Reklama

Będzie obowiązkowa kwarantanna

Dziś zwołano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, ma ono przyjąć projekt pilnej ustawy rządowej dotyczącej wystąpienia w Polsce koronawirusa - poinformował wicepremier Jacek Sasin. Wprowadza ono nadzwyczajne narzędzia m.in. dotyczące reglamentacji produktów żywnościowych, leków. Ponadto, projekt "wymusza pewne zachowania pacjentów, wprowadza kwarantannę".

W projekcie napisano między innymi, że w celu przeciwdziałania COVID-19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie - przez czas oznaczony - pracy, poza miejscem jej stałego wykonywania, czyli tzw. pracy zdalnej. Ustawa zakłada również możliwość przyznania rodzicom dodatkowego zasiłku opiekuńczego nie dłuższego niż 14-dniowy w przypadku zamknięcia żłobka, przedszkola albo szkoły.

Reklama

 - To posiedzenie Sejmu jest, przede wszystkim po to, żeby przyjąć projekt pilnej ustawy rządowej, która odpowiada na tę sytuację, którą mamy już w tej chwili w innych krajach europejskich, również u naszych sąsiadów. Słyszymy o tym, że są przypadki odnotowane w Czechach - powiedział w poniedziałek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin w programie "Kwadrans Polityczny" TVP. Dodał, "dzięki Bogu wirusa w Polsce nie ma". Sasin przekazał, że projekt ustawy "daje narzędzia instytucjom państwa do tego, żeby sprawnie działać w przypadku, gdyby zachorowania pojawiły się w Polsce".

Dopytywany, jakie to są narzędzia, Sasin mówił, że "jest wiele różnych narzędzi nadzwyczajnych na wypadek wystąpienia epidemii". - Zarówno prawne, jak odejście w określonych przypadkach od Prawa Zamówień Publicznych, kiedy trzeba by było rzeczywiście w szybkim trybie zamawiać różnego rodzaju rzeczy dla instytucji publicznych. To są kwestie dotyczące możliwej reglamentacji chociażby produktów żywnościowych, czy leków w przypadku wystąpienia ich braku - tłumaczył.

Jak mówił, w projekcie zapisano także "pewne możliwości dla ministra zdrowia", jak bardziej operacyjne zarządzanie jednostkami służby zdrowia. - Dzisiaj one w ogromnej mierze są podległe samorządom - wskazał.

Ponadto, projekt "wymusza pewne zachowania pacjentów, wprowadza kwarantannę". - Mam nadzieję, że piszemy prawo, które nie będzie miało zastosowania. Bo cały czas mam nadzieję, że Polska zostanie ominięta tą epidemią. I rzeczywiście musimy się do tego przygotować. I zdrowie i życie ludzi to jest coś, co musi stać absolutnie ponad wszystkim, ponad wszystkimi innymi sprawami, które są w naszym państwie. Wychodzimy z takiego właśnie założenia - powiedział.

Mamy wszystkie narzędzia do tego, żeby minimalizować skutki w przypadku ewentualnego pojawienia się tego wirusa. Dopełnimy dzisiaj tą ustawą te narzędzia, które będą w dyspozycji państwa" - powiedział Sasin. Jednocześnie zapewnił, że jest absolutnie przekonany o tym, "że polskie państwo jest dzisiaj przygotowane do tego, aby skutecznie działać".

W niedzielę późnym wieczorem na stronach Sejmu opublikowany został rządowy projekt ustawy "o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych". Dziś rano jego pierwsze czytanie odbywa się na posiedzeniu komisji zdrowia, która rozpatrzy także dwa poselskie projekty ustawy ws. zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa, złożone przez posłów Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy.

- W ustawie napisano dodatkowo, że hurtownie farmaceutyczne są obowiązane do zbywania produktów wyłącznie do aptek, punktów aptecznych oraz zakładów leczniczych podmiotów leczniczych, a producenci lub importerzy tych wyrobów lub środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego są zobowiązani do zbywania wyrobów wyłącznie do hurtowni farmaceutycznych. Kara za złamanie tych przepisów, jak napisano w projekcie, może wynieść od 10 tysięcy złotych do 5 milionów złotych.

- Przewidziano także możliwość obowiązkowej hospitalizacji osób chorych na chorobę zakaźną albo osób podejrzanych o zachorowanie na nią. Napisano również, że zdrowi, którzy mieli styczność z chorymi na choroby zakaźne, podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, "jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od ostatniego dnia styczności".

Rząd podkreśla, że Polska jest przygotowana na rozwój sytuacji związanej z koronawirusem - wszystkie służby są gotowe, wyposażone w wiedzę, materiały i w procedury na wypadek pojawienia się w Polsce pierwszego przypadku. Odbywają się w tej sprawie regularne odprawy i spotkania. Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, pojawiła się w grudniu w Wuhanie w środkowych Chinach. Od 31 grudnia 2019 r. do 1 marca br. zanotowano 87 tys. 24 potwierdzonych przypadków COVID-19, w tym 2 tys. 979 zgonów - podał w niedzielę Główny Inspektorat Sanitarny. GIS nie zaleca podróżowania m.in. do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.

Rząd przeznaczy 100 milionów złotych dla szpitali na przygotowania do przyjęcia pacjentów, którzy mogą być zakażeni koronawirusem. Poinformował o tym szef kancelarii premiera Michał Dworczyk na konferencji prasowej po zakończeniu odprawy premiera z wojewodami. Spotkanie poświęcone było zagrożeniu związanemu z rozprzestrzenianiem się nowego wirusa w Europie. Szef kancelarii premiera dodał, że szpitale będą mogły aplikować o dodatkowe pieniądze za pośrednictwem wojewodów. Minister Michał Dworczyk poinformował również, że zamówiono dodatkowe 30 tysięcy testów do badania osób potencjalnie zarażonych.

Po spotkaniu z premierem i wojewodami minister zdrowia Łukasz Szumowski zaapelował o spokój i rozwagę w informowaniu o koronawirusie. Łukasza Szumowskiego zapewnił, że informacje o pandemii są przekazywane na bieżąco. "Jeżeli tylko pojawi się sygnał, że jest w Polsce pierwszy przypadek koronawirusa, niezwłocznie zostanie o tym poinformowany premier, a także wszyscy Polacy za pośrednictwem mediów" - powiedział minister zdrowia. Dodał, że dotychczas w Polsce nie potwierdzono zakażenia nowym patogenem. "Wszystkie wczorajsze testy - było ich w sumie 39 - dały wynik negatywny. Możemy się spodziewać, że w ciągu najbliższych dni, jeden z wyników potwierdzi zakażenia wirusem. Ale dziś nie należy straszyć ludzi, że mamy koronawirusa w Polsce" - mówił Łukasz Szumowski.

Minister Szumowski poinformował również, że premier wydał wojewodom polecenie wprowadzenia podwyższonej gotowości w szpitalach. Jak mówił Łukasz Szumowski, oznacza to, że wojewodowie mogą teraz decyzją administracyjną pod rygorem natychmiastowej wykonalności zlecać szpitalom wykonanie określonych zadań. "Na przykład zwiększyć bazę łóżek zakaźnych, przekształcić oddział w oddział zakaźny czy zarządzić zwiększenie obsady personelu" - tłumaczył minister. Dodał, że zgodnie z tą ustawą NFZ zapewni szpitalom środki finansowe na te wszystkie działania. Łukasz Szumowski podkreślił, że w związku z tym wszystkie działania będą koordynowane w jednym ośrodku. Dodał, że wszystkie szpitale otrzymały wczoraj w nocy jednolitą instrukcję postępowania w razie wystąpienia zagrożenia.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker poinformował, że na dzisiejszej odprawie premiera z wojewodami zapadła decyzja, aby Wojewódzkie Inspektoraty Sanitarne pracowały przez całą dobę z powodu zagrożenia koronawirusem. Na odprawie w kancelarii premiera zaprezentowano również stan przygotowań w każdym województwie. Minister Szefernaker zapewnił, że wojewodowie są przygotowani na ewentualne pojawienie się koronawirusa w Polsce.

Dowiedz się więcej na temat: koronowirus | praca zdalna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »