Reklama

Rządowa nowelizacja Ordynacji podatkowej: Więcej fiskusa, mniej podatnika

Latem 2015 r. Sejm pracował nad dwoma projektami nowelizacji Ordynacji podatkowej: rządowym (druk 3462) i prezydenckim (druk 3018). Obydwa projekty procedowane były oddzielnie, prowadząc do dwóch nowelizacji, różniących się całkowicie filozofią regulacji.

Projekt rządowy przygotowywany był wyraźnie z myślą o ułatwieniu działalności aparatowi skarbowemu, natomiast prezydencki stawiał sobie za cel ochronę podatników przed nadużyciami ze strony tego aparatu. Symptomatyczne, że projekt rządowy był bardzo obszerny, a prezydencki - zwięzły już w momencie przekazania go marszałkowi Sejmu - kurczył się dalej w trakcie procesu legislacyjnego.

Reklama

Ustawa stanowiąca wynik prac nad projektem prezydenckim uchwalona została przez Sejm 5 sierpnia. Jej analizę opublikowaliśmy na stronie FOR. Projekt rządowy uchwalony został przez Sejm 10 września. Obecnie czeka na podpis prezydenta.

Poniżej omawiamy sens nowelizacji stanowiącej wynik pracy nad projektem rządowym. Wyjaśniamy zwłaszcza, dlaczego będzie ona prowadzić do zwiększenia władzy aparatu skarbowego nad podatnikiem, nie pozostawiając nadziei na istotną poprawę jakości systemu podatkowego.

1. Ocena ogólna

Zasadniczym celem przebijającym z tzw. "nowelizacji rządowej" jest poprawa skuteczności działań organów podatkowych, poprzez eliminację części przeszkód prawnych, jakie wcześniej działania te napotykały. W uzasadnieniu projektu ustawy Rząd użył dużo bardziej eufemistycznego określenia, stwierdzając że: "podstawowym celem projektowanej nowelizacji... jest stworzenie ram prawnych, które zracjonalizują i uproszczą procedury podatkowe".

Osiągnięcie tego celu wymagało wyeliminowania przynajmniej części niejednoznaczności przepisów Ordynacji podatkowej, głównie tych wywołujących niekorzystne dla fiskusa trudności interpretacyjne. Samo podjęcie próby systematyzacji tego bodaj najbardziej krytykowanego za swoją niespójność aktu prawa zasługuje na poparcie, zwłaszcza że jego efektem ubocznym - przynajmniej w niektórych przypadkach - jest doprecyzowanie rozumienia przepisów ogólnych w sposób korzystny dla podatników. Dotyczy to na przykład wyraźnego przesądzenia, że uprawnienie do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty przysługuje spółkom, które tworzyły podatkową grupę kapitałową (nowy art. 75 § 2a Ordynacji), czy jednoznaczne potwierdzenie, że przepisy o trybie zwrotu nadpłaty stosuje się do następców prawnych i osób trzecich oraz spółek, które tworzyły podatkową grupę kapitałową (nowy art. 77b § 5 Ordynacji). Choć tego rodzaju przepisy szczegółowe nie tworzą dla podatników żadnych istotnych nowych udogodnień, blokują niekorzystną dla nich interpretację bardziej ogólnych reguł Ordynacji. Zasługują zatem na pełną aprobatę, ponieważ przybliżają Ordynację do standardów przyzwoitej i spójnej legislacji.

Efekt ten jednak - z nawiązką - niwelowany jest przez te zmiany, które realizują nadrzędny cel nowelizacji (usprawnienie i ułatwienie działalności aparatowi skarbowemu) kosztem chronionych Konstytucją i samą Ordynacją podatkową (art. 120-121) zasad praworządności oraz pogłębiania zaufania do organów podatkowych. Ma to olbrzymie znaczenie, ponieważ zasady te nie stanowią wartości samej w sobie, lecz są niezbędne do ochrony uzasadnionych praw i oczekiwań podatnika oraz stabilności systemu podatkowego.

Szkody dla uzasadnionych praw i oczekiwań podatnika, wymogów zaufania do organów państwa oraz stabilności systemu podatkowego byłyby jeszcze głębsze, gdyby do treści Ordynacji wprowadzono wszystkie propozycje zawarte w pierwotnym projekcie Ministerstwa Finansów. Jednak w trakcie prac w ramach rządu wykreślono z treści projektu niektóre najbardziej represyjne propozycje. Dotyczy to zwłaszcza tzw. ogólnej klauzuli obejścia prawa podatkowego (wyraźnie sprzecznej z podstawami konstytucyjnymi polskiego porządku prawnego normy ogólnej pozwalającej organom podatkowym na bardzo szerokie kwestionowanie skutków podatkowych legalnych działań podatników), bardzo niekorzystnej dla podatników zmiany momentu dokonania zaliczenia kwoty nadpłaty na zaległość podatkową, czy podwyższenia do dwukrotności stawki odsetek od zaległości w podatku VAT i akcyzowym.

Również wszakże bez tych innowacji ustawa wyraźnie zwiększa zakres władzy aparatu skarbowego nad podatnikiem, pogłębiając ogólną represyjność Ordynacji podatkowej, a w konsekwencji również całego systemu podatkowego. Jednocześnie - co stanowi ostatecznie jej największy defekt - nie eliminuje ona żadnej z dwóch podstawowych wad polskiego systemu podatkowego.

Po pierwsze, kontynuuje strategię prowizorycznych napraw bardzo źle działającego w praktyce aktu prawnego (Ordynacji podatkowej), w miejsce jego gruntownego remontu. Racjonalnym zmianom jednych przepisów towarzyszy przy tym psucie innych, aby ułatwić działalność organom podatkowym. Po drugie, nowelizacja z 10 września nie daje nadziei, iż aparat skarbowy będzie lepiej przygotowany - i skoncentrowany - na zwalczaniu przestępstw podatkowych i wynikających z nich uszczupleń podatkowych. Zamiast tego wyraźnie ma uszczelnić system podatkowy kosztem "przeciętnego podatnika", a zwłaszcza kosztem przysługującej mu wcześniej ochrony prawnej.

2. Ocena szczegółowa

Ogólną ocenę nowelizacji najdobitniej potwierdza zestawienie zmian korzystnych z perspektywy podatnika z tymi wyraźnie dla niego niekorzystnymi. Poniżej prezentujemy takie zestawienie, z podziałem zmian korzystnych dla podatników na dwie kategorie: zmian korzystnych w całości i częściowo. Następnie przedstawione zostaną zmiany dla podatników jednoznacznie niekorzystne.

Dowiedz się więcej na temat: podatkowa | podatnik | nowelizacja | ordynacja | podatnicy | ordynacja podatkowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »