Sąd skazał ją na 43 lata za obrazę majestatu. Król Tajlandii ułaskawił więźniów

Skazana na 43 lata więzienia za krytykę rodziny królewskiej w mediach społecznościowych, Anchan Preelert, wyszła w środę z więzienia. Kobieta nie była jednak jedynym więźniem politycznym. Wraz z pięcioma innymi skazanymi została ułaskawiona 29 lipca z okazji urodzin króla Maha Vajiralongkorna.

Pierwotnie Anchan miała zostać skazana w 2021 r. na 87 lat pozbawienia wolności, ale sąd zmniejszył jej karę z uwagi na przyznanie się do opublikowania wymierzonych w monarchię 29 filmów i wpisów na YouTube i Facebooku w latach 2014-2015.

"Czuję się niesamowicie szczęśliwa. Chcę być wolna przez długi czas, ponieważ starzeję się i mój czas się kończy" - powiedziała Anchan, cytowana przez agencję AP, opuszczając w środę Centralny Zakład Karny dla Kobiet w Bangkoku.

Przepisy w Tajlandii. Jedne z najsurowszych na świecie

Tajlandia ma jedne z najsurowszych na świecie przepisy dotyczące znieważenia rodziny królewskiej, a każde złamanie prawa może wiązać się z karą do 15 lat więzienia za każdy przypadek. Dotychczas najdłuższy wyrok - łącznie 56 lat i sześć miesięcy - za obrazę majestatu usłyszał w ubiegłym roku 30-letni Mongkol "Busbas" Thirakot.

Reklama
PAP
Dowiedz się więcej na temat: Tajlandia | kara więzienia | przepisy | kara | rodzina krolewska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »