Reklama

Podatki. Państwo nie może zastawiać pułapek na podatników

Rada Przedsiębiorczości reprezentująca dziewięć organizacji apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy podatkowej z Polskiego Ładu. Państwo nie powinno zastawiać pułapek na podatników - argumentują przedstawiciele przedsiębiorców. W uchwalonej w ekspresowym tempie ustawie doradcy podatkowi wyłapują kolejne luki oraz efekty sprzeczne z zakładanymi przez rząd.

- W obliczu jaskrawego naruszenia wywodzonej z Konstytucji zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, oraz w związku z naruszeniem trybu prowadzenia konsultacji społecznych w Radzie Dialogu Społecznego, apelujemy do pana prezydenta o zawetowanie ustawy podatkowej z tzw. Polskiego Ładu - napisali członkowie Rady Przedsiębiorczości.

Argumentują, że ustawa jest jedną z największych zmian podatkowych ostatnich 30 lat. Proponowane przepisy zawierają ponad 100 nowych rozwiązań podatkowych zawartych w nowelizacji dwudziestu sześciu ustaw. Tak rozległe zmiany powinny być przygotowane w ramach szerokiego dialogu, popartego pogłębioną analizą skutków projektowanych zmian, a także wprowadzane z długim vacatio legis - pozwalającym przedsiębiorcom i firmom przygotować się na wchodzące w życie zmiany - czytamy w apelu skierowanym do prezydenta.

Reklama

Organizacje przedsiębiorców podkreślają, że niestety te zmiany zostały wprowadzone z jaskrawym naruszeniem wszelkich wymienionych zasad, ponieważ Rada Ministrów przyjęła i skierowała do Sejmu wersję projektu zawierającą zupełnie nowe rozwiązania podatkowe, które nie zostały poddane wcześniej żadnym konsultacjom. Jako jeden z przykładów wymieniany jest tzw. minimalny podatek przychodowy, który zdaniem rządu miał opodatkować głównie duże międzynarodowe korporacje, a w praktyce najmocniej uderzy w polskie małe i średnie nisko-marżowe przedsiębiorstwa, zwłaszcza w handlu i dystrybucji.

Zaznaczają, że nikt nie odmawia rządowi prawa do zmian podatkowych, ale powinny być rzetelnie konsultowane.

- Przedsiębiorcy chcą uczciwie płacić podatki, jednak powinny one być możliwie proste i przejrzyste. Tymczasem, niska jakość wprowadzanych przepisów oraz wątpliwości interpretacyjne jeszcze bardziej zwiększą niepewność w prowadzeniu działalności gospodarczej. Państwo nie powinno wykorzystywać swojej dominującej pozycji w procesie legislacyjnym i zastawiać na podatników pułapek w postaci niejasnych przepisów prawa. W przypadku tak licznych zmian, jakie przewiduje Polski Ład, podatnicy będą mieli na przygotowanie się do nich mniej niż dwa miesiące i w dodatku będą to miesiące przypadające na bardzo wymagający dla każdej firmy okres przełomu roku- czytamy we wspólnym stanowisku.

- Odmowa podpisu pod ustawą będzie sygnałem świadczącym o poczuciu odpowiedzialności za przyszłość rozwoju gospodarczego naszego kraju i szansą na rozpoczęcie procesu legislacyjnego na nowo, bez zupełnie niezrozumiałej presji czasowej, z którą mieliśmy do czynienia przy aktualnej rewolucji w podatkach - apelują przedsiębiorcy zrzeszeni w Radzie.

Wbrew licznym apelom ustawodawca nie uwzględnił kluczowego postulatu czyli przesunięcia wejścia w życie przepisów o rok, co pozwoliłoby na przygotowanie się do tych zmian, a te są skomplikowane, wprowadzane chaotycznie, a duże zmiany wprowadzane już na późnym etapie  legislacyjnym.

Właśnie tempo prac i brak rzetelnych konsultacji bardzo obszernej ustawy podatkowej (a konkretnie nowelizacji ponad dwudziestu ustaw) wprowadzającej rządową reformę Polski Ład wzbudzało o początku największe kontrowersje i protesty.

Nowe regulacje mają wejść w życie już od stycznia 2022 roku. Ministerstwo Rozwoju zapowiedziało, że w najbliższych tygodniach uruchomi specjalną infolinię. Zmian jest dużo i  dotyczą w zasadzie wszystkich grup społecznych, nie tylko przedsiębiorców, ale także pracowników i emerytów.

- Myślę, że nawet projektodawcy nie znają wszystkich skutków tej ustawy, więc nie sądzę, żeby mogli udzielić konkretnej i rzetelnej informacji przez infolinię czy w jakichkolwiek innych materiałach. Tym bardziej, że u każdego podatnika skutki bałaganu jaki wprowadzają uchwalone regulacje będą zupełnie inne. Najlepiej to widać na przykładzie lekarza, który w zależności od tego czy będzie pracował na umowie o pracę, czy na działalności rozliczając się albo podatkiem liniowym albo ryczałtem, różnice w płaconym przez niego podatku mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie - mówił Interii prof. Adam Mariański, szef Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Już teraz doradcy wytykają nieprecyzyjne zapisy, które mogą mieć olbrzymie skutki finansowe. Dziennik Gazeta Prawna podał, że w efekcie przeoczenia ustawodawcy nawet tysiące złotych zaoszczędzą na składce zdrowotnej rodzice co najmniej czwórki dzieci, seniorzy, którzy zrezygnują z emerytury, oraz osoby powracające z zagranicy.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »