Reklama

Podatkowa pętla na szyi Polaków

Kolejny raz to pracujący Polacy będą ponosić koszty zaniechania przez rządzących systemowych reform finansów publicznych i ratować budżet państwa - uważają Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, komentując medialne doniesienia o trwających właśnie pracach nad nowym podatkiem pielęgnacyjnym.

Założenia do ustawy o podatku pielęgnacyjnym, nad którymi pracują senatorowie Platformy Obywatelskiej, mają być gotowe do końca roku. Parlamentarzyści chcą, aby świadczenia pielęgnacyjne finansować z dodatkowego 1-procentowego podatku od wynagrodzenia pracujących Polaków.

Reklama

Podatek, który proponują senatorowie oznacza, że rodacy wpłacą do budżetu państwa dodatkową kwotę rzędu 5-6 mld zł rocznie.

- Rząd zamiast zrobić wszystko, aby w Polsce jak najbardziej opłacało się legalnie pracować i płacić podatki, działa wręcz przeciwko temu - mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP.

Pracodawcy RP zdają sobie sprawę z czekającego nas kryzysu demograficznego. Nasze społeczeństwo się starzeje. Z jednej strony mamy za niską dzietność, a z drugiej strony żyjemy coraz dłużej. W 2035 r. w Polsce liczba osób powyżej 65 lat wzrośnie z 5,1 do 8,4 mln - 12,6 proc. z nich będą stanowić ludzie po osiemdziesiątce.

- Mamy świadomość, że liczba seniorów w stosunku do osób w wieku produkcyjnym sukcesywnie rośnie, a to z kolei oznacza mniejsze wpływy z tytułu podatków od pracy oraz większe nakłady, które będzie trzeba ponosić na opiekę nad osobami starszymi oraz refundacje leków. Ale to nie powód, aby zaciskać podatkową pętlę wokół tych którzy pracują. Należy szukać innych rozwiązań - uważa Janczewska.

Dodatkowo, jak podkreśla ekspert, pomysł senatorów PO nie jest nowy. Podobne rozwiązanie forsował już cztery lata temu minister Zbigniew Religa, który zamierzał wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie pielęgnacyjne. Wówczas składka miała wynosić aż 2,5 proc. wynagrodzenia. Obciążenie ponosiliby wspólnie zarówno pracownik, jak i pracodawca.

- Wprawdzie obecnie senatorowie PO chcą, aby podatek dotyczył tylko składek odprowadzanych po stronie pracownika, ale to nie zmniejsza naszego sprzeciwu wobec tego przymusowego podatku - mówi Magdalena Janczewska.

W ocenie Pracodawców RP receptą na czekające nas problemy demograficzne nie jest fiskalizm, lecz gruntowne reformy finansów publicznych, przede wszystkim systemu emerytalnego. - Pole do manewru jest naprawdę spore: do samego KRUS budżet państwa dopłaca w skali roku kilkanaście miliardów. Warto także przyjrzeć się emeryturom mundurowym - mówi Janczewska.

Pracodawcy RP zgadzają się natomiast, że konieczne są zmiany w systemie wypłat zasiłków pielęgnacyjnych. Dziś takie świadczenie otrzymuje każdy, kto przekroczył 75. rok życia. Po reformie zasiłek objąłby tylko tych, którzy naprawdę wymagaliby opieki.

Poza tym wypłacany byłby w czekach przeznaczonych wyłącznie na opłacenie usług pielęgnacyjnych, co pozwoliłoby na podniesienie przez NFZ kontraktowania długoterminowych świadczeń pielęgnacyjnych.

- To sensowne rozwiązanie. Obecnie zasiłek pielęgnacyjny pełni funkcję zapomogi od niskiego świadczenia, traktowany jest jako część emerytury. Oczywiście trudno się temu dziwić biorąc pod uwagę wysokość świadczeń, ale nie możemy zapominać, że to zasiłek celowy - uważa Janczewska.

Pracodawcy RP

- - - - -

Wprowadzenie składki pielęgnacyjnej po 2020 roku jest tylko jednym z możliwych wariantów pomocy osobom niesamodzielnym - wynika z oświadczenia biura prasowego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

W przesłanym PAP oświadczeniu klub zaznaczył, że "po 2020 możliwe jest rozważenie wprowadzenia składki pielęgnacyjnej na poziomie nie większym niż 1 proc. lub dobrowolnych ubezpieczeń od ryzyka niesamodzielności".

PO zaznaczyła, że nie planuje "żadnego nowego podatku związanego z opieką nad osobami niesamodzielnymi". "Czując odpowiedzialność za państwo, za stabilny rozwój w przyszłości, już teraz rozpoczynamy publiczną debatę o najlepszych sposobach zapewnienia opieki osobom niesamodzielnym za kilkanaście i kilkadziesiąt lat" - napisano.

"Czeka nas lawinowy wzrost liczby osób, które mogą potrzebować rożnego typu pomocy" - podkreślono, przypominając, że grupa robocza przy Klubie Senatorów PO rozpoczyna debatę nad planem niezbędnych reform finansowania opieki nad osobami niesamodzielnymi.

Według PO, "pierwsza faza projektu, czyli do roku 2020, obejmuje działania polegające na jak najbardziej efektywnym gospodarowaniu zgromadzonymi środkami budżetowymi, tak aby nie trzeba było wprowadzać dodatkowych obciążeń finansowych".

Przedstawione we wtorek założenia ustawy o ubezpieczeniu od ryzyka niesamodzielności, autorstwa grupy roboczej przy klubie senatorów PO, przewidują wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia opiekuńczego (od ryzyka niesamodzielności), zdefiniowanie stopni niesamodzielności, przypisanie im rodzaju i wysokości świadczeń oraz wprowadzenie czeku jako promesy płatności w takich przypadkach. Ubezpieczenia miałyby być wprowadzane w dwóch etapach - od 2011/2012 do 2020 i od 2020 roku.

W opinii ekspertów do 2020 roku opiece nad osobami niesamodzielnymi będzie można sprostać w oparciu o finansowanie budżetowe. Po tym okresie świadczenie opiekuńcze byłoby opłacane - jak wynika z założeń - ze składki pracowników, rolników i prowadzących działalność gospodarczą. Na świadczenia te przekazane zostałyby także środki przeznaczane obecnie na opiekę długoterminową. Składka - w założeniach - miałaby być niska.

Uprawnione do świadczeń opiekuńczych byłyby osoby dorosłe i niesamodzielne, które w wyniku utraty niezależności "fizycznej, psychicznej lub umysłowej wymagałyby niezbędnej opieki i pomocy w codziennych czynnościach życiowych przez okres powyżej 6 miesięcy".

Ustawa ma wprowadzić także czek jako promesę płatności. Będzie nim dysponowała osoba niesamodzielna. Ubezpieczony sam wybierałby świadczeniodawcę usług. Świadczenia opiekuńcze finansowane byłyby w Funduszu Ubezpieczeń Opiekuńczych, funkcjonującym w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Planowane jest wprowadzenie stopni niesamodzielności (całkowita, znaczna i umiarkowana). Wprowadzenie zmian oznaczałoby zmiany zasad przyznawania dodatków pielęgnacyjnych oraz zmian w systemie świadczeń rodzinnych. Zamiast dotychczasowego, waloryzowanego corocznie dodatku pielęgnacyjnego (181 zł) wypłacanego obligatoryjnie każdej osobie po 75. roku życia (niezależnie od stopnia sprawności) mogłyby ubiegać się o świadczenia z ubezpieczenia opiekuńczego.

Ustawa określi katalog świadczeń, przysługujących osobie o określonym stopniu niesamodzielności. Świadczenia te obejmowałyby: opiekę domową, pobyt w ośrodku dziennego pobytu, pobyt w ośrodku pobytu okresowego, stały pobyt w placówce całodobowej. Pakiet świadczeń, przysługujących osobie niesamodzielnej, byłby ustalany przez zespoły interdyscyplinarne.

Zespół taki tworzyliby: pielęgniarka opieki długoterminowej lub środowiskowej, pracownik socjalny ośrodka pomocy społecznej i przedstawiciel Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Ustawa ma powołać także Instytut Standaryzacji Oceny Jakości i Cen, który ma monitorować orzecznictwo o niesamodzielności, przygotowywać standardy usług opiekuńczych, przygotowywać programy szkoleń z zakresu opieki nad osobami niesamodzielnymi. (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »