Reklama

Polski Ład: Kto zyska, kto straci?

Polski Ład przesunie próg dochodów, powyżej którego opłacalne będzie przejście ze skali podatkowej na podatek liniowy. Można spodziewać się, że próg ten wzrośnie do kwoty powyżej 13 tys. zł z około 10 tys. zł obecnie - wyliczają eksperci Grant Thornton.

Po ogłoszeniu przez Ministerstwo Finansów zmian w projekcie podatkowym Polskiego Ładu, eksperci podatkowi przeanalizowali jakie będą efekty dla przedsiębiorców rozliczających się na dwóch najpopularniejszych obecnie formach opodatkowania liniowym i według skali. 

Najważniejsze zmiany jakie ma wprowadzić projekt ustawy to:

- Wzrost kwoty wolnej do 30 tys. zł rocznie i zwiększenie progu dochodu do 120 tys. zł. rocznie powyżej którego stosowana jest 32 proc. dla wszystkich rozliczających się wg skali podatkowej, w tym dla przedsiębiorców (brak kwot wolnej dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym). Brak prawa do odliczenia od podatku jakiejkolwiek części składki zdrowotnej niezależnie od formy opodatkowania. Nie będzie ulgi dla tzw. klasy średniej w odniesieniu do dochodów z działalności gospodarczej. Po zmianach najbardziej kontrowersyjnego elementu czyli podniesienia składki zdrowotnej, wygląda to tak, że wszyscy rozliczający się według skali podatkowej, w tym również przedsiębiorcy korzystający ze skali podatkowej mają płacić składkę zdrowotną w wysokości 9 proc. uzyskiwanego dochodu. Natomiast składka zdrowotna dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym ma być inna niż dla skali podatkowej, tj. ma być na poziomie 4,9 proc. Jednocześnie wprowadzona ma być minimalna stawka zdrowotna w wysokości 9 proc. wynagrodzenia minimalnego tj. w 2022 r. będzie to kwota 270 zł.

Reklama

- Utrzymanie 9 proc.  składki dla przedsiębiorców rozliczających się wg skali podatkowej powoduje, że stracą w zasadzie wszyscy przedsiębiorcy niezależnie od skali dochodów oraz od tego czy rozliczają się według skali podatkowej czy też podatku liniowego - ocenia Grant Thornton.

Jak podkreślają, w szczególności stracą też przedsiębiorcy, których dochody roczne są w przedziale ok. 5 tys. zł  do 11 tys. zł miesięcznie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że ta grupa wciąż nie będzie objęta tzw. ulgą dla klasy średniej, która to miała przyczynić się do utrzymania dochodów netto dla tej grupy osób. Według  projektu ustawy ulga ma dotyczyć m.in. osób na etacie, ale już nie będzie wpływała na opodatkowanie dochodów z działalności gospodarczej.

Jak wyliczają, prezentowane zestawienie wpływu Polskiego Ładu na sytuację przedsiębiorców wskazuje, że zmiany w sposób bardziej dotkliwy dotkną przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym. Ta grupa straci każdego miesiąca istotnie wyższą kwotę aniżeli osoby rozliczające się według skali podatkowej i to mimo zróżnicowania wysokości składek zdrowotnych. Wynika to z tego, iż przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej mieliby być również beneficjentami wzrostu kwoty wolnej oraz wzrostu kwoty dochodu, powyżej którego stosuje się wyższą 32 proc. stawkę podatkową - wyliczają.

- Teoretycznie większy wzrost obciążeń dla osób na skali podatkowej pojawia się przy dochodach powyżej 20 tys. zł miesięcznie, aczkolwiek z pewnością niewiele przedsiębiorców uzyskując takie dochody rozlicza się według skali podatkowej- zaznaczają.

Co będzie się bardziej opłacało - podatek liniowy czy skala podatkowa?

Polski Ład przesunie próg dochodów, powyżej którego opłacalnym będzie przejście na podatek liniowy. Pomijając dodatkowe elementy jak różnego rodzaju ulgi, obecnie większość przedsiębiorców wybiera przejście ze skali podatkowej na podatek liniowy przy dochodach miesięcznych ok 10 tys. zł. Można spodziewać się, że próg ten wzrośnie do kwoty powyżej 13 tys. zł. W sytuacji, w której przedsiębiorstwa korzysta z ulg (np. ulga na dzieci, wspólne rozliczenia małżonków), próg ten może być istotnie wyższy - podsumowują swoją analizę eksperci Grant Thornton.

To porównanie dwóch obecnie najpopularniejszych form opodatkowania, ale inne stawki składki zdrowotnej będą obejmować ryczałtowców i na karcie podatkowej. MF podało, że dla "ryczałtowców" składka zdrowotna będzie jeszcze inaczej liczona.

Dla firm o rocznych przychodach do 60 tys. zł miesięczna podstawa składki zdrowotnej wyniesie 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia, dla przychodów do 300 tys. zł 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a dla wyższych 180 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dla osób rozliczających się kartą podatkową, podstawą obliczenia 9 proc. składki będzie wysokość minimalnego wynagrodzenia.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »