Reklama

Rostowski: Rząd nie planuje żadnych podwyżek podatków

- Rząd nie planuje żadnych podwyżek podatków, gdyż nie wymaga tego sytuacja gospodarcza Polski - poinformował minister finansów Jacek Rostowski.

- Nie planujemy podwyżki ani podatku CIT, ani żadnych innych. Ale zaznaczam, że nie można wykluczyć sytuacji, iż w przyszłości zła sytuacja za granicą wymusi takie zmiany - powiedział Rostowski w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla portalu Money.pl.

Reklama

- Nic co dzieje się w kraju, nie wymaga jednak podnoszenia podatków i dlatego takie kroki nie są przewidziane - podkreśla.

- - - - -

Resort finansów zrezygnował z dalszych prac nad wprowadzeniem "podatku bankowego", dodatkowej opłaty pobieranej od banków, która miałaby zasilić specjalny fundusz - poinformowało PAP w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

- Teraz Ministerstwo Finansów nie kontynuuje prac nad projektem ustawy o tzw. podatku bankowym - poinformowała rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów Małgorzata-Brzoza.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami "podatek bankowy", który zamierzał wprowadzić resort finansów, miał być rodzajem opłaty ostrożnościowej uiszczanej przez niektóre instytucje prowadzące działalność bankową. Trafiałaby ona na specjalny Fundusz Stabilizacyjny. MF zastrzegało wielokrotnie, że środki te nie zasilałyby budżetu państwa.

Opłata miałaby objąć banki krajowe, oddziały instytucji kredytowych, oddziały banków zagranicznych oraz SKOK-i, a wpływy z niej szacowano na 500-700 mln zł rocznie. Fundusz miał wzmocnić stabilność finansową sektora instytucji finansowych prowadzących działalność depozytowo - kredytową w Polsce oraz rolę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Pod koniec maja br. premier Donald Tusk poinformował, że jego zdaniem jest mało prawdopodobne, by projekt ustawy dotyczącej "podatku bankowego" udało się wprowadzić do agendy sejmowej tej kadencji parlamentu. Tusk zastrzegł, że opłata byłaby daniną, która zabezpieczałaby zarówno banki oraz depozytariuszy, a także zwiększałaby możliwości Funduszu Gwarancyjnego.

- - - - -

W wyniku rozliczeń PIT za ubiegły rok do kasy państwa wpłynęło 51,4 mld zł - wynika z ankiety "Rzeczpospolitej" przeprowadzonej w urzędach skarbowych. To o około 2 mld zł więcej niż rok wcześniej.

Polacy cały czas nie osiągnęli dochodów sprzed kryzysu gospodarczego. W 2008 roku fiskus zarobił ponad 55 mld zł. Pytani przez "Rzeczpospolitą" ekonomiści mówią, że trudno porównywać te dwa okresy. Przypominają, że od 2009 roku płacimy podatki w skali 18 i 32 procent.

Z ankiety wynika też, że zwiększyła się też liczba podatników wykazujących dochody za granicą. Kwota przekazanych przez nich dochodów wzrosła o 31 procent.

Zdaniem cytowanych przez "Rzeczpospolitą" ekonomistów, te wyniki to efekt wzrostu gospodarczego i wzrostu zamożności Polaków.

Rysunek z serwisu zboku.pl

Rys. Andrzej Zaręba

Więcej w serwisie ZBOKU.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »