Reklama

Skarbówka będzie wszechpotężna!

Skarbówka ma dostać nowe uprawnienia. Będzie mogła między innymi arbitralnie decydować o tym, czy ktoś ma zapłacić karę za omijanie płacenia podatków. Już w przyszłym tygodniu nową, kontrowersyjną ordynację podatkową ma przyjąć rząd - dowiedział się reporter RMF FM.

Przeciwko takim zmianom są przedsiębiorcy. Twierdzą, że urzędnicy staną się panami w ich firmach. Chodzi o tak zwaną klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania - to jest jeden z elementów nowej ordynacji. Ma być ona batem na firmy, które wynoszą swoje zyski za granicę, albo tworzą sieć spółek i fundacji tylko po to, żeby obniżyć sobie podatki.

Jeżeli skarbówka dopatrzy się takiego mechanizmu i uzna, że ekspansja zagraniczna służy tylko niższym podatkom, a nie rozwojowi firmy, to może nałożyć solidną karę.

Przedsiębiorcy jednak alarmują, że to sprawi, że teraz podatki będą zależały od decyzji urzędnika, a nie od z góry ustalonych przepisów.

Reklama

Problem jednak w tym, że teraz sporo firm rzeczywiście ucieka z pieniędzmi za granicę, nawet jeśli zarobiły je w Polsce.

- - - - -

Komputery fiskusa wypełnią nasze PIT-y. Oby się nie zawieszały

Nie urzędnicy, a system komputerowy ma automatycznie wypełniać za nas PIT-y. Znamy szczegóły podatkowej rewolucji, którą na przyszły rok szykuje nam resort finansów. Jak ogłosił minister Mateusz Szczurek, w tym roku po raz ostatni samodzielnie wypełnimy PIT-a. Od przyszłego roku zrobi to za nas fiskus.

Założenie jest takie, że w przyszłym roku skarbówka sama zbierze wszystkie dokumenty dotyczące naszych zarobków z roku poprzedniego - bo przecież i tak je ma. Na ich podstawie system komputerowy wstępnie wypełni za nas PIT-a.

Naszym obowiązkiem będzie jedynie wejście na stronę internetową Ministerstwa Finansów, gdzie każdy będzie miał swoje indywidualne konto z całą historią podatkową.

Tam będziemy mogli dodać interesujące nas ulgi i całość zatwierdzimy. Kto nie ma internetu, będzie musiał się pofatygować do urzędu skarbowego i tam dokończy proces.

Całość wygląda ciekawie, jedynym problemem mogą być serwery Ministerstwa Finansów, które w zeszłym roku lubiły się zawieszać. Zwłaszcza w okresie wzmożonego "naporu" deklaracji podatkowej. Służby prasowe resortu zapewniają jednak, że zamierzają wzmocnić serwery.

Cały system komputerowy zostanie stworzony przez firmę Sygnity, która rok temu wygrała rekordowy przetarg na obsługę Ministerstwa Finansów, wart blisko ćwierć miliarda złotych. Nie trzeba więc rozpisywać nowych konkursów.

Spore zmiany czekają także urzędników fiskusa. Ponieważ nie będą już musieli ręcznie wpisywać naszych PIT-ów do systemu, to część z nich zostanie przeniesiona na przykład do obsługi infolinii lub po prostu straci pracę. Podatkowa rewolucja będzie więc oznaczała oszczędność dla resortu.

Krzysztof Berenda

Więcej informacji ekonomicznych na RMF24.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »