidywalnej przyszłości jest możliwe myślenie o wprowadzeniu jednej stawki VAT w Polsce, minister powiedział, że analitycznie resort finansów jest przygotowany do takiej operacji, ale "stąd do decyzji politycznych jest bardzo daleko". Przypomniał, że w kolejnych kampaniach wyborczych ceny podstawowych produktów żywnościowych, które są objęte niższą stawką VAT, miały istotne znaczenie.

- Jest to bardzo delikatny politycznie temat. Nie sądzę, by ktokolwiek z którejkolwiek strony politycznej był go skłonny podejmować w najbliższym czasie - ocenił. Dodał, że w Europie tylko Dania ma jedną stawkę VAT na bardzo wysokim poziomie. - To chyba nie powinien być nasz cel - zaznaczył.

Zgodnie z przygotowanym przez rząd Wieloletnim Planem Finansowym Państwa na lata 2013-2017 podstawowa stawka VAT miałaby zostać obniżona do 22 proc. w 2017 r. Wzrosła ona do obecnego poziomu w 2011 r. i od tamtej pory stawki VAT wynoszą 5 proc., 8 proc. i 23 proc.

Minister zwrócił uwagę na zbyt wysoki - jego zdaniem - deficyt sektora finansów publicznych. - Tu nie chodzi tylko o spełnianie wymagań, które są Polsce stawiane z zewnątrz (procedura nadmiernego deficytu - PAP), ale także o zachowanie stabilności finansów publicznych, która jest kluczowa - powiedział.

Jego zdaniem mówiąc o stopniu opodatkowania dochodu i majątku w Polsce nie można abstrahować od całości systemu, który pozwala na odliczenie składek i ulg. - Efekt łączny jest taki, że w Polsce podatki dochodowe i majątkowe stanowiły w zeszłym roku 7 proc. PKB, podczas gdy w Wielkiej Brytanii, która ma gigantyczną kwotę wolną od podatku, to było 15 proc. PKB - powiedział. Dodał, że tylko sześć krajów w Europie ma niższy udział podatków dochodowych i majątkowych do PKB. - We wszystkich innych obciążenie podatkami pracy i majątku jest znacznie wyższe niż w Polsce - podkreślił.

Szczurek uważa, że droga do niższych podatków i składek będzie otwarta, jeżeli sukcesem okaże się plan wdrażany przez rząd dotyczący walki z szarą strefą, ale też zmniejszą się dysproporcje w wysokości płaconych składek czy podatków.

Pytany o ewentualne obniżenie składek rentowych czy emerytalnych ocenił, że możliwe byłoby obniżenie tej pierwszej, ale przy zwiększeniu powszechności jej płacenia.

Polska ma zbyt wysoki deficyt finansów publicznych, dlatego resort finansów przygotował zestaw działań podatkowych, który w połowie kwietnia trafił do Brukseli. Jest on ściśle związany z Aktualizacją Programu Konwergencji, stanowiącej zasadniczą część Wieloletniego Planu Finansowego Państwa 2014-2017. Planowane jest utworzenie m.in. Centralnego Rejestru Dłużników czy instytucji "listu ostrzegawczego", w którym fiskus informowałby o wykrytych nadużyciach w VAT w obrocie określonym towarem.

Zachęcić do terminowego rozliczania się z podatków ma zróżnicowanie odsetek karnych od zaległości podatkowych. Podatnik, który pomyli się w rozliczeniu i sam złoży autokorektę deklaracji, zapłaci połowę podstawowej stawki oprocentowania zaległości podatkowej. Gdy korekta będzie konsekwencją uruchomienia postępowania podatkowego, a zaległość będzie znaczna, trzeba będzie zapłacić dwukrotność stawki podstawowej. Zmiana miałaby wejść w życie w 2015 r.

Uczciwemu rozliczaniu się z fiskusem ma też służyć planowana loteria paragonowa. Ma ona motywować klientów do odbierania paragonów, które są dowodem na to, że usługa jest świadczona legalnie, a VAT od niej zostanie odprowadzony. Zgodnie z koncepcją MF wśród zarejestrowanych w systemie paragonów raz w miesiącu byłyby losowane nagrody, w tym główna - samochód rodzinny. Pula nagród miesięcznie ma wynieść ok. 100 tys. zł.

Według MF pakiet 43 działań podatkowych (z których część już wdrożono) w 2014 r. może przynieść budżetowi (uwzględniając także ich pośrednie skutki) do 2 mld zł, w 2015 r. - do 7,5 mld zł, w 2016 r. - do 8,7 mld zł, a w 2017 r. do 17,4 mld zł.

Po kwietniu resort finansów pokrył 82 proc. potrzeb pożyczkowych na ten rok i posiada rezerwę środków złotowych oraz walutowych przekraczającą 30 mld zł - poinformował w środę dyrektor Departamentu Długu Publicznego Piotr Marczak.

"Zgodnie z zapowiedziami ograniczamy więc liczbę przetargów i wartość podaży obligacji skarbowych. W maju przeprowadzimy tylko jeden przetarg obligacji, na którym wystawimy nową serię obligacji 5-letnich, uzupełnioną o obligacje zmiennoprocentowe. Podaż obligacji została ograniczona do 5 mld zł" - wskazał.

Dodał, że zgłoszone zainteresowanie obligacjami średnioterminowymi i mocno ograniczone potrzeby pożyczkowe do końca roku spowodowały, że tym razem resort nie zaoferuje obligacji 2-letnich. "Relatywnie duże wykupy obligacji przypadające w najbliższych dwóch latach powodują bowiem, że w dobrej sytuacji rynkowej preferujemy papiery o dłuższej zapadalności" - wyjaśnił.

Marczak przypomniał też, że zaplanowany na maj przetarg obligacji na rzecz Krajowego Funduszu Drogowego będzie pierwszym przeprowadzanym przez BGK po ponad dwuletniej przerwie. "Na przetarg wystawione będą nowe obligacje 10-letnie o wartości 1-2 mld zł i zapadalności w październiku 2024 r. Wynik aukcji zgodny z oczekiwaniami oznaczać będzie, że powinna ona być jedynym przetargiem obligacji drogowych w obecnym roku" - wskazał.

Dodał, że w marcu portfel obligacji skarbowych w posiadaniu inwestorów zagranicznych zmniejszył się o 1,8 mld zł. "W kwietniu wykupiliśmy od inwestorów zagranicznych zapadające obligacje o wartości 10,2 mld zł. Pomimo tego saldo przepływów obligacji u inwestorów zagranicznych w kwietniu jest obecnie bliskie zrównoważenia" - poinformował.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »