Reklama

Chiny: Bezpłatny urlop za odmowę testu na COVID-19

Chińskie miasto Shenzhen w walce z pandemią koronawirusa wprowadza radykalne restrykcje. Firmy z Shenzhen mogą wysyłać pracowników na bezpłatne urlopy, jeśli ci nie zgodzą się na testy na COVID-19. W Shenzhen w ostatnich dniach wykryto lokalne przypadki zakażenia koronawirusem, w tym budzącą niepokój epidemiologów odmianą Delta.

Władze Shenzhen po wykryciu w ostatnim czasie lokalnych przypadków zakażenia koronawirusem zaostrzyły restrykcje epidemiczne. Zgodnie z nowymi regulacjami firmy w Shenzhen nie będą musiały płacić wynagrodzenia pracownikom przebywającym na kwarantannie, o ile udowodnione im zostanie naruszenie zasad epidemicznych.

Pracodawca będzie też mógł wysłać pracownika na urlop bezpłatny, jeśli ten nie zgodzi się na wykonanie testu na obecność koronawirusa. Odmowa wykonania testu ma skutkować zakazem przychodzenia do pracy i samoizolacją.

W Chinach na terenach, gdzie stwierdzane są lokalne przypadki zakażeń koronawirusem, duże zakłady pracy nakazują swoim pracownikom wykonywanie testów na COVID-19 nawet co kilka dni. Chińskie miasta, w których stwierdzano ogniska zakażeń, przeprowadzały nawet kilkukrotnie testy wszystkich mieszkańców.

W prowincji Guangdong, gdzie znajduje się Shenzhen, od początku pandemii koronawirusa - według danych oficjalnych - stwierdzono 2 tysiące 699 przypadków COVID-19. W Guangdong mieszka ponad 126 milionów osób.

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | testy na COVID | urlop bezpłatny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »